Oglądasz wiadomości wyszukane dla hasła: fryzury dla świadków
Wiadomość
  nasz ślub i pierwsze żale...
Karo nie zamartwiaj się bo jeszcze Ci fryzura nie wyjdzie;-))))

Rzeczywiście może jeśli jest taka możliwość chłopiec może Wam podać obrączki?
Co do siedzenia przy Was to wiem jak się czujesz.. Dziecko moim zdaniem źle by
się czuło siedząc między Tatą a świadkiem- bądź co bądź to wesele- alkohol
jest i te sprawy... Czy syn musi być tego bezpośrednim świadkiem? Przecież to
nie jest impreza "wszyscy siedzimy grzecznie przy stole i wznosimy toast".
Młoda Para chodzi po sali, bawi się, pyta się gości jak oni się bawią...
Mozna to jakoś rozwiązać- może niech Mały usiądzie przy Babci a potem dosunie
sięmu krzesło i póki będzie miał ochotę to będzie siedział koło Taty?? Karo to
nie jest Twój problem tylko Twojego M ( przyszłego ;-D). Niech On porozmawia z
Synem, On wyjaśni..Potem po ślubie wszyscy się pogodzą a Mały może mieć do
Ciebie pretensje...
To jest Wasz dzień! Wykorzystaj go na maksa!!! Ja swój ślub i wesele wspominam
jako najszczęśliwszy dzień w moim życiu- życzę by i Tobie zapadł tak w
pamięci...
 
  Slub 2 października!!!
ja to najchętniej bym sama z moin ukochanym poszła do kościoła! no i świadkowie
jeszcze, a potem na jakiś romantyczny wypad...tylko tak to trochę glupio przed
rodzicami chociażby, więc w skrócie: ślub, prosta szyta sukienka(taka, którą
będzie można potem przerobić na normalną sukienkę), makijaż domowy, fryzura
też, obiad(jeszcze się tylko zastanawiamy gdzie) i najważniejsze to wybieramy
sie na noc poślubną )), ponieważ mieszkamy w trójmieście to planujemy udać sie
gdzieś na półwysep i tam troche pobalować, sami oczywiście!dam znać jak już
będe znała kosztorys tych planów.
pozdr. Asia
  plener przed, czy po ślubie???
My również mieliśmy zdjęcia przed ślubem. To było bardzo dobre rozwiązanie,
suknia i makijaż były świeże i śliczne, a my z mężem (wtedy narzeczonym) bardzo
szczęśliwi, rozradowani i pełni emocji - co widać na zdjęciach. Wyszło super,
zdjęcia po uroczystości nie wchodziłyby w grę, nie wyobrażam sobie, żeby po
tych wszystkich całusach i uściskach pozować do fotografii. Jeśli zaś chodzi o
inny dzień - dla mnie osobiście to pomysł zupełnie nie trafiony. Oczywiście,
jeżeli ktoś ma czas i pieniądze, może sobie pozwolić na czyszczenie sukni i
garnituru, drugi makijaż, drugą fryzurę... No ale na naszych niektórych
zdjęciach byli przecież także i świadkowie, rodzice, rodzeństwo... czy oni też
mieliby się drugi raz odstrzelić? Nawet jeżeli zrobiliby to dla nas, to emocje,
wypisane na twarzach (głownie rodziców!) są nie do powtórzenia.
  W A Ż N E D R O B I A Z G I :):):)
- kto odbiera prezenty, koperty i kwiaty ?

Mysle, ze pomoga w tym swiadkowie i nasze rodzenstwo.
Koperty pozniej - albo beda przechowane w przepastnej torebce mojej mamy, albo
zostawimy w pokoju hotelowym. Mamy nadzieje, ze nic im nie bedzie. Odwozic do
domu byloby ciezko - lokal bedziemy miec poza miastem.

- i co później z kwiatami ?

Na sali - chcialibysmy wczesniej przygotowac/udekorowac wiadra, i w nich
przechowac. Pozniej - zlozymy na grobie.

- jak wsiadacie do samochodu ? kto gdzie siedzi ?

Ho.... Pewno my oboje z tylu. Slonko na pewno pomoze mi wsiasc - z suknia nie
ma zartow. Jest tez opcja, zebym ja siadla z tylu ze swiadkowa (sukienki...), a
panowie z przodu.

- usadzacie gości czy sami wybierają sobie miejsca ?

Aby uniknac balaganu, zamieszania, pokrzywdzenia kogos, niepewnosci i
dezorganizacji - na stolach beda wizytowki.

- jezeli mam ślub o 16.00 to o której do fryzjera ?

Czy sesja zdjeciowa ma byc jeszcze przed slubem?
To zalezy od odleglosci: z domu do kosciola, czy fryzjerka przyjezdza do
Ciebie, czy Ty do niej, czy beda oczepiny, jak z makijazem wczesniej (najpierw
powinna byc fryzura, potem makijaz)

- no i nie wiem co jeszcze ?

Wiele, oj, wiele...
Ale sie nie przejmuj, powoli da sie rade
 
  W A Ż N E D R O B I A Z G I :):):)
Hej,

ja mialam slub o 16, wszystko wyszlo idealnie:

1. Telegramy odbierala swiadkowa - miala taki specjalnie przystrojony koszyczek,
do ktorego wrzucala telegramy. Kwiaty - swiadek, pomagala osoba towarzyszaca
swiadkowej. Samochod stal blisko wiec prezenty mozna bylo od razu przeniesc do
bagaznika. Kwiaty proponuje zostawic w kosciele.
2. Samochod byl kolegi, prowadzil swiadek, obok siedziala swiadkowa a my z tylu.
3. Gosci usadzalismy my. Zrobilismy ciekawe wizytowki z sentencjami i
wierszykami slubnymi z tylu. Dzieki temu nikt nie rzucal sie na miejsce, osoby,
ktore sie znaly nie czuly sie skrepowane.
4. Ja bylam u fryzjera trzy godziny przed wyjazdem do kosciola - wystarczylo,
ale to zalezy od fryzury.
5. przede wszystkim sie nie martw, rzeczy i sprawy istotne teraz, w trakcie
slubu i calego dnia i wesela wydadza Ci sie nie warte zachodu.
Zycze wszystkiego dobrego.
  Baba trzyma nogę na gazie
To może jako baba sie wypowiem
WIęc tak - jestem "babą" za kierownicą, duzo jeżdżę i mimo Waszych miłych słów
na temat kobiet za kółkiem z przykrością stwierdzam, że większość kobiet
niestety nie jeździ dobrze... Badania badaniami, a praktyka praktyką... Większa
część kobiet jeździ niepewnie, niezdecydowanie, w razie zagrożenia traci głowę,
nie wie co zrobić, nie patrzą na znaki (a niby w badaniach wychodzi, że kobiety
są bardziej "spostrzegawcze"). Ta bezpieczna jazda kobiet wygląda tak, że po
prostu jeżdżą wolno - nieadekwatnie do warunków drogowych, pogodowych, czesto
blokują ruch, juz nie raz byłam świadkiem jak taka niczego nieświadoma kobieta
swoją bezpieczną jazdą wywołała niebezpieczne sytuacje - oczywiście ona w nich
nie uczestniczyła, ona je tylko sprowokowała... Dlatego "kobiety jeżdżą
bezpieczniej" - bo często nie uczestniczą w wypadkach, kolizjach itp., ale je
prowokują i nieświadome tego co się stało, jadą sobie dalej - bezwypadkowo...
Widzę co się dzieje na drogach i mimo iz też jestem przedstawicielką tej płci,
to jednak uważam, że duża część kobiet nie ma predyspozycji do prowadzenia
samochodu. Wczoraj stojąc na światłach (zaznaczam, że był to podjazd) niczego
nieświadoma pani w autku przede mną zanim ruszyła, to stoczyła się cały METR w
dół!!!! Dziękowałam Bogu, że zachowałam odpowiednią odległość, bo inaczej
siedziałaby mi w masce!!! A kobieta niczego nieświadoma jadąc dalej...
poprawiała fryzurę we wstecznym lusterku!!!
  Manikurzystki w Ciechanowie
zgadzam się z opinią o salonie Sylwi.Jakość usług dość prowincjonalna(i fryzury
i paznokcie).Ale najzabawniejsze jest to,gdy właścicielka ustawia klientów w
określonej przez siebie hierarchii.Najważniejsze panie lekarki,póżniej panie z
Warszawskiej,a na szarym końcu zwykłe klientki.Zachwytom i pochwałam nie ma
końca jak pojawi sie jakaś pani,,dr".Kiedyś przypadkowo byłam świadkiem takiej
sceny-nadaje się do ,,mamy cię"
  Komisja śledcza ds. PZPN-GATE :|
Ej no panie i panowie, zapominamy o pewniaku

HENRYK KASPERCZAK - bezstronny ekspert. W końcu sam Dziurowicz w wywiadzie
uznał, że Henio jest, jak to się mówi, oka i w łapę nie bierze. Ma wysokie
kompetencje, nienaganną fryzurę i kontrakt do 2008 roku. Z nim w składzie z
pewnością usłyszymy przed wygaśnięciem wyżej wymienionej umowy, że "zespół
(śledczych) zaheagowau pozytywnie".

Baryła byłby OK, ale swego czasu wyjechał do Sudanu i łączność, nawet listowa,
została zerwana.
Przydałby się też Marek Jóźwiak, ale raczej jako świadek - na pewno
opowiedziałby jeszcze sporo niezwykle interesujących anegdotek z szatni
pierwszoligowych no i może dowiedzielibyśmy się za co bawią się "chłopcy ze
wsi".
  Przezwiska profesorów wykładowców i nauczycieli
Przezwiska profesorów wykładowców i nauczycieli
Kruszyna - ze względu na swoja tusze ok 130 kg lub więcej
Nota bene - ze względu na dość często używane określenie
Komiwojażer - jak wyżej
Kedy – jak wyżej
Via statelita i interface - patrz wyżej
Woloszański - ze względu na ciekawy sposób prowadzenia zajęc
Rzeźnik - facet mógłby pracować w rzeźni miał tez fryzurę jak B. Linda z Psów
Maska - nie wiem dlaczego
Arek - bo tak miał na imię wykładowca, który siał popłoch samym swym
nazwiskiem.
Matka boska – bo kobieta tak się zachowywała i taki miała wygląd jak ze
świętego obrazu
Świadek jehowy – nie wiadomo dlaczego
Lemmy Kravitz – ze względu na podobieństwo nazwiska
Świniak – bo miał podobny wygląd
Dionizy – bo jest podobny do św. pamięci starego Machalicy.
Faflun – człowiek strasznie obleśny znana postać nie tylko na jednym wydziale
Flądra – bo miała nazwisko jak ryba
Górnowata – przeróbka nazwiska i sposobu zachowywania się
  Zlikwidować kuratoria oświaty - radzi Krzysztof...
Użycie słowa gwara jest jak najbardziej uzasadnione (no może bardziej dialekt).
Ale sądzę że to pana nie satysfakcjonuje. O ile mi wiadomo naukowcy skłonni są
za język odrębny uznawać, (i to nie wszyscy)Kaszubski. Odsyłam do
encyklopedia.pwn.pl/73091_1.html . W naszym kraju na skutek przemarszu
wszelakich wojsk jest taki galimatias genetyczny że górnoślązak w wyniku
atawizmów może mieś skośne oczy (po tatarach) i bląd fryzurę (po szwedach).
Rzeczywiście jedynie dialekt cz też gwara może (oczywiście miejsce
zamieszkania) stanowić źródło szowinizmu lokalnego.
A na koniec, byłem świadkiem jak to w jednym z hoteli robotniczych w Katowicach
w ramach obchodów święta św.barbary, "wulec" wyśpiewywał - "...jo śląski pieron
spod torunia...". Czystość etniczna we współczesnym świecie jes nie do
utrzymania. A co gorsze może prowadzić do zniekształceń zarówno fizycznych jak
i psychicznych.
  mlodzi ludzie nie szanuja pracy
to prawda droga leno, tez bylam tego swiadkiem. krzywdzace jest jednak
uogolnianie wszystkiego... traktowanie wszystkich studentow jako nierobow,
leni, z zawyzonymi ambicjami. tak nie powinno byc. jak wiec mozna rowniez
liczyc na lepsza sytuacje kobiety na rynku pracy, skoro tak sie patrzy rowniez
na inne grupy, ze tak to nazwe. wiec, ok, mowimy stazystka okropna, mysli
tylko o fryzurach i makijazach... zaraz pewnie tez bedzie chciala rodzic
dieci, a to przeciez nie lezy w interesie firmy... studenci... ach, ucza sie,
ale nic w glowach nie maja... ja jestem i kobieta i studentem... ale nie czuje
sie zupelnie jak opisywane tu "potwory". ok, zgadzam sie ze moi rowiesnicy
przesadzaja z tymi ambicjami, ale musi to byc wynikiem czegos... prawda? nie
przyszlo samo z siebie. tylko krytykujemy, ale uwazam ze powinno sie rowniez
pokazac wlasnym postepowaniem... a w firmie chodzi o caly management, jak
powinno sie pracowac.

nie uwazasz?
  Fryzjer
laki9 napisała:

> Byłam dzisiaj w Avangarde i jak zawsze wyszłam zadowolona. Jestem
stałą klientk
> ą
> i gorąco polecam! Na imprezy też tam się czeszę i muszę
powiedzieć, że zawsze
> wychodzę z inną fryzurą. Przynajmniej zawsze jestem oryginalnie
> uczesana;-)Dziewczyn nie oceniam, oceniam tylko efekty ich pracy a
te są
> naprawdę dobre.

no tak moze dziewczyn nie oceniasz, ale wiem ze wlascicielka ocenia
wszystkich po ich wyjsciu z salonu i to nie zawsze dobrze! wiem bo
bylam tego swiadkiem i slyszalam
  Salon fryzjerski w Minsku
Ja również chodziłam do Magdy do Michella i byłam baaardzo zadowolona! Później
poszłam tam na balejaż a następnego dnia na czesanie do p. Ani. Balejaż prawie
niewidoczny, włosy przesuszone - do tej pory próbuję je nawilżyć jakimiś
odżywkami. Następnego dnia wesele znajomych, mój narzeczony świadkiem, siedzimy
przy głównym stole, a ja...? Baran na głowie (mimo moich wątpliwości p. Ania
powiedziała, że będę świetnie wyglądać), cała fryzura do d...
Byłam tam zapisana jeszcze na 2 czesania (rok w wesela bardzo obfity), ale się
wyposałam i powiedziałam, że więcej tam nie pójdę.
Teraz chodzę się czesać do "Natalii" przy stacji i jestem baaardzo zadowolona.
Ostatnia fryzura poprostu bomba. P.Agnieszka zdobyła zresztą jakąś nagrodę na
jakimś konkursie za najładniejsze uczesanie.
Ale co do balejaża, to chyba jednak odwiedzę Madzię w Warszawie, bo wiem, że ona
zrobi go najlepiej.
Dobra koniec moich wywodów.
Pzdr!
  2 nowe newsy :)
2 nowe newsy :)

1. Nasz forumowy koleg Leo zmienił image - po przegranym zakładzie z
Cieniem(którego wraz z Małągochą byłam świadkiem)Leo honorowo
dotrzymując słowa zrobił sobie taką samą fryzurę jak Cieniu.
P.S.
Dla niedowiarków - niektórzy uważali że sie wygłupiam, gdy
powiedziałam przed Smoleniem, że Cień ściał włosy na łyso

2. Dzis o godzinie 14.00 nasza forumowa koleżanka Tusia, której
przeszło rok temu udzieliłyście iście matczynego wsparcia, zmienia
stan skupienia na zamężna. Dużo szczęścia Tusia
  Afroafrykanin
Afroafrykanin
Usłyszałam właśnie w telewizji "Amerykanin afrykańskiego pochodzenia" i
przypomniałam sobie, że mamy problem!

Nie od razy sobie tego Amerykanina afrykańskiego pochodzenia wyobraziłam,
chwilę to musiało potrwać. Z Afroamerykninem jest trochę lepiej, ale i tak
bardziej mi sie kojarzy z Hendrixem niż np. z Martinem Luterem Kingiem. Chyba
ze względu na fryzurę.

Z Amerykanami jest jeszcze jako tako. Ale jak ja mam na przyklad opisać
sytuację, której świadkiem byłam w lipcu na plaży w Sopocie? Widziałam tam
czarnolicego niewątpliwie (ale nieopalonego) człowieka, ubranego od stóp do
głów (jednej), palcem wskazującym macającego Bałtyk? Skąd ja moge wiedzieć
czy on Arfoamerykanin, Afroeuropejczyk, Arfoazjata czy Afroafrykańczyk? Mam
duży problem, bom kobieta o łagodnym sercu i nie chcę nikogo urazić jakimś
słowem niewlaściwym. Swoja drogą i tak bardziej mnie interesowało, czy u nich
morze jest bardziej miekkie.

Ala
  wypadki sprawca i ofiara, kto jest winny
Wdowa po tym Panu przychodzi na sprawe ubrana na czarno bez makijazu pograzona
w wielkim smtku tym czasem na miescie na codzien widza ja wyczesana ubrana na
kolorowo piekny makijaz i fryzura. Nie wiem po co ten caly spektakl. Bo dla
mnie to juz nie jest czysta walka o sprawiedliwosc pezrodzilo sie to w wielki
spektakl ktory wcale nie jest zabawny. Pani ta rozmawia ze swiadkami wiem ze
pod jej naciskiem zmieniaja zeznania. Jeden ze swiadkow po trzewch latach
trwania sprawy zeznal ze jest w 100% pewien ze tego wieczoru kiedy byl wypadek
na miejscu zdrzenia palily sie wszystkie latarnmie. Przeciez to paranoja. Moze
jeszcze powymienial te ktore sie nie swiecily. wychodzi na to ze zamiast
udzielac pomocy ofiarze wypadku swiadek liczyl zaroweki w latarniach. Dla mnie
jest to wielka tragedia i dla mego meza tez. Prosze mi nie mowic jak mam sie
czuc mam prawo miez zal, mam prawo byc smutna bo nie widze rzadnych perpektyw.
Nie daj Boze by sie w Pani rodzinie cos takiego stalo ciekawa jestem czy nadal
upieralaby sie Pani przy swoim zdaniu. Nie zycze tego nikomu.Pozdrawiam
  kapelusz.
mozliwe ...Mnie uczono, ze w nakryciu głowy (poza uroczystosciami żydowskimi)
nie wypada jesć, jako i w rekawiczkach ...

Swoją drogą moze masz racje, ale jakoś sobie nie wyobrazam jak mozna faktycznie
jesc coś goracego i konkretniejszego przy stoliku w restauracji w kapeluszu z
szerokim romdem , serio.

Ani to wygodne dla jedzacej damy, ani dla pozostałych, ani tez nieuzasadnione.
Inna sprawa przyjęcie w ogrodzie, na wolnym powietrzu - nawet bardzo eleganckie,
a inna w pomieszczeniu, lokalu.

Byłam raz na weselu, gdzie Panna Młoda miała kapelusz z duzym rondem, nie
zdejmowała go. widok nie by zbyt fajny, kiedy jadła np. barszczyk, mało tego,z e
zahazcała kapeluszem o pana młodego:) i świadka to zeby gadać caly czas
siedziała biedna odchylona w tył, bo romdo czesciowo przesłanało jej twarz, to
jeszcze miała kłopot bo gorące potrawy parowały jej na twarz, a ze nie miało
gdzie sie ulotnić to skraplało sie na rondzie - efekt na twarzy nieciekawy :(po
pólnocy zdjeła ten kpelusz, ale nim nie rzucala tylko bukietem - zrozumiałe. tak
zcy owak znikneła na godzine, fryzure maiła po prostu straszną ...No, ale
mówila, ze tak sie upocila pod tym kapeluszem, ze juz ma gdzieś i musi zdjąc -
jakoś tam poprawiłyśmy jej włosy ...
  Biała lista fryzjerów :-)
polecam Pania Anne Bugajska, która ma salon w Czarnem (woj. pomorskie) przy ul.
Koscielnej 8a
jest to bardzo dobra fryzjerka- zarówno strzygłam jak i farbowałam włosy a mam
bardzo krecone grube i geste-byłam bardzo zadowolona
salon moze nie najwiekszy ale schludny i nowoczesnie urzadzony, miłos ie w nim
przebywa
fryzjerka bardzo miła
nie zdziera- ja za koncówki i ogólne nadanie fryzurze kształtu zapłaciłam 35 zł
z farbowaniem-włosy mam do ramion
farby przy tym nie tandetne, włoskie, które nieco blakna jak wszystkie w miare
uplywu czasu ale zachowuja polysk
jesli chodzi o farbwanie to koncowy koszt zalezy od tego ile sie farby zuzyje

byłam w dodatku swiadkiem jak wpadła tam jakas laska po nieudanym eksperymencie
z grzywka i Pani Ania wyrównala jej to i napraiła za darmo
szczerze polecam
chodze do niej choc mieszkam 50 km od czarnego-nawet z dojazdem zaoszczedzam na
chojnickich fryzjerach i jestem naprawde b. zadowolona
  dziewczyny z Ostrołeki prosze o pomoc
ok, podam Ci nr telefonu.Picasso - 764 - 21 -19. Tam się czesałam ostatnio na
wesele (byłam świadkiem i naprawdę byłam b. zadowolona) Włosy się trzymały
spokojnie do poniedziałku. Tydzień wcześniej robiłam balejage i kosztował 8- zł
jeden kolor na średnio długich włosach, za dwa zawsze płacę 125 zł. Za
uczesanie zapłaciłam tylko 40 zł. A fryzura była super, podobno ładniejsza niż
Młodej :). Drugi salon Pretty You, 764 - 47 - 15. szefowa Monika, ma naprawdę
świetne pomysły, nieco awangardowe też, potrafi dobrać do stylu klientki. Ceny,
pewnie zbliżóne. Za farbowanie i czesanie płaciłam ok. 130 zł.
Mam nadzieję że Ci pomogę, a nie zaszkodzę, bo wszytstko rzecz gustu. Te salony
cieszą się ogólną sympatią ostrołęczanek. Pozdrawiam
  Konsekwencje
Pan Szczerbiak zawsze w swoisty sposób rozumiał "wizerunek szkoły". Mieliśmy w
szkole buntownika w długich włosach, który był za to tępiony przez dyrektora.
Próbował zmusić go do obcięcia włosów wszystkimi metodami, prośbą, groźbą,
szykanami. Byłem świadkiem jak Szczerbiak wygłosił do niego taką mniej więcej
mowę: "widzę, że nadal nie obciąłeś włosów... w Bydgoszczy jest takie elitarne
liceum (tu padła nazwa) o wysokim poziomie i tam nawet nie można pomarzyć o
takiej fryzurze. I u nas też tak będzie!"
Szkoda, że podnoszenie poziomu zaczyna się od wyglądu uczniów a nie od jakości
nauczania. Nie wiem czy coś się przez te lata zmieniło w podejściu władz LO.
  Do martyna1985
coraz mniej czasu...

załatwiamy wszystko na potegę, bo czasu mało zostało, a my jeszcze beztroscy
jesteśmy.
w tym tygodniu
-podpisaliśmy w końcu umowę z orkiestrą
-zastanawiamy się nad dekoracją, przeglądaliśmy oferty i wybraliśmy
dekoratorkę. ma zrobić dekorację do sali i pomyśleć o samochodzie, bo w końcu
auto też już mamy
- o dekoracji w kościele będziemy dziś rozmawiać z inną parą ślubującą tego
samego dnia,
-soki, wodę, wino jedziemy kupić w piątek
-w piątek też już ostatecznie składamy zamówienie na naszą ilość gości,
rezerwujemy pokoje i robimy wszystko, co się da
-dziś donieśliśmy w końcu dokumenty do kościoła, zapłaciliśmy za ślub,
pogadaliśmy z naszym znajomym księdzem, co i jak ma być na mszy, którą dla nas
zgodził się poprowadzić (a i tak podejrzewamy,że będą niespodzinki, bo to
ksiądz z dowcipem i dużym poczuciem humoru),
- o 17.00 dziś umówieni jesteśmy z kościelnym
-organistę już mamy od wczoraj
- dziś idziemy na ślub w tym kościele, więc zobaczymy jak tam wygląda
uroczystość i co tam ewentualnie poprawić na nasze
-fryzjer, kosmetyczka poumawiane (w wt fryzura próbna, w pt makijaż próbny)
-kwiatki na bukiet i butonierkę zamówione w kwiaciarni
-tort zamówiony, z dowozem do sali

nie mamy jeszcze:
-trzeba przypomnieć sie fotografowi
-obu spowiedzi
-zgłoszonych świadków, ale to przed ślubem 10 min wystarczy
-ciast
-i pewnie jeszcze coć,, o czym nie pamiętam
  30.09.2006
30 września to nasza data!
Ale z tego co przeczytalam wydaje mi się, że jesteśmy
najbardziej "zaawansowaną" parą.
Suknia dawno już zamówiona (wypożyczam). Narzeczony ostatnio rozglądał się za
garniturem.
Na próbny makijaż i fryzurę jestem już umówiona (wszystko w jednym salonie).
Sprawy kościelne i USC załatwione. Zapowiedzi pójdą już w tą niedzielę. Nauki
jużzaliczone, poradnia umówiona na sierpień.
Świadkowie wybrani.
Sala, DJ, kamerzysta i studio fotograficzne są.
Obrączki kupione - musimy tylko jeszcze zastanowić się nad grawerunkiem.
Nie mamy jeszcze tylko samochodu - ale to wg mnie najmniejszy problem, bo mogę
jechać nawet naszym.
Nie wybralam jeszcze kwiatów. Jutro wybieram się na poszukiwanie dwóch welonów
(z czego jeden ma być 2,5 - 3 metry) i rękawiczek.

Pozdrawiam Was wszystkie i życzę wspaniałych przygotowań!
  Już zaślubiona -29 lipiec piekny dzień
Już zaślubiona -29 lipiec piekny dzień
Witam!!
Przez jakiś czas pisałam na forum fajnie było przez ten okres, ale do rzeczy
naś ślub odbył się 29 lipca o 13-ej wszystko przeszło bez stresu, w kościele
byliśmy cały czas usmiechnięci, błogosławieństwo też było cudowne,fryzura i
makijaż wyszedł bez zastrzeżeń, plener był w dwóch miejscach i trwał 1,5
godziny, goście bawili się super, jedzonko było pyszne,dekoracja sali
przepiękna, mój mąż sprawił mi przepiękny bukiet ślubny ze
storczyków,świadkowie sprawili sie na medal, oczepiny wyszły ok, prezenty
dostaliśmy cudowne, cały okres wesela do 4.30 przebiegł tak jak sobie to
wymarzyłam,a co do zdjęc to w przyszły tyg. postaram się coś tu wkleić!!!
Dziewczyny, nie przejmujcie sie za bardzo w ten dzień on i tak będzie
najpiękniejszy w waszym życiu.Pozdrawiamy Asia i Marcin
  Ślub Cywilny 09.09.2006 Prośba!!!! Warszawa
Ślub Cywilny 09.09.2006 Prośba!!!! Warszawa
Witam
Mam prosbe
za mc biore slub - narazie tylko cywilny.
Rzecz w tym ze nie mam pomysłu ani na sukienke/garsonke, ani na kwiaty ani na
fryzure..
Nie wiem wlasciwie jak powinnam sie ubrac
Na ślub sa zaproszeni tylko rodzice dziadkowie i swiadkowie - razem z para
młoda 20 osob. Po Slubie planujemy obiad i podwieczorek. Na tym koniec.
Dodam ze jestem w ciaży..
Pomozcie!!
Jaki ubior , gdzie kupic w warszawie i gdzie zamawiac kwiatki......

dzieki
  krótki kosztorys wesela...
sala 6000,
tort 280+30 stroikna tort
ciasta/owoce ok 500-700
dekoracja sali ok 300 (sami dekorowalismy, pompka wypozyczana i luk helowy
zamawiany)
winietki na stół sami robiliśmy ok 15
samochód kuzyn-swiadek nas zawiózł
dekoracja samochodu 65
makijaz slubny 30
fryzura slubna 60
paznokcie 85
fotograf 660pln
podziekowania dla rodziców 2x25
kwiaty dla rodziców 2X45
kamera 1000
zaproszenia 230
obrączki 600
wódka/wino/szampan 1950
zapowiedzi 2x50
ślub 300
dekoracja kościoła 400
organista i orkiestra 1200
suknia 960
welon 145
halka w cenie sukni
bukiet ślubny+butonierka 150
rękawiczki 85
bielizna 150
pończochy 20
garnitur 500
kamizelka 200
buty damskie 125
buty męskie 220
spinki 40
koszula 150
2 koszula 60
biżuteria 65
dodatki do welonu i wlosów-kwiatki 100
USC i dokumenty cywilne 80
strój niuni co niosla obraczki 70
wianuszek rekawiczki i inne dodatki 70
poduszeczka 35
  4 miesiące do ślubu - jak przygototwania ?
4 miesiące do ślubu - jak przygototwania ?
My mamy:

kościoł
sale

moja suknia sie szyje
zaproszenia się drukują
wizazystka wybrana
hotel dla gości jest
fryzjer wybrany jest
samochód jest
fotograf już prawie też
nauki we wrzesniu
obrączki wybrane w weekend idziemy zamówić
zespol/dj wybrany

pozostal - cały strój pana młodego, moje buty, płaszcz, kwiaty, wybrać
fryzure, pomysleć o dekoracji, zlecić menu, wybrać tort, kupić alkohol,
zastanowic sie nad dekoracją, kamerzysta, wybrac 1 szy taniec, zalatwic
sprawy urzedowe i koscielne, wybrac świadków!!!! i poprosic o zgode ,
pomylec o podziekowaniach dla rodzicow,

o czymś zapomniałam????????
  wasi świadkowie
bylam swiadkowa u mojej przyjaciolki. od poczatku wiedzialam, ze beda potrzebowac pomocy mojej i swiadka, bo ich rodzice mieszkaja daleko. pomagalam wiec Kasi wybrac sukienke, chodzilysmy razem na przymiarki, na probna fryzure itp. ale to byly takie dziewczece sympatyczne sprawy .
dzien przed slubem ze swiadkiem stroilismy sale i samochod, przywiezlismy alkohole i soki, ulokowalismy wizytowki gosci przy stole ( po kosultacji z mlodymi rzecz jasna).
w dzien wesela, rozwozilismy gosci z dworca do hotelu, przywiezlismy ciasto i owoce do lokalu i robilismy duzo podobnych rzeczy organizacyjnych.

na slubie wiadomo pomagalam przy welonie, czytalam wiersz , ocierajac dyskretnie lezki

na weselu, zajmowalismy sie rodzina i innymi gosci, staralismy sie ze wszystkimi pogadac, zeby ciocie,babie, wujkowie , wszyscy czuli sie zauwazeni.
dzieki mojej czynnej dzialalnosci na tym slubie i weselu czulam sie jako ktos naprawde wazny dla mlodych, zreszta swiadek tez jest naszym bliskim przyjacielem.pomagalismy mlodym jak tylko sie dalo, wszyscy sie wspieralismy w mometach nerwowki.
i dzis pieknie to wspominamy, cala 4 plus goscie
  Ślub i wesele za 3-4 tys
U mnie, kochane moje, było tak:
1. sukienka absolutnie nie ślubna, ale ładna - 350 zł
2. welon własnoręcznie zaprojektowany - materiał plus koszt uszycia 50 zł
3. garnitur Pana Młodego - 1000 zł, szyty na miarę, razem z koszulą
4. obrączki od Kruka - 458 zł
5. obiad weselny - po 40 zł na osobę w Centrum Gdańska - było35 osób = 1400
6. ciasta + tort = 200 zł
7. szal, a raczej chusta do sukienki - 50 zł
8. rajstopy moje i skarpetki Pana Młodego - raczej dla picu - 30 zł
9. opłaty w USC - 80 zł 50 gr
10. nocleg w hotelu - 130 zł
11. szampan i wino - 700 zł
12. Zaproszenia samodzielne wykonane i rozesłane - 200 zł
13. Wiązanka ślubna + butonierka + butonierka dla Świadka = 70 zł
Razem: 4718,50 zł

Fryzurę miałam gratis, u zaprzyjaźnionej fryzjerki, jako prezent ślubny. Ona
też mnie malowała, moimi i swoimi kosmetykami, wyszło CUDO! dodać można jeszcze
koszt biżuterii, ale nie wiem, czy powinnam, bo stanowiła ona część prezentu
ślubnego, tylko dostałam go przed ślubem A gdyby jeszcze policzyć
kosmetyczkę, u której wcześniej byłam, i koszty telefonów, to by się zrobiło
jeszcze więcej. Pamiętam, że liczyłam kiedyś wszystko, ale to absolutnie
wszystko, i wyszło ponad 6000 zł. Ale tak to chyba nikt nie liczy, razem z
wczesniejszym zabiegiem, razem z kosztem biletów, żeby obejrzeć restaurację,
itp.
Pozdrawiam
  ŚLUB CYWILNY_PILNE!!!!!PROSZĘ O POMOC
Cześć
Sama miałam co prawda ślub konkordatowy, ale mieszkam na przeciwko Urzędu Stanu
Cywilnego i sporo się naoglądałam młodych przyjeżdżających na śluby cywilne.
Osoby, które nie mają w planach ślubu kościelnego, zazwyczaj wybierają ślub
cywilny w sobotę w godz 12-16, przyjeżdżają super samochodem z kwiatami i
balonami, sukienki i dla panny młodej, i dla świadkowej są balowe, strojne,
fryzury wieczorowe. Widać,że po ślubie planują imprezę do białego rana.

Moja koleżanka też brała ślub cywilny przed kościelnym, powodem była możliwość
wspólnego rozliczania z Urzędem Skarbowym jeśli byliby małżeństwem przez cały
rok rozliczeniowy. Na ślubie byli tylko państwo młodzi i świadkowie. Rodzice i
cała rodzina byli dopiero na kościelnym (cywilny był 400km od zamieszkania
rodziców).
Jeśli po cywilnym planujecie obiad w restauracji, w najbliższym gronie, to
chyba powinnaś ubrać się jak do restauracji tzn nie wieczorowo. Czy w
restauracji będziecie tylko Wy, czy też bedzie otwarta dla klientów?
Zwykła garsonka kojarzy się raczej z pracą, ale np sukienka z żakietem byłaby
na miejscu.
Dla mężczyzny raczej garnitur i krawat lub musznik. Frak i muchę zosatwcie
sobie na ślub kościelny.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia
  do jezdzacych komunikacja miejska..
Ja kiedyś w metrze miałam taką sytuacje:
Sobota przed południem - jadę na uczelnię.
Wchodzi do metra pani około 50-tki z wielką siatą (zapewne ze stadionu wracała)
za panią wchodzi jej nastoletnia córka, ale mniejsza o córkę. Pani dość otyła,w
płaszczu, z natapirowaną fryzurą, pachnąca i wymalowana. W metrze nie zamknęły
się jeszcze drzwi, a pani już żądającym tonem mówi do mnie (mimo że dalej były
wolne miejsca) : Chciałabym usiąść. I nic więcej, ani proszę, ani dziekuję. Już
chciałam odpowiedzieć, że ja też bym wiele rzeczy chciałam, ale ugryzlam się w
język i ustąpiłam jej miejsca. Chyba z zaskoczenia, a może dlatego że zaraz
miałam wysiadać.

kiedyś też kolega był świadkiem takiej sceny:
Lato, bardzo gorąco a w autobusie tłum. Wsiada pani ok 40stki w bluzce bez
rękawów, niestety miała niewydepilowane pachy. Pijaczek stojący obok tej pani
patrzy na nią, patrzy, zerka na tą owłosioną pachę i w pewnym momencie mówi:
Te, baletnica zabieraj te nogę z poręczy. Bez komentarza.
  zachowania polaków na zachodzie-opinie
moze nie az tak bym to nazwala, swinie...ale polacy w uk wygladaja co najmniej
dziwnie..nie mowiac o londynie,gdzie trzeba chyba siedziec caly czas wq piwnicy
by polaka nie zobaczyc. moje doswiadczenie jest takie ze rzeczywiscie z daleka
polaka sie zawsze pozna i nie tylko dlatego,ze klnie jak szalony, bez wzgledu
na plec.wielokrotnie jestem swiadkiem rozmow dziewczyn w sklepach, niby to
gadaja o ciuchach a tu k***wa! ja p****ole i tym podobne. poza tym zawsze
zdradza wyglad, facet jak ma "gust" przepraszam za slowo ale inne mi do glowy
nie przychodzi oprocz tez "brak gustu", to ma najfajniejsza, najbardziej
wyrabana w kosmos fryzure, kurtke, buty i co tam jeszcze... komorke:-)
dziewczyna zawsze wyglada trzy razy "lepiej" niz mlode angielki w sobotni
wieczor...coz, nawet rano jak idzie po bulki.
a taki zwykly polak ktory jest tu na dorobku, potencjalnie ma zone i dziecko(
dzieci) w kraju to nigdy nie chodzi sam, chodza grupami 2,3 zazwyczaj
reklamowka w reku,cuagle mam taki obrazek przed oczami wszyscy trzej z
rekalmowkami,jeden pali i stoi, drugi pali i podpiera sciane,a trzeci kuca i..
tez pali.
ale mnie to wcale nie przeszkadza, ani kwiecista moda ani hmm...jezyk? jak beda
kiedys mialy sluchac tego moje dzieci na zakupach.. wtedy zwroce uwage.
  Co robić? Jestem feministką, a misiek jest anty.
Gość portalu: Jacenty napisał(a):

> PS Nie jestem Świadkiem Jehowy ale może Ty jesteś?

Nie, niestety klapki na oczach nie pasuja mi do fryzury, wiec ortodoksja -
dowolnej masci - zupelnie mi nie lezy. Ale ty sobie swietnie radzisz z
jednokierunkowym mysleniem, dlatego pomyslalam, ze bylbys dobrym Swiadkiem
Jehowy. Oni tez bezrefleksyjnie recytuja wyuczone formulki.
  Fryzjer w Gdańsku?
Ted? To najbardziej nieprzyjemny salon fryzjerski w Gdansku. Wlasciciel jest
poprostu zwyklym prostakiem, sloma mu z butow wystaje. Bylam kiedys swiadkiem
jak jedna klientka u mojej fryzjerki skarzyla sie jej ze spoznila sie kiedy do
slynnego Teda 10 min bo jechala z Gdynii i byly korki. Nakrzyczano na Nia jak
ona sie mogla spoznic. Dodatkowo slyszalam ze nie pozwala sie tam klientom
korzystac z toalety. Kazdy kto chce sie zalatwic otrzymuje informacje ze jest w
remoncie. Klienci sie smieja ze on tam chyba ma zlote klami i boi sie
wpuszczac. Generalanie nie polecam. Za zle podejscie do klienta. Mysla sobie
pewnie, ze jak maja renome to moga pomiatac klientem.

Ja za to ostatnio odwiedzilam Pracownie Fryzjeska Bogna. Jestem poprostu
zachwycona. Pani Bogna ma niesamowite wyczucie i umiejetnosci. Wyszlam z nowa
fryzura niezwykle zadowolona. Za strzyzenie z myciem i ulozeniem zaplacilam
50zl. Wiec nie uwazam zeby to byla jakas wygorowana cena.
  Karkosza bez prawa do lustracji
sprawa będzie wznowiona...
Pocieszyć mozna zainteresowanego, iz jest teraz taki trend, że niedługo sąd
zajmie się ponownie jego sprawą.
Powiem więcej - przy skali planowanych lustracji, rzucaniu teczkami, sprawach
zwiazanych z poprzednio rządzącymi - sądy będą się TYLKO tym zajmować. No i
oczywiście wanną do jaccuzi - ponoć Ziobro obiecał Wassermanowi, iz w
krakowskim sądzie powstanie specjalny wydział, "wodny".
Siemiatkowski już nie może doliczyć się, ile postepowań przeciwko niemu albo z
jego udziałem jako świadkiem toczy się, wie tylko iż 3 postepowania są już
umorzone. Ciekawe, co będzie z zarzutem nielegalnego posiadania tajnych
dokumentów - notesu, w którym notował z kim się spotyka i na jaki temat
rozmawia...
Ale ja jestem wściekły - dotąd raz na rok odbywały się rozprawy zwiazane ze
skargą mojej spółki na zagarnięcie jej majątku. Od 8 lat
Drobiazg - trochę ponad milion złotych, 30 osób straciło pracę, w tym ja i zona
Teraz pewnie będą raz na 5 lat, bo sądy obok lustracji zajmować się będą
wyjaśnianiem, gdzie kiedy i za co Kwaśniewska kupowała bielizną, skąd Kalisza
stać na kupowanie jedzenia, jakie afery kryją się w tym, że za Kwiatkowskiego
TV miała większe dochody, niż za jego nastepcy, czy głos i fryzura Senczyszyn
nie narusza moralności publicznej, czy telewizyjna reklama ocieplanych gumowców
nie jest kryptoreklamą prezerwatyw, czy przechodzeń, na którego najechał ojciec
Rydzyk nie dopuścił się tym obrazy uczuć religijnych, czy wielkanocne baranki i
kurczaczki nie są wyrafinowaną obrazą Giertycha i Kaczyńskiego itd.
  Marzy mi sie....................
pablo.es napisał:

> Gwiazdy świecą zawsze.
>
> Zrób fryzure na gwiazde, załóż szokujący kolor i na spacer z psem jak
mandaryna

A ten pies w czym?

> bądź gotowa.

Zawsze jestem;)
>
> Co do szczegółów, msg me.

Bez świadków!
  higiena w wygar
higiena w wygar
Jakieś 40 minut temu byłem świadkiem rozmowy w tramwaju dwóch pań, w wieku
mniej więcej 55-60 lat, dosyć okrągłych i mocno puszytych, z fryzurami typu
Danuta Hojarska (jedna z nich wracała od fryzjera, u którego zresztą były
obydwie pewnie, ale ta druga jako frendziara; do wolnego miejsca siedzącego w
bimbie ruszyły z mega speedem i zajmując je [wcześniej jedna do drugiej
krzyczała: TRZYMAJ! kasując bilet] powiedziały: "no, to teraz tak już do
końca drogi").
W pewnej chwili doszło do takiego oto dialogu:

Pani nr 1 (po fryzjerze): Może by tak się dziś wykąpać?
Pani nr 2: Można by.
P1: To może by u ciebie się wykapać. Można już się u ciebie kapać?
P2: Można, już mozna.
P1: Ale masz wannę czy prysznic?
P2: Wanna jest.
P1: A możesz tak się w niej położyć, żeby odpocząc trochę? (ROTFL)
P2: Nie, to jest taka mała wanna.
P1: To może by się jednak jutro u Irki wykąpać?
P2: Może być, wieczorem jutro..

no comments :))

chyba, że to były mega oszczędne poznanianki, albo coś w ten deseń :)
  czy kobiety dbają o siebie???
czy kobiety dbają o siebie???
Banalne pytanie i wręcz nasuwająca się odpowiedź: no pewnie!
Ale czy na pewno?
Wiecie co mam na myśli? Wiele pań twierdzi, że o siebie dba, ich partnerzy są
świadkami okupowania godzinami łazienki... Ale czy to jest faktyczne dbanie,
czy po prostu tylko tuszowanie niedoskonalości? Makijarze, fryzury, balsamy...
- to tylko wierzchnie "okrycia", a gdzie dbanie od środka, tak na poważnie?
Ile pań narzeka na sflaczały brzuszek, boczki, celulit. A która z nich
wykonuje systematycznie ćwiczenia? Która bez trudu wykona 50 brzuszków i nie
dostanie zadyszki? Pytam?
Pomyślcie, zanim będzieci miały o sobie poczucie: dbam o siebie.
Ćwiczcie, jedzcie z głową, wysypiajcie się!
Dbajcie od środka i głęboko, nie tylko "na wierzchu"!
  Byla ktoras z Was u Leszka Czajki????
Sam Leszek to jest wlasciwie prawie niedostepny dla "szarych miejskich mas";)
Moim zdaniem jest nieco himeryczny, ale ma oko i fach w reku, wielokrotnie
bylam swiadkiem jak wlasciwie tylko trzy razy dotykal wlosow, cos przycial i
bylo pieknie, ale to bylo dawno i teraz nie ma tyle czasu.

Ja chodze do Marka na Nowogrodzka, jest znakomity, strzyze tak zeby nie trzeba
bylo biegac do fryzjera co tydzien... Umie dobrac fryzure, a czasem i wyczynic
cuda z niczego;)

Co do kosmetykow, to uzywaja szamponow i odzywek L'Oreal Professional, Lancome
i Kerastase. Faktycznie jest w nich jakas tajemnica, odkad kupilam sobie do
wlasnego uzytku L'Oreala wlosy duzo dluzej wygladaja dobrze, sa odzywione i
ladnie sie blyszcza.

Co do cen to o ile pamietam Leszek jest okolo 50 pln drozszy od swoich
pracownikow.
  fryzura dla długich włosów dla druhny:)
a jak wygląda panna młoda? faktycznie może cię być aż za bardzo widać z
rozpuszczonymi włosami i w czerwonej sukni ;)
jaką fryzurę nosisz na codzień?

dawno dawno temu, kiedy miałam jeszcze coś jak długie włosy, wystąpiłam jako
świadek z włosami związanym w koński ogon i wpiętym w niego kwiatem. było w
porządku i nie w stylu amerykańskich promów :)
  Pomozcie - fryzura na wesele dla swiadkowej
pamiętaj, że to panna młoda jest najważniejsza na ślubie - nie przesadzałabym z
tymi ozdobami, sam kok wystarczy. warto też obgadać to z panną młodą, żeby
zsynchronizować fryzury - żeby nie było zgrzytu typu p.m. w stylu
nowoczesnym/awangardowym, a świadek klasycznie.
  Stylizacja slubna Makijaz + fryzura wizaz
Stylizacja slubna Makijaz + fryzura wizaz
Jesli macie konkretne oferty wizazystow,makijazystek i fryzjerow prosze pisac
ponizej. Ale konkrety!!!

1. Pacykarnia ul. Owsiana Poznan:
makijaż ślubny + fryzura ślubna + manicure ślubny = 359 zł
(z próbą) (z próbą)

Makijaż ślubny mamy w cenie 199 zł (130 zł + 69 zł próbny)
Makijaż + fryzura do sesji foto (w innym dniu niż ślub) 149 zł
Makijaż foto 99 zł
osoby biorące udział w uroczystości (mama,
świadkowie itp.) - oferta nizej
makijaż + fryzura w cenie 120 zł
makijaż 59 zł
  Kto w sierpniu?
6 sierpnia, suknia sie szyje, kościół jest, sala jest, świadkowie są, buty są,
zaproszenia- jestesmy w trakcie rozwożenia, nauki są, poradnia jest, obrączki
zrobione, trzeba odebrać ),w sobotę idę na makijaż próbny, brak: garnituru,
butów, tortu, usc, pomysłu na fryzurę i pewnie jeszcze masy innych rzeczy...
  Zdjęcia po slubie - bez stresu i nerwów ?
ja tez nie uważam, by sesja po weselu była dobrym pomysłem. Przybrudzona suknia
i garnitur, czasami podarty welon (wiem z doświadczenia ) , fryzura, make-up,
świadkowie... Dobra organizacja tego dnia to podstawa. My zrobiliśmy w dniu
weselnym dwie sesje:- pierwszą zaraz po ślubie cywilnym, druga po przebraniu
jeszcze przed kościelnym. wszystko wyszło super i nie było większego stresu.A
dzięki takiemu rozwiązaniu nie opuściliśmy ani chwili weselicha. Warto
wcześniej ustalić miejsca, w których będą robione zdjęcia.
  czy fryzura z krótkich włosów...
hej
kilka tygodniu temu byłam jako świadek na ślubie mojej przyjaciólki i miałam
fryzurę z krótkich włosów, bez kwiatów. fryz wytrzymał do rana, ale trudno
mówić o naturaliźmie w tym wypadku, gdyż był ostro utrwalony. Jeżeli włosy nie
będą wspomożone przez kosmetyki to dośc szybko padną.

myślę, że najlepiej podpytać się fryzjerki o specyfiki o których mówisz i o
sposob utrwalenia fryzurki. co specjalista to specjalista )

a ja przy okazji - masz może jakieś fajne krótkie fryzurki ślubne upatrzone w
necie?? Jakbyś coś miała to poproszę ślicznie na gazetowego maila.powoli się
sama rozglądam za jakąś dla siebie.
  sport's car czy limuzyna ?
Popatrz na to z innej strony. Byc moze to jedyna okazja zeby wynajac limuzyne,
no chyba ze masz zamiar w przyszlosci Oskara odbierac albo co ;D Do limuzyny
wejda swiadkowie, kamerzysta i fotograf jak bedzie trzeba. Sportowy samochod?
Oryginalny pomysl w sumie, ale czy ja wiem..? Wiem jedno! Napewno nie cabrio bo
przyszla zona nie wybaczy Ci zepsutej fryzury
  Mialo byc do Mariszka72...
))))))))))))))))))

"ja przynajmniej nie krytykuje ludzi nie znajac ich,a zwlaszcza nie osadzam po
wyksztalceniu,bo nie wszyscy bez wyzszego musza byc idiotami czy glupkami,a jak
juz gdzies wspomnialam najlepiej osadzac po sobie..."

A czymże, jak nie krytyką obcych ludzi, jest to całe przedstawienie, którego
jesteśmy świadkami? Czym są te wszystkie wstrętne, bezpodstawne oskarżenia wobec
bogu ducha winnej osoby? To naśmiewanie się z niej?
Bo co? Zdecydowała się pokazać swoje obrączki?
Czy dlatego trzeba wyśmiewać jej fryzurę? Sukienkę? I to w tak żenujący sposób?

Pisząc o wykształceniu, miałam na myśli to obowiązkowe, podstawowe... To właśnie
na tym poziomie uczy się zasad ortografii...
  Dostałam wezwanie na policję, ale dlaczego???
Tylko napisali ze w charakterze swiadka, zebys sie nie bala przyjsc. A tak
naprawde to jestes podejrzana. Wlasciwy swiadek bedzie sie na Ciebie patrzyl
przez taka szybe-lustro, i moze powiedziec:Tak, to ona.
Kompletnie zmien fryzure i makijaz, a na wszelki wypadek uporzadkuj sprawy,
zostaw w domu bizuterie i pamietaj zabierz ze soba szczoteczke do zebow.
Dziekuje za pozdrowienia.
  Najgorszy Fryzjer w Mieście - wpiywać się !!!
omijajcie kadus na upalnej a właściwie właścicielkę, strzygła mnie jej
pracownica, ale byłem świadkiem jak owa właścicielka pani asia, wrzeszczała na
swoją klientkę, że fryzura jest dobra, tylko jej włosy brudne i tłuste, pani
dosłownie rzuciła pieniądze i wyszła bez słowa z zakładu, myśle, że jej noga tam
więcej nie postanie, moja zresztą też, nie lubie być nawet świadkiem takiego chamsta
  B...o....j...ę SIĘ~!!!
e tam...
ja se sama kwiatki na samochód skombinowałam, ale jak zostały upięte, to już
decydować nie mogłam.
balonów miało nie być, ale były - białe i różowe.
tort mmiał być bez figurek na górze, ale były.
sztucznych kwiatów w kościele miało nie być i organisty, a było i jedno i
drugie.
od fryzjera miał mnie brat-świadek odebrać, a musiałam taryfą wracać (w lekko
iditycznej fryzurze, zważając na fakt, że nie miałam na sobie jeszcze ślubnej
kreacji, ale polar i salomony na nogach...)

Przeżyłam, bo postanowiłam, że nic, absolutnie nic nie zepsuje mi tego dnia. I
nic nie miało znaczenia - to był najpięniejszy dzień mojego życia (jak dotąd) i
najlepszy ślub, na jakim byłam.
  Dział Marketingu "Logo"
Dział Marketingu "Logo"
wg mnie nie postarali się chłopaki - tu mam na myśli outdoor.
Jeśli facet, który na billboardzie reklamuje nowy magazyn ma zachęcać facetów
do kupna tego pisma - to wróżę mu kompletną klapę :(( nie taki strój, nie
takie buty, nie taka fryzura i nie taka mina. nie wiem, jaki target, ale
byłam dzisiaj świadkiem, że na facetów przed trzydziestką, pracujących, z
wyższym wykształceniem, z dużego miasta ta reklama to antyreklama. a szkoda,
bo agora mogła zrobić coś naprawdę fajnego...
  czego ten Budzyński może chcieć od Marty- MjM
mnie Marta wkurza. fajna była na początku, w dodatku ładnie wyglądała. a teraz,
co??nico!!

ma okropna fryzurę, ale sądzę ze o to właśnie chodzi. że ona po śmierci Norberta
nie możne dojść do siebie i niedługo będziemy świadkami jakiegoś emocjonalnego
wybuchu w którym Marta powie wszystko. Bedzie mówiła o swoim bólu, cieprieniu.
Tak mi sie wydaje.

BTW. ostatnio w gazie czytałam, że Ostałowska jest związana z
Malcem(rezyserem-mężem Joanny Sydor-Teresy z MjM). wiec, nie wiem juz co jest
prawdą.
  Szpital Wojewódzki - Chora Izba Przyjęć
Szpital Wojewódzki - Chora Izba Przyjęć
Witam Wszystkich Forumowiczów,
poszukuję pacjetów Szpitala Wojewódzkiego, którzy zostali
nieprofesjonalnie potraktowani przez lekarzy pełniących dyżur na
Izbie Przyjęć.
Jestem świadkiem, kiedy osoba z dużym bólem w okolicy brzucha
została na odczepnego zbadana przez chirurga dr "BRÓDKĘ" z gołębią
fryzurą na głowie. Pan "BRÓDKA" stwierdził, że nie widzi podstaw do
operowania i powiedział aby udać się do psychiatry. Sytuacja
powtórzyła się jeszcze raz za kila dni z podobnymi objawami i też
trafiliśmy na doktora "BRÓDKĘ" - diagnoza identyczna do poprzedniej
czyli odesłanie do psychiatry. Zaniepokojeni powracającymi bólami
poprośiliśmy o przyjęcie na oddział i zrobienie diagnostyki.
Pan "BRÓDKA" z ironicznym uśmiechem jeszcze raz odesłał nas na
wizytę do psychiatry. Po kolejnych kilk dniach ból powrócił i tym
razem udaliśmy się do Szpitala przy ul. Starowiejskiej. Tam
zostaliśmy przyjęci na oddział i po wstępnych badaniach stwierdzono
OSTRE ZAPALENIE TRZUSTKI. Lekarz prowadzący powiedział, że przy
pierwszej wizycie na Izbie Przyjęć w Szpitalu Wojewódzkim od razu
powinny być przeprowadzone kompleksowe badania krwi, które
wykazałyby OZT. Proszę o wypowiedź innych Forumowiczów podobnie
potraktowanch. Jestem ciekawy czy nasz przypadek jest odosobniony,
czy też jest to powszechna praktyka na Izbie Przyjęć w Szpitalu
Wojewódzkim, a dr "BRÓDCE" nie mając wykształcenia medycznego
proponuję wizytę u psychiatry.
  Druhny i drużbowie
Mnie sie niekoniecznie podoba pomysl wybiernia strojow dla swiadkow
Chyba,ze koniecznie maja byc takie same,ale malo kogo chyba na to
stac,zeby za to placic.
Fajny pomysl z kwiatowymi broszkami. Mnie sie korsarze niezbyt
podobaly, bukiet z moja swiadkowa tez odrzucilysmy jako malo
praktyczny, wiec kwiaty przyozdobily jej fryzure. (mialy byc te same co
u mnie w bukiecie,ale akurat nie bylo w kwiaciarni, byly podobne i
pewnie nawet nikt nie zauwazyl °
  Franck Provost - Nie Polecam!!!
Franck Provost - Nie Polecam!!!
Kilka miesięcy temu byłam w tym salonie na Krasińskiego 29.
Pani Monika pofarbowała mi włosy i położyła pasemka.
Szkoda tylko, że pasemka miałam z jednej strony głowy.
Gdy zwróciłam jej uwagę stwierdziła, że to światło źle pada.
Wieczorem musiałam przefarbować włosy.
Jakiś czas temu byłam w tym samym salonie z siostrą.
Ponieważ siostra brała tego samego dnia ślub zjawiłyśmy się tam z samego rana.
Pomijam fakt, że modelowanie nas obu przeciągało się, bo Panie próbowały
stanąć na wysokości zadania - czego jak się później okazało im się nie udało.
Ponieważ padał deszcz Panie położył nam na włosy różne specyfiki, które
kosztowały fortunę żeby fryzury się trzymały.
Zapewniając, że będą się trzymały przez trzy dni.
Ślub rozpoczynał się o 13 a po 11 wyszłyśmy dopiero z salonu.
Moja fryzura - jako świadka - zepsuła się nim dojechaliśmy do kościoła.
Fryzura - panny młodej - mojej siostry zepsuła się po trzech godzinach.
Poza tym obie nie byłyśmy zadowolone z fryzur, bo nie takie chciałyśmy.
Po kilku dniach siostra zabrała zdjęcia zepsutych fryzur i udała się na
reklamację.
Ponieważ ma długie włosy zażądała farbowania i modelowania jako rekompensaty.
Tym razem przy farbowaniu i modelowaniu wszystkiemu przyglądała się Pani
Kierownik ów salonu.

Tak więc nie polecam.

Panie z tego salonu dopiero pod czujnym okiem swojej kierowniczki dobrze
wykonują swoją pracę.
  Koniec z brodą i kolczykami. KGP myśli, jak pol...
Rzecz w tym, że w owych regulaminowych fryzurach dopuszczano dość długie włosy u
góry głowy, jednakże musiały być zaczesane do tyłu. Przedziałek był dozwolony
ale musiał być umieszczony wysoko. (z tekstu)

Według relacji świadków, starsi żołnierze, pamiętający wojnę 1914/18, strzygli
się na jeża. Zapewne z podanego przez marudę powodu.
  Magdalena Sobiesiak: Na prośbę taty chciałabym ...
Wasserman okazał sie wiekszył łajdakiem niż
myślałem. On ma kompleksy, zwłaszcza pieniężne, cholerna zawiść o
wszystko, parcie na szkiełko. Bardziej myśli o swojej fryzurze, niż
o tym co mówi. Nie chodziło mu o wyjaśnienie sprawy, ale zdołowanie
świadka. To prokuratorskie sku...syństwo. W tej sposób , jaki
zaprezentowała ta gnida, można przesłuchiwać wszystkich grających w
lotka. To łajdactwo, obrażanie świadka, do komisji etyki winien
Sekuła przesłać wniosek o jego ukaranie. To "zachowanie" hańbi, nie
tylko jego, chociaż bardziej juz nie może upaść ta "osobliwość", ale
jeśli to ma jakieś znaczenie, i resztki dobrego mniemania o PiS, że
oni chcą coś zrobić poza "zagrywkami " nie tylko na pograniczu prawa
ale i poniżej. Żenada.
Jeśli Pis przejmie władzę, to wassermani w ten sposób będą a
postępowały wobec wszystkich. Strach pomyśleć, że sławetny
radziecki prokuratur Wyszyński wobec ich sprawiedliwości stanie się
aniołkiem.
  Treski do włosów, co o nich myślicie?
Jestem na nie. Nie podobają mi się żadne sztuczności, ani tipsy, ani
włosy. I nie jestem z tych "naturalnych" dziewczyn, co się nie
malują, nie farbuja włosów itp. Po prostu uważam, że z każdych
włosów da się coś zrobić, a że nie będzie to kok - tym lepiej
Zresztą, byłam świadkiem nie raz, jak goście wymienieli uwagi na
temat "cudownego rozmnożenia", a może raczej wydłużenia włosów panny
młodej - przecież jak wiedzą, dokąd masz włosy, zorientują się
bez trudu, że doczepiane...
Ja też jestem w stadium zapuszczania (mam włosy na długość twarzy,
co dla mnie znaczy dłuuuugie) - chciałam też je jakoś spiąć czy po
prostu mieć większe pole manewru, ale to ślepa uliczka. Wszyscy mnie
znają w krótkich włosach i tak niech zostanie - lepiej się czuję i
wyglądam. Nie znaczy to, że zaraz polecę ściąć to wszystko, co przez
pół roku hodowałam, ale podetnę trochę i uczeszę jakoś elegancko bez
upinania. Poszukaj fryzur, jest sporo fajnych, tylko nie szukaj
ślubnych, a zwykłych. W ślubnych rządzą koki i ja już po prostu mam
dość, podoba mi się co setny Ładny miała na forum niedawno
kokeshi, ale to wyjątek.
  moja sukienka ślubna
mrozonka82 masz trochę racji, ale większosć "ślubnych" kreacji jest długa a ja
nie chcę długiej sukienki.
Te propozycje, z odzieżowego pola podobają mi się prawie wszystkie, ale do tych
"krótkich wersji" można mieć taki sam zarzut, że równie dobrze mógłby je włożyć
świadek. ta z fotoforum jest piękna, ale na mnie b. niedobrze leżą sukienki bez
ramiączek, odcięte nad biustem.

Myślę, że bukiet, fryzura i Pan Młody u boku zapewnią mi wyjątkowość i na pewno
będę się wyróżniała.
Poza tym myślę, że efekt tej sukienki będzie dużo większy, razem z bukietem,
butami, biżuteria

Zdjęcia grupowego nie będzie
  najlepszy fryzjer
fryzura wieczorowa - weselna
Witam! Nie jestem z Elblaga i niestety nie mam pojecia o salonach fryzjerskich.
Wybieram sie wiosna na wesele kuzynki z Elblaga, jestem proszona jako swiadek,
chcialabym wiec udac sie do fryzjera. Bardzo prosze o rady gdzie wybrac sie w
celu ulozenia wlosow? chodzi mi o upiecie ich w koczka.
  Gangster źle się czuje? Dostał ciastka
Gangster źle się czuje? Dostał ciastka
Gratuluję Pani Sędzi znajomości tematu. Nie wiem, czy ten człowiek
symulował, czy nie. Wiem natomiast, że niedocukrzenie wiąże się z
zaburzeniami świadomości, pamięci, widzenia, uczuciem całkowitego
rozbicia. Człowiek w hipoglikemii nie potrafi skonstruować poprawnie
zdania i zebrać myśli. Jakim świadkiem jest taka osoba? Pomijam tu
arogancję Sędzi, bo do tego Wymiar Sprawiedliwości nas przyzwyczaił.
Mimo jawności sądów w Polsce wystarczy, że jedna Pańcia z drugą w
todze nie ma zrobionej fryzury albo jest w czasie "trudnych dni,
kiedy to "nie bo nie" i zakazuje jakiejkolwiek rejestracji procesu,
a nawet robienia dziennikarzom notatek. Beznadzieja. To powinni być
ludzie z lepszej gliny, a są z ciasta z zakalcem.
  obowiązki świadkowej
To może ja się wypowiem
jako PM 2 miesiące temu. Świadkowej nie miałam wprawdzie, tylko świadka. Oprócz
tego, co napisały dziewczyny wyżej - odbieranie kwiatów od gości. No i czuwać,
czuwać, czuwać czy wszystko OK. Wesele dla młodych to niestety nie tylko zabawa
i wielki dzień, ale i "obowiązki". Wypada zatańczyć z tym i tamtym, pogadać,
napić się, a to to, a to tamto. Pamiętam, ze całe wesele chodziłam głodna na
przykład, bo jak nie do tańca, to orkiestra coś tam chciała, i tak w kółko :)
No i weź zapasowe wsuwki do włosów, w zależności od fryzury mogą się przydać
mniej lub bardziej, po odpięciu welonu przydają się często, na przykład do
przypięcia welonu nowej pannie młodej po złapaniu welonu. Na moim weselu kuzynka
miała rozpuszczone włosy i wyciągałam wsuwki z własnego koka :)
  Wałęsa: Uśmiercając Graczyka wszystkich nas ograno
presentation1 napisał:

> To Sad lustracyjny stwierdzil ze swiadek nie zyje.Ten sam ktoy
lustrowal Walese
> .O smierci swiadka zaczerpnieto informacje z uzasadnienia sądu
lustracyjnego z
> 2000 roku.

Owszem, sąd lustracyjny.
A kto dostarczył sądowi informacji, że SBek nie zyje?

Brawo dla tego pana - oczywiście, że IPN!
Przecież Sąd jakikolwiek nie zbiera dokumentów, a jedynie je
rozpatruje.
Widziałeś kiedykolwiek by sędzia biegał zamiast prokuratora i
zbierał lub potwierdzał dowody?

Presentation1 masz facet nas.rane pot swoją fryzurą. Słyszysz już
głosy krasnoludków? Pewnie po rosyjsku szwargocą.
  10 zdań
1. Kazdy rudy jest fałszywy
2. -Świadkowie Jehowy? zapraszamy serdecznie...
3. Milu, zróbże cos z tą swoją fryzurą...
4. Bujaj się , frajerze.
5. Niestety, nie mam pojęcia co ci poradzic...
6. Ignacy, nie napiłbys sie ze mna jednego?
7. Nie znam tego łacińskiego słowa.
8. Mamo, czemu nie możemy miec psa?
9. Wole siedziec w Anglii na zmywaku niz tutaj uczyc dzieci za 1000zł brutto.
10. Nie przełączaj na mecz! Ja chce oglądać "Grasz czy nie grasz"...
  Mam dola...(i nie mam polskich liter)
Abri, pół roku temu był ślub mojej siostry, ktora na stałe mieszka w Londynie,
my w Wawie, a wesele w Zakopanem. Poza sprawami, ktore udało sie załatwić
wcześniej, głównie przez telefon, wszystko załatwialiśmy na miejscu w 3 dni (
np. tort, dekoracje na sanie) na dodatek był środek zimy, a goście przylatywali
też na 3 dni wczesniej z całego świata dosłownie ( przyjaciółka z Jamajki,
świadek z Dubaju) Był cyrk na kółkach,ale wszysko wyszło super. Jeżeli możesz
zaangażuj na ileś w przygotowania świadków, czesc rodziny. Na te 2 tyg przed
wyznacz im zwyczajnie zadania. Poszukaj juz teraz fryzjera i wizazystke,
zarezerwuj termin. Idź do nich lepiej wczesniej na próbną fryzure i makijaz (
zabierz ze soba zdjęcie siebie w sukni i weź welon). A co do pleców to
najlepiej sauna - idealnie wygładza oraz kosmetyczka. A na koniec można zrobić
makijaz pleców tak jak dekoltu. 2 tygodnie to szmat czasu
  co na tydzien przed slubem
Ja też na tydzień przed ślubem przylecę z Anglii do Polski, ale wtedy mam
zamiar juz tylko iść ostatni raz na solarium, do kosmetyczki 2 dni przed slubem
na regulacje brwi i ewentualnie na jakąś maseczke odżywcza na twarz.Fryzure
próbną i makijaż próbny mam zamiar "odbyć" w czerwcu (bede 2 tyg. w Polsce), bo
nigdy nie wiadomo czy nie bede musiała szukać innej fryzjerki lub
makijażystki.No i jeszcze przydałoby mi sie porzadne oczyszczanie połaczone ze
złuszczaniem skóry pleców, bo lubi mi tam zawsze coś "wyskoczyć".

Na Twoim miejscu zdecydowałabym sie jedna na próbny makijaż i fryzurke, bo
mozesz miec przykra niespodzianke w dniu ślubu.Sama kiedys byłam świadkiem
kłótni panny młodej z fryzjerka w salonie(w dniu ślubu), kiedy to dziewczynie
nie spodobał sie efekt końcowy pracy fryzjerki.Były łzy, nerwy i
pretensje....Lepiej tego uniknąć...Na 10 dni przed slubem zdażysz z próbnym
makijażem i fryzurka, bedzie czas na ewentualne korekty.Pozdrawiam gorąco- ))

mój suwaczek
  kto ma slub 30 sierpnia 2008
Hej )
No...widzę, że nasze forum rośnie w rozmiarach!!! Oby tak dalej!
Jeśli chodzi o te ceny to również się zgodzę....niestety, to jest
niekiedy szokujące...ale przyznajcie, że na biznesie ślubnym można
zbić największą kasę. Nieważne co by to bł - wystarczy, ze w nazwie
bedzie miało ślubne i już cena w górę!!!
Wyobraźcie sobie, że wczoraj zamówiłam już nawet fryzjera!!!Bo
jakbym jeszcze trochę poczekała to nie wiem, czy coś bym znalazła -
a tak mam sprawdzoną fryzjerkę. Pospieszyłam się też tak, ponieważ
mialam niedawno koszmar, że poł godziny przed ślubem nie miałam
zrobionej fryzury i makijażu!!!Obudziłam się z płaczem!!!
Jeśli chodzi o organizację ślubu - to mogę napisać tyle:
ślub w mojej parafii, tata mnie do ołtarza bedzie prowadził, a slubu
udziela nam ksiądz z rodziny mojego narzeczonego. Na świadka biorę
siostre...A wesele robimy w restauracji na około 80 osób.Cały czas
myślimy jaki samochód do ślubu wziąć-jakiś nowy, super ekstra model
samochodu..czy luksusową limuzynę...Stwierdzam, że za duży wybór i
ciężko się zdecydować!!!
A Wy jakie macie pomysły...podzielce się )
Pozdrawiam, Buziaki )
  Tego wszystkiego jest za duzo...
hehe jak na razie wymysliłam tyle ;p
Suknia
Garnitur
Bielizna
Buty
Bizuteria
Paznokcie
Włosy
Makijaż
Noclegi
Kwiaty
Zaproszenia
Winietki
Wódka
Wino
Piwo
Obraczki
Napoje
Obrus +serwetki
Świeczniki
Kwiaty
Ozdoba na stoły i za głowy młodych
Krzesła
Sukienki dla druhen
Bukiety dla druhen
Kwiaty do butonierki dla swiadki i drozbow
Balon na 1 taniec
Przybranie kościoła
przybranie samochodu
Kurs przedmałżeński
Dla sebka buty , koszula , bielizna , spinki
Podwiazka
2 welony
Podziękowania dla gosci
Podróz poslubna
Transport dla gosci
Menu weselne
Tort
Probna fryzura
Wieczór panieński kawalerski
Potwierdzenie ilości gosci
Zawieżć napoje do i alko do restauracji
Kieliszki ozdobne dla młodych
Załatwic 2 osoby z autem
Weselny niezbędnik ( igła , nitka , tabletka od bolu glowy, agrafka, zapasowe
rajstopy, zapasowa koszula, kosmetyki,plastry opatrunkowe itp.)
Woreczek na grosiki / grosiki/ gwiazdki/ baloniki
Lista gosci
Zamówić chleb w piekarni
Zorganizować wiejski stół
Zapasowe buty

jeste tego pewnie 2 albo 3 razy wiecej ;p
  któraś z Was bierze ślub w Boże Narodzenie 2008?
Moja siostra wyszła za mąż w styczniu 2008.
Pogoda była paskudna - wiało okropnie, są śmieszne zdiecia z pod
koscioła - kobiety z rozwianymi fryzurami,spódnica siostry
rozwiewana na wszystkie strony.
Radzę Ci ciepłą bieliznę,kozaczki, coś z długim rękawem - możesz
się przecież przebrać tam gdzie będzie przyjęcie. W czasie ślubu nie
odczujesz zimna z powodu emocji, ale zachorować można.
Dobrze jest dogadać się za wczasu ze świadkami czy przed ołtarzem
siedzicie w płaszczach itp. czy nie. Moim zdaniem nie za dobrze
wygląda gdy pan młody jest np. w garniturze, świadek w płaszczu,
druchna trzesie się z zimna w sukience.
Jeżeli jest mróz trzeba uwarzac żeby nie przemrozic kwiatów.
Życzę Ci pięknej zimowej pogody z malutkim mrozkiem, słońcem, ale
bez wiatru!
  Jak się zorganizować???Pomóżcie
do agnrek
Wielkie dzięki. Co do sesji to chciałabym dwie jedna włąsnie w sobotę bo wtedy
wygląda się tak elegancko wiadomo fryzura i makijaż prosto spod ręki fachowców.
I ta sesja ze świadkami a następnego dnia już taka na luzie i wtedy tylko my.
Myslisz, ze to bez sensu?
  zdjecia, poradzcie
to dobry pomysł
To dobry pomysł - chyba- ja tez jestem przed. I plener robimy w dniu slubu
przed kościołem. Nawet był na forum wątek dotyczącyc tego tematu, który
utwierdził mnie,że robimy dobrze.
My mamy dwie sesje: 1. w dniu slubu godziną - właśnie by uchwycić emocje tego
dnia, makijaż, fryzura sesja zaplanowana wraz z świadkami. 2. nastepnego dnia -
bedziemy już sami i sesja bardziej luzina (myślałam o plu zboża czy rzepaku ,
plaży itp.). Dziewczyny pisały że podczas sesji nic się psuje ani nie brudzi -
mam na mysli tą pierwszą sesję.
  25.08.2007
wlasnie - taniec, kompletnie o tym zaponmialam, tzn co jakis czas mi sie
przypomina, a potem znow zapominam... na pierwszy taniec chcialam rumbe, ale moj
N chyba za bardzo sie na to nie pisze, wiec zostaniemy przy tradycjnym walcu
ja organizuje wszystko sama bo N nie za bardzo sie po polsku umie porozumiec,
ale pracuje nad tym i wspiera mnie rada, no ale wszelkie kontakty na mojej
glowie (na szczescie ksiedza przejela moja mama ale ja tak chcialam - bo wtedy
bedzie tak jak ja chce a bede toasty-mowy na waszych weselach? na moim maja
byc 3 - moja tata, tata N i swiadek N... do tego musza byc w dwoch jezykach -
mysle ze bedzie bardzo smiesznie i dam sie ich trescia zaskoczyc
buty mam, sukienka 11.08 do odbioru, welon, fryzura, dodatki - zero pomyslu, mam
sale, menu, dj-a, kaplice, hotel i liste gosci. i liste muzyki - to mi
najwiedzej frajdy sprawilo
pozdrawiam!
  21-07-2007 wspomnienia,
21-07-2007 wspomnienia ;)) - slub
W dzień ślubu wstałam w świetnym humorze.Pojechalysmy z siostrzyczką
na makijaż i fryzurę.Atmosfera w salonie była super.Pani Ania(moja
ulubiona fryzjerka) mnie ślicznie uczesała i przypieła welon.
Dominika zrobiła mi ładny makijaż.Wróciłam do domu o 11 30.Ślub
zaplanowany na 13.Dopadł mnie mały głód więc wchlonełam
kanapki.Potem czas zaczął uciekać niesamowicie szybko.Zaczeło się
ubieranie.Sukienkę ubierała mi mama z siostrą i dołączył się
tata.Trzeba było uważać na make up, fryzure i welon, było zabawnie.
Dotarła nasza kamerzystka.Chwilę pózniej przyjechał moj narzeczony z
świadkiem i rodzicami.Nasi rodzice nasz pobogłosławili i
pojechaliśmy do kościoła.Wsiadająć do samochodu ślubnego usłyszałam
trzas( poluzował się rzep mojej halki),ale zapomniałam o tym.
Dojechaliśmy do kościoła.Najpierw wszedł narzeczony i czekał przy
ołatarzu, mnie do ołtarza prowadził ojciec.Pięknie przystrojony
kościoł, tiul, świece i ave maria,piękne chwile.Byliśmy jak w
transie.Msza była piękna "ciekawa:" dzięki naszym wpadkom.Zaczęła
się msza piskiem mikrofonów,potem zorientowłam się że zaczynam gubić
halkę, więc zrzuciłam ją z siebie za ołatrzem podczas podpisywania
dokumentów,a na koniec moj narzeczony powiedział że mnie
nie "dopuści"aż do śmierci.Poza naszymi wpadkami wszystko było
piękne,kazanie,skaładanie sobie przysięgi(cudowne uczucie).
Po mszy posypał się na nas ryż i
pieniążki które musieliśmy pozbierać.Póżniej życzenia,kwiaty i
przejazd do restauracji gdzie odbyło się wesele.cdn
  Panny Młode 2006 - czy juz przygotowujecie?
My bierzemy ślub w zupełnie niepopularnym miesiącu (styczeń) i chociaż zostało
nam niewiele ponad 5 miesięcy, "gorączka przedślubna" chyba nie jest nam w
ogóle pisana Tak nam się fajnie w życiu ułożyło, że przygotowań ślubno-
weselnych nie mamy zbyt wiele. Ślub bierzemy cywilny, więc odpadła nam ta cała
masa spraw niezbędnych do zawarcia kościelnego. A cały nasz wkład w
przygotowanie wesela to... wybór 1 z 3 menu i zakup alkoholu. Makijaż próbny i
fryzurę mam już za sobą, pomysł na suknię mam w głowie, dj zaklepany, lista
gości ustalona, świadkowie wybrani Na liście spraw do załatwienia pozostał
fotograf, autko, zaproszenia i ubłaganie krawcowej, żeby mi tę wymarzoną suknię
uszyła
  Salon Fryzjerski w Czętochowie czynny w niedziele!
czesalam się dwa razy tylko - ale nie polecam- dziewczyny czeszą
byle jak - sama bylam swiadkiem awantury wscieklej klientki -ale
faktycznie wyglądala fatalnie /jakby sama byle jak ulożyla wlosy /
zreszta ja też nie bylam zadowolona-bo fryzura po kilku godz.
rozwalila się ...unikam tego zakladu -i nie polecam -zbywają kobiety
byle czym -może strzyżenie męskie -jako tako ...
  Najgorsza barmanka i obsługa w lokalu w Cz-wie
A ja przyjacielu bawiłem się w ta sobotę w "MEXICOPELI" wyśmienicie. Fakt może i
na drugiej sali było troche za gorąco ale sam klimat zabawy super.
Co do obsługi według mnie nie jest tak zle(w innych lokalach na pewno nie jest
lepiej)!!!! Zawsze wszystko podawane jest w miare możliwie szybko i
profesjonalnie. Co do kelnera który wyprosił Cie ze stolika byłem świadkiem jak
sprzątał po poprzednich klientach którzy rozlali litry piwa na podloge i
niestety musiał was przeprosić, zebyscie nie pisali na forum że w mexico jest syf.
Według mnie jest to najlepszy lokal w czewie (badz jeden z najlepszych).
Co do barmanki "czeszacej sie" za barem??? wydaje mi sie ze ci ludzie nie maja
czasu na cokolwiek (a na pewno na poprawienie fryzury:)) tylko caly czas
biegajac w ta i z powrotem pracuja. Moze jakis zawod milosny??
Co do "wymuszania napiwkow"- chlopie gdybys mial odrobine klasy zostawilbys te
"2zl" napiwku za obsluge ktora naprawde sie stara.
Jezeli twierdzisz ze wiecej tam nie zajrzysz ze swoimi znajomymi to przypuszczam
ze miales problem na wejsciu bo preferujesz sportowy styl ubioru i musiales
dlugo prosic ochroniarzy zeby Cie wpuscili ten pierwszy i ostatni raz.
"10zl" wejscie?? Naprawde skandal:D Masakra!!!
Idz na biznes centrum wejdziesz za free.
Nie wiem czy pisales serio czy tylko cos Cie zdenerwowalo, dla mnie
"MEXICOPELIA" jest w tym momencie najlepszym lokalem w cze-wie.
Ja w przeciwienstwie do Ciebie mam zamiar pokazywac sie tam dalej.
Pozdrawiam.
  dżejms bond
Kiedy chmura delikatnych paproszków wybuchła tuż nad jego
wypomadowaną fryzurą i leciutko wirując opadła zarówno na head jak i
shoulders, niczym kolorowy łupież z importu, Bond lekko chrząkając
rzekł: - Smashing! I can't tell you how happy I am.
(Albo coś równie wytwornego)
Wrogi agent nagłą eksplozję poczytał za nieznaną mu formę ataku -
nie mając pewności co do skutków rażenia wyrafinowaną bronią
spojrzał na zegarek, pokręcił głową z dezaprobatą, palnął się w
czoło i wykrztusił parę słów po arabsku celem usprawiedliwenia, po
czym wydłużonym krokiem (i, na wszelki wypadek, zakosami) ruszył do
najbliższego postoju taksówek.
Buond ze świstem wciągnął powietrze: - Ale wstyd! Jaki wstyd! -
samobiczował się w myślach. - Jakie to szczęście, że byliśmy tylko
we dwóch - świadka przy okazji się zlikwiduje. Teraz czas zmyć plamę
na honorze - gdzie mój neseser?
  11.08.2007 po raz drugi:P
czytam cała w wypiekach:):)
fryzura na "Agatkę"- muszę w necie poszukać- bo nie wiem:)
........

moj pierwszy ślub...był taki nieświąteczny:), sukienka biała- ale wizytowa,
buty już wczesniej kupiłam tak na lato...leeeeeeeżały aż się przydały,
fryzura "nieslubna", stroik do włosów był ładny:)- skromniutki....wesele-
nikogo na nim nie znałam oprócz męża:), orkiestra cygańska, moich rodziców nie
było ani nikogo z rodzinie- typowy mezalians:)
Była zima, pomagałam w przygotowaniach do stołów weselnych- tarłam chrzan
sokowirówkaw piwnicy- goście jechali do USC a ja jeszcze w tej piwnicy i w
jeansach.:)

Herenna....tak Ci zazdroszczę:)(POZYTYWNIE), aż ryczeć mi się chce...

Jak będę wychodzić za mąż- to obiecaj, ze będziesz swiadkiem:)
  Kierowcy, uważajcie na przejazdy kolejowe
Buraku! Też proponuję Ci więcej pokory. Znam podobnych Tobie ludzi, którzy
zadzierają nosa, "bo u nas, w niemcach, jo żech zarobił dwiesta ojro, kupił
żech digitalny resiwer w mediamarku i dostoł żech rabat", a jak wyjadą za
granicę, to pokazują wszystkim na drodze co potrafi ich tuningowana audica czy
inna beemka. "U was" to zatrzymujecie się jak tylko dostrzeżecie pieszego 10
metrów przez przejściem, a w Polsce śmigacie po drogach jak debile.
Ostatnio byłem świadkiem jak burakowata Niemka na basenie szwargotała oburzona,
że ludzie dookoła chlapią, a ona ma super fryzurę i zamoczone okulary.
  Sport.pl ocenia Polaków. Beznadziejny Krzynówek...
Lista najsłabszych: 1 R. Kołtoń, 2. W. Kowalczyk,
Najsłabsi Polacy biorący udział w Finałach Mistrzostw Europy to:
1. Zdecydowanie numer jeden wśród najsłabszych- człowiek, który
żartobliwie nazywa się "redaktorem", człowiek, którego błyskotliwość
jest na poziomie kalafiora, człowiek, który udowadnia, że można być
gorszy niż Szpakowski (p. Szpakowski jest złym komentatorem: bo nie
interesuje się piłką nożną,z zasady nie ogląda meczy- bo go nudzą,
dlatego nie zna piłkarzy, myli się i gada zapisane przed meczem na
kartce dyrdymały- co najmniej trzy scenariusze w zależności od
wydażeń na boisku: dobry, średni, zły wynik. R. Kołtoń podobno
widział kiedyś kilka spotkań. Wszyscy świadkowie tych wydażeń
podobno zagineli w niewyjaśnionych okolicznościach).
2. Drugie miejsce bezapelacyjne dla W. Kowalczyka. Był tuż za R.
Kołtoniem, jednak nawet on musiał uznać jego "wyższość". Spec od
przygotowania fizycznego oraz zdrowej, sportowej diety (udawadniał
to będąc jeszcze piłkarzem).
3. T. Hajto. Gwaizdor drużyny z Zabrza. Złośliwi mówią, że połamał
nie jednego "marlborasa" na futbolu. Zawsze nienaganna fryzura "na
sztorc"- ma na głowie więcej żelu niż M. Borek w latach swojej
świetności. Skarbnica wiedzy na temat gry obronnej. Złośliwie
pomijany przy kolejnych powołaniach.
  będę świadkiem w sądzie...
Spokojnie, siwdek w sązdie to nie egzaminowany. Zasady sa takie, ze
zarówno strój, jak i makijaz powinny być stonowane, a wiec bez
ekstrawagancji, supermini, megadekoltu, wymyślneh fryzury i
awangardowego makijażu. Ale calkiem do przyjęcia sa np. jeansy,
bluzka i marynarka, spódnica i sweterk, spodnie i dzianinka na
gore ...Byle nie krzykliwe i nie w stylu wielkiego luzaka ..
Wlosy uczsz tak, jak ci pasuje do danego stroju. Świadek do sadu ma
się ubrać tak, jak "mna życie" przeciez po złozeniu zeznań moze miec
jeszcze jakieś swoje sparwy do załatwienia :)
  Niewolnik/ca pozy - webcam
Niewolnik/ca pozy - webcam
Zbyt dlugo klupuje najmniej awaryjna konsole z ogloszenia na wtornym rynku
(nikt nie chce sprzedac bo prawdziwej okazji nie wypuszcza sie z reki) a nie
chce z komisu bo za grogie (a obecnie bez znajomosci to nie idzie inaczej).
Albo groszek, ktory w polowie nowej kompozycji fryzury musi byc swiadkiem (bo
nie wyjdzie tak na ulice) klotni fryzjera z dostawca lotonu gdzie kazda ze
stron szuka wzrokiem poparcia ze strony groszka. Niektorzy popra fryzjera bo
to potwierdzenie, ze absurdu nie dalo sie uniknac (ci zawsze chca jezdzic
samochodem wypozyczonym na delegacje i chodza tam gdzie jest webcam), inni
skrytykuja fryzjera ze jest niesolidny bo poddal ich nieracjonalnemu (a czy sa
inne) absurdowi sytuacji (ci zawsze nie chca jezdzic samochodem wypozyczonym
na delegacje i nie chodza tam gdzie jest webcam) a inni opowiedza o swoich
przejsciach jak to probowali ich przeciagnac na swoja strone (opowiadaja gdzie
jest webcam i ze nie dano im szansy poprowadzic slusbowy samochod na
delegacji). Niektorzy nie promuja swojej etnografii mimo zdolnosci body
language a inni promuja mimo cofania reki wyciaganej odruchowo po mikrofon
felietonisty. Zauwazylem ze sporo osob ma juz wymyslona nowa aranzacje i powod
dla ktorego porzuca stara tylko nie ma go komu opowiedziec - 'Wyjaśnił na aut'
jak to skwituje Darek.
  wycieczki fakultatywne byle nie z lokalnymi
Jak widzę takie brednie to człowieka szlak trafia.
Brak krytycyzmu lokalnych biur jest totalnym kretynizmem. Zamiast zmieniać swoją
ofertę i dostosowywać ofertę do europejskich standardów to pitolą, że np. ich
wycieczka jest taka sama jak z np. z ITaki. Bylam w tym roku w Turcji i
korzystałam z wycieczki z Pacho i Itaki. I brak jest jakiegokolwiek porównania
na korzyść Itaki. I wcale nie jestem rezydententką aby to pisać. Przestańcie
mieszać ludziom w głowie. Ja również na podstawie takich "dobrych przysług
skorzystałam". Z Pacho wybrałam się do kapadocji. Jeżeli cokolwiek porównujecie
to nie tylko nazwę ale zakresy i warunki wycieczki. Wtedy będzie ok. Nie można
mówić, że ta sama wycieczka do Kapadocja w Itace kosztuje 87 EUR natomiast w
Pacho 40 EUR. To są dwie różne wycieczki. I nie ma co polegać na bezsensownych
opiniach o wysokim poziomie. Turysta powinien być tego świadomy o zakresie
wycieczki, a nie być mamiony, że w 40 EUR są również bilety wejściowe - przy
czym w miejscach tych są wejścia bezpłatne. Do póki tego nie będzie to jest to
jeden wieki szwindel.
Dodatkowo nikt niech nie mówi, że na rafftingu nie są potrzebne kaski. Podczas
naszego spływu byłam świadkiem jak się wywróciły dwa pontony, a rzeka miejscami
jest dosyć płytka z wystającymi lub zanurzonymi głazami i nie życzę nikomu
spotkania z nimi. Dodatkowo nasz Turek, który sterował pontonem bezwarunkowo
wymagał abyśmy mieli pozapinane na głowie kaski, które nam kobietkom oczywiście
psuły fryzury, ale przekonał nas, że to dla naszego bezpieczeństwa.
Zdroworozsądkowego podejścia do wycieczek sobie jak i innym życząc.
  :-(((((((((
Ja rok temu miałam taką historię, a było to 3 tygodnie przed ślubem siostry, na
którym byłam świadkiem (w związku z tym nie chciałam jej i sobie przynieść
wstydu :))
Wytłumaczyłam kobiecie bardzo dokładnie, o co mi chodzi, ona zrobiła właśnie
tak, jak chciałam i byłoby dobrze, gdyby nagle, bez żadnego uprzedzenia, nie
wzięła degażówek i - dawaj po całej fryzurze. Opitoliła mnie tak, że wyglądałam
jak zmokły kurczak. Zwłaszcza nad czołem miałam coś strasznego - króciuteńkie,
krzywo "wygryzione" kosmyki. Matko, byłam w takim szoku, że posłusznie
zapłaciłam i wyszłam.
Następne tygodnie spędzałam głównie na próbach ułożenia jakoś tego czegoś, co mi
zostało z włosów ;)
Od tamtego czasu baaardzo podejrzliwie patrzyłam na ręce fryzjerkom, a od progu
oświadczałam, że nienawidzę krótkich włosów.
Na szczęście pół roku temu znalazłam fryzjerkę-ideał :))) Czego i Tobie życzę :)
  Konfrontacje na przedpolu: Holandia - Rumunia
Najsłabsi Polacy biorący udział w Finałach Mistrzostw Europy to:
1. R. Kołtoń- Zdecydowanie numer jeden wśród najsłabszych- człowiek, który żartobliwie nazywa się "redaktorem", człowiek, którego błyskotliwość jest na poziomie kalafiora, człowiek, który udowadnia, że można być gorszy niż Szpakowski (p. Szpakowski jest złym komentatorem: bo nie interesuje się piłką nożną, z zasady nie ogląda meczy- bo go nudzą, dlatego nie zna piłkarzy, myli się i gada zapisane przed meczem na kartce dyrdymały- ma co najmniej trzy scenariusze w zależności od wydarzeń na boisku: dobry, średni, zły wynik i czyta je, jakby wymyślił je na poczekaniu.. R. Kołtoń podobno widział kiedyś kilka spotkań. Wszyscy świadkowie tych wydarzeń zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach).
2. Drugie miejsce bezapelacyjne dla W. Kowalczyka. Był tuż za R. Kołtoniem, jednak nawet on musiał uznać jego "wyższość". Spec od przygotowania fizycznego oraz zdrowej, sportowej diety (udowadniał to będąc jeszcze piłkarzem).
3. T. Hajto. Gwiazdor drużyny z Zabrza. Złośliwi mówią, że połamał nie jednego "marlborasa" na futbolu. Zawsze nienaganna fryzura "na sztorc"- ma na głowie więcej żelu niż M. Borek w latach swojej świetności. Skarbnica wiedzy na temat gry obronnej. Złośliwie pomijany przy kolejnych powołaniach.
  Czuję się pokrzywdzona
Byłam swiadkiem raz w zyciu i też byłam w trudnej sytuacji (jeszcze studiowałam,
mój facet także) materialnej, ale nie wiązało sie to dla mnie z zadnymi ekstra
kosztami , tylko tyle co normalna impreza weselna. Tzn. jakąs kiecke mieć
musiałam, ale nie było to nic super drogiego, prezent był właściwe symboliczny,
makijaz i fryzura były mojego autorstwa...Jakie ekstra koszty???Dodam, ze byłam
swiadkiem mojej siostry, która nie mam problemów z pieniedzmi, ale nie czułam
sie pokrzywdzona, tylko wyrózniona. Koszty?chyba tylko nakład mojej pracy, bo
nie jakies wydatki. Pomagałam pannie młodej z dużą przyjemnością. Chyba
demonizujesz. Jeżeli to prawdziwa przyjaciółka na pewno nie będzie oczekiwała od
Ciebie wydawania pieniedzy, których nie masz.
  Ojciec prowadzi córkę do ołtarza... Jak to jest??
szacunek?
to uszanuj proszę, że twój mąż nie jest pajacykiem czekającym na ożywienie
przez księżniczkę z bajki. Twoja suknia kosztuje 4 jego garnitury, twoja
fryzura - 4 jego fryzury, twój makijaż - lepiej nie mówić
Szanuj rodziców, kochaj męża - jesteście sobie RÓWNI.
Wiesz, widzę różne rzeczy i czasem zastanawiam się, czy w imię miłości właśnie
ci mężowie nie przełykają cykuty widząc, jak ich wybranki kroczą w glorii i
chwale a oni są sprowadzani przed kilkudziesięcioma (sto kilkudziesięcioma)
osobami jako DODATEK????????????

Jak dla mnie my - chcący być razem do końca świata - wchodzimy razem, za nami
osoby dla nas najważniejsze - towarzysząc nam i będąc świadkami...
PARTNERSTWO a nie KSIĘŻNICZKOWANIE.
Równie dobrze, niech panna czeka, aż po nią PAN młody przyjdzie. ;P

O - to jest opcja

a co - dla zaiskrzenia dyskusji
  Plener-kiedy?
Przed ślubem nie zdecydowałabym się na pewno. Po kilku dniach również nie, ze
względu na koszty - fryzura, makijaż, "zmęczona sukienka". ja miałam w trakcie
przyjęcia niedaleko domu weselnego zajęło nam to około godziny czasu, większość
gości nawet nie zorientowała się, ze nas nie ma, byli przecież nasi rodzice,
świadkowie, starostowie, goście nie zostali pozostawieniu sami sobie. Właściwie
to u nas jest tak przyjęte ze w trakcie przyjęcia robi się zdjęcia i nikt się
nie dziwi
  szok!!
mariszka72 napisała:
> Ciekawa jestem co to w tym artykule takiego mogli napisać, co by tak
> drastycznie różniło się od przygotowań ślubnych w Polsce? Szkoda, że nie mam
> dostępu do tego artykułu, mogłabym sprawdzić ile w nim prawdziwych informacji
> na temat panien młodych z USA. W końcu sama nią byłam kiedyś... i nie tylko...
> Ale z takim szaleństwem przedślubnym jak w Polsce nigdy się nie spotkałam.
> Ciekawe...

Zaluje, ale nie mam juz tego numeru Ale w temacie terminow-poltora roku to
absolutne minimum,bo z niczym nie zdaza. Wariactwo z tymi ich druchnami-im
przeciez trzeba uszyc (i sfinansowac oczywiscie) identyczne sukienki. To tak
jakby u nas mlodzi ubierali swiadkow wg swojego "widzimisie". Porady typu "jesli
wczesnie sie na siebie wezmiesz to oprocz powiekszenia piersi zdazysz zrobic
liposukcje" itd. To akurat podobnie jak u nas-kobieta cale zycie nie cwiczy,a
tuz przed slubem probuje cudu dokonac i intensywnie bierze sie za wszystko,co
mozliwe tylko na ten jeden dzien, bo pozniej znow sie reka i noga ruszyc nie
chce.I pomimo,ze ma duzo czasu na przygotowania to nie jest tak,ze zaklepie
wszystko w pare tygodni,a potem tylko czeka. Tam caly czas trwa wariactwo i
panika, jakby naprawde miala nie zdazyc. Totalna histeria. Poza tym norma-o
makijazach, fryzurach itp.Tak wiec czesc rzeczy podobna,ale z czesci wynika,ze
juz chyba na glowe upadli i mam nadzieje,ze nie przyjmie to u nas az takiej formy
  Plener kilka dni przed...???
Plener kilka dni przed...???
Co o tym sądzicie...niby fajnie, pewnie lepsze zdjęcia,mniej stresująco, nie
ma tłoczących sie ludzi...wiadomo fryzure i makijaz robi sie próbny przed
ceremonią to mozna to jakoś zgrac. Natomiast zamawiac wiaznke do zdjec a
potem jeszcze raz na slub...bezsensu tacy bogaci nie jestesmy, no i
świadkowie mogą nie dojechac, moze byc plener bez nich? A poza tym co ja
zrobie jak za bardzo"uflogam" suknie, przeciez do pralni jej nie bede
oddawać Co sadzicie? pozdrowionka
  O jaką pomoc prosicie swoich światków?
Moim świadkiem będzie moja siostra. Zatroszczy się o:
- rozładowanie mojego zdenerwowania przed ślubem (w razie potrzeby)
- ewentualnie podpowie ciociom itp. co chcielibyśmy, a czego nie
- będzie odbierać kwiaty pod kościołem i przekazywać je dalej
- będzie miała torbę pierwszej pomocy (nici, tabletki itp.)
- złoży ładny podpis na dokumencie.
Nie zamierzam obciążać jej żADNYMI dodatkowymi kosztami, w końcu ma swoje
wydatki (suknia, buty, fryzura itp.).
  Narzeczony świadkiem u swojego
bycie świadkiem i parą świadka
Bycie parą świadka niesie ze sobą pewne niedogodności, ale wszystko da się
ułożyć, z pomocą dobrej woli, poczucia humoru i pomysłowości.

Role świadków natomiast mogą być bardzo różne, od podpisania dokumentów do
robienia niemal za wodzireja na weselu, ale najważniejsze jest jedno: żeby
pogląd na rolę świadka był taki sam u Młodych jak i u świadków. Wtedy nie
będzie żadnych nieporozumień.

Co do pomocy technicznej przy sukni - czasem jest po prostu niezbędna. Bardzo
często w jedną osobę trenu na tyłku samej się podpiąć nie da, rozdarcia z tyłu
też często nie zszyjesz, a zwykłą uprzejmością byłoby pomóc Pannie Młodej w
takiej sytuacji, żeby nie musiała się cała rozbierać, szyć i ubierać, demolując
sobie przy tym fryzurę. Bo to jest JEJ dzień.
  Do Slona28 raz jescze!
Witajcie laseczki ..
..im bliżej tym wydaje mi się , że wiele rzeczy jeszcze nie dograne ( chociaż
wczoraj byliśmy zmówić alkohol na wesele )
..mam problem z fryzurą , nie mogę się zdecydować , czekam na fryzjerkę która
wróci z urlopu i zrobi mi w końcu jakąś fryzurę próbną .
..moja świadkowa nagle wymyśliła sobie zmienić kolor sukni gdzie ja już mam
upatrzony kolor i fason bukietu dla mniej
..świadek , który powinien być już dzień przed ślubem i wszystkiego dopilnować
okazuje się , że prawdopodobnie będzie dopiero w dniu ślubu
..i kolejna sprawa nad którą się nie zastanawiałam , to jak będą wyglądały
oczepiny skoro nie mam welonu ?

i tak ogólnie to dzisiaj mam zły humor
  sesja zdjęciowa kiedy?
POPIERAM POPRZEDNIĄ WYPOWIEDŹ.To jest jedyna rozsądna i PROFESJONALNA
WERSJA.Jeżeli fotografuję całą uroczystość,to w dniu ślubu tylko króciutka sesja
dokumentacyjna (fryzura, wiązanka świadkowie,no i to jest TEN DZIEŃ).W tygodniu
najwcześniej dwa,trzy dni po ślubie,WYPOCZĘCI,WYSPANI i bez patrzenia na
zegarek!Nie dajcie się namówić na inne wersje!Raz w życiu bierze się ślub po raz
pierwszy!
  Której z Was zostały równe 2 miesiące?
Której z Was zostały równe 2 miesiące?
Jak pamiętam siebie z forum jak przybyłam w Styczniu to tak mi zleciał czas
że ho ho...
Stres coraz bardziej doskwiera mi.A oprócz niego "lekka depresja" związana z
paroma szczegółami.Dziś umawiałam się na makijaż próbny na 7 maja i
fryzurę.Czy to czasem nie za wcześnie?
Mamy już prawie wszystko oprócz gajerka dla Mojego, i dogranych szczegółów z
D-j z fotografem i kamerzystą ,z menu , kwiatów do bukietu dla mnie i
świadkowej i butonierek dla Mojego i świadka i z rozplanowaniem dnia podczas
Ślubu.
Zaproszenia rozdane, suknia czeka w salonie.. nic tylko czekać cierpliwie..
No i jeszcze dwie spowiedzi.
( I czy 1 spowiedz ma być zaraz po daniu na zapowiedzi? Czy może być miesiąc
przed a 2 spowiedz w przedzień ślubu(piątek) ..)

Powodzenia wszystkim co ślubują w czerwcu .. podobno 30 czerwca to jeden z
najdłuższych dni w roku??
  kto ma ślub 15 września?
Mamy:
- restaurację i menu
- dwie sukienki, które kupiłam przypadkiem w styczniu )
- buty (oboje, w tym ja dwie pary), parasolkę dla mnie, żakiet
- garnitur (bo nie kupowaliśmy nowego - piętnasty nienoszony by mi w szafie
wisiał...!)
- obrączki
- zaproszenia - wydrukowane, a dziś daję do wykaligrafowania
- mojego świadka
- DJa, ktorego miało nie być - niezła historia ))
- fryzjerkę i ogolną wizję fryzury
- wizję makijażu
- złożone zamówienie na autobus ZTM
- samochód (a nawet dwa do wyboru) i kierowcę
- pomysł, aby mój pięcioletni bratanek podał nam obrączki

Nie mamy:
- koszuli i krawatu
- decyzji, czy chcemy profesjonalnego fotografa
- jakiegoś szala dla mnie
- biustonosza, bo próbuję zajść w ciążę i boję się, że jak kupię za wcześnie,
to potem się w niego nie zmieszczę ))
- parasolki dla świadka
- świadka Pana Młodego (!!!)
- zorganizowanego wieczoru panieńskiego - tylko wizję i termin
- winietek na stoły - ale to i tak dopiero po potwierdzeniach
- kosmetyków do makijażu - ale pewnie zamówię sobie w prezencie na wieczór
panieński
- kupionej wycieczki ani pewności, że pojedziemy ))
- samochodów do rozwożenia gości w nocy
- pierduł typu wiadra na kwiaty, pojemniki na jedzenie po weselu, ja nie mam
wyczyszczonej biżuterii itp.

No i, co najgorsze, nie mamy do końca wypełnionej listy prezentów. Przy
niektórych pozycjach widnieje "dokładne parametry wkrótce" )). To mnie
trochę martwi, bo w sobotę dajemy pierwsze zaproszenia.
  kto ma ślub 15 września?
Ostatnie newsy :-))
W sobotę wykorzystaliśmy większą imprezę na wypchnięcie ostatnich zaproszeń dla
rodziny. Poprosiliśmy brata i bratową, żeby ich dzieci podały nam obrączki -
pomyślą i odpowiedzą, ogólnie pomysł im się podoba, umówiliśmy się, że na pewno
trzeba zabrać dzieci na wizję lokalną do urzędu, żeby wiedziały co i jak.

Z zaproszeń weselnych zostało nam jeszcze tylko 4 czy 5 dla przyjaciół.

Przeliczyliśmy wolne zaproszenia ślubne - jest jeszcze około 30 więc spoko.
Teraz to już bedziemy je rozdawać każdej napotkanej osobie.

Narzeczony wreszcie wybrał świadka. Niestety nie mojego brata ;-(

Zaraz wysyłam maila do mojego świadka i do przyjaciółki w sprawie wieczoru
panieńskiego (będą organizowały we dwie).

Na sobotę umówię się do fryzjera na omówienie fryzury.

W sobotę dorzuciliśmy ze 20 pozycji na listę prezentów - głównie gry z
rebel.pl ))
  godzina 15-- załuję że tak wcześnie :(
Kasiunia, zdążysz! Ja też miałam ślub na 15 i jeszcze przed śłubem zdązyliśmy
wypić szampana, którego świadek przyniósł na uspokojenie nerwów
Makijaż i fryzurę miałąm robioną w domu (od 11 do 13). Ubrałam się w 5 minut,
potem znowu rozebrałam, bo za wcześnie i było mi gorąco
Także spoko, spoko, wyrobisz się!
  30 czerwca...
No ja tez ....

mi zostaly: dostac sukienke!!! i potem poprawki w niej...
Probna fryzura i makijaz , znalezc bizuterie -jezeli wcale...
Tort sprobowac i zamowic - jednakze mam juz typy,
Bukiet - spotykam sie z florystkami w przyszlym tygodniu,
Dj- omowic plan, muzyka itp
sala omowic przebieg wesla podpisac ostatnia umowe,
samochod, wiemy juz jaki i gdzie jedziemy zobaczyc w przyszly weekend,
spinki do mankietow dla lubego i butki dla niego,
Wybrac czytania, spotkac z ksiedzem
USC
alkohol i napoje kupic
uzgodnic organiste i skrzypaczki
prezenty dla swiadkow i rodzicow kupic
przygotowc plan rozsadzenia gosci
catering na poprawiny
kupic ksiege gosci
spowiedz

narazie jeszcze tyle
Czy to duzo na 1,5 miesiaca?
Mam nadzieje iz nie.... i ze o niczym nie zapomnialam..
  8 wrzesnia -ja tez:)))))
ja juz mam wszystko zorganizowane, tylko takie szczegoly jak makijaz i fryzura
zostaly, buty i bizuteria oraz kwiatki. samochodem zajmuje sie swiadek bo
bedzie go prwadzil wiec mu powiedzielismy ze ma sobie wybrac zym chce jechac.
suknie juz w zeszlym roku zamowialam no i wisi teraz w salonie i sobie czeka na
mnie, obraczki leza w domku na polce.
jeszce kilka drobiazgow zostalo , ale i tak panikuje
  Slub cywilny
Slub cywilny
Witam planujemy z partnerem wziac slub cywilny zeby bylo latwiej dla nas i
dziecka (jestem w 28 tyg) wracam za tydzien do polski i nie za bardzo mamy
duzo czasu na wszystko. Bedziemy brac cywilny bez zadnych imprez tak dla
siebie. Co mam zalozyc ze wzgledu na moj stan nie mam za duzego wyboru.
Zastanawialam sie nad jakas ladna tunika eleganckie spodnie. wazne zeby to nie
odbiegalo zbytnio od garnituru powinno byc bardziej eleganckie??
Czy w urzedzie wystarczy ze bedziemy tylko my i nasi znajomi (jako
swiadkowie)? Bez rodzicow bo dosc daleko mieszkamy od siebie a cywilny odbywa
sie na tygodniu dlatego raczej nie uda sie zgrac wolnego czasu rodzicow.
Chcialabym ladnie wyglondac w ten dzien zeby na zdjeciach to wyszlo fryzura,
struj, makijaz. Prosze o porady
  Slub cywilny
Ślub cywilny odbywa się zazwyczaj w sobotę, choć nie dam głowy, czy akurat Wasz
USC nie wyrazi zgody na slub w tygodniu.

Teraz jestes w 28 tygodniu ciąży, na slub cywilny czeka się miesiąc i jeden
dzien (w ramach akcji antyrozwodowej zapewne), wstrzymaj się więc moze z
kupowaniem jakiegokolwiek stroju, bo nie wiadomo,czy bedzie pasował.

> Czy w urzedzie wystarczy ze bedziemy tylko my i nasi znajomi (jako
> swiadkowie)?
Wystarczy.

Porad w sprawie fryzury, makijazu trudno udzielać na podstawie opisu, w ktorym
brakuje podstawowych informacji. Jestes brunetką/blondynką/rudą? Masz jasną czy
moze ciemną karnację? Wysoka, niska? Jakie kolory lubisz itd.

> Witam planujemy z partnerem wziac slub cywilny zeby bylo latwiej dla nas i
> dziecka (jestem w 28 tyg)
A w czym Wam będzie łatwiej po slubie Twoim zdaniem?
 



Fryzury damskie włosy długie
fryzury galeria koki upięcia
fryzury okazjonalne wieczorowe zdjęcia
fryzury ślubne naturalne upięcia
fryzury ślubne włosy cienkie
fryzura dla dzieczyn manga
fryzura na skina Galeria
fryzura na wesele Forum
fryzura ślubna dla blondynki
fryzura ślubna Katowice
fryzurki krótkie damskie
fryzurki na różne okazje
fryzury damskie do szkoły
Fryzury damskie kolorystyka
fryzury damskie na ślub
  • kolor 10 springfield
  • napisy mikado
  • wczasy autokarem
  • 36 mcy
  • bioenergoterapeuta w chorobie stargardta
  • bankw spdzielczych w Polsce
  • sklep bollywood
  • toolcraft mloteczek zegarmistrzowski
  • pas usztywniajacy