Oglądasz wiadomości wyszukane dla hasła: Franciszkanie Katowice
Wiadomość
  Obchody dnia św. Jadwigi Śląskiej
Obchody dnia św. Jadwigi Śląskiej
Jak co roku Ruch Autonomii Śląska zaprasza w pierwszą niedzielę po dniu św.
Jadwigi Śląskiej do bazyliki na Górze św. Anny, gdzie celebrowana jest Msza
Św. w intencji ofiar Górnośląskiej Tragedii 1945 roku oraz pomyślności
mieszkańców Śląska. W roku 2004 niedziela ta przypada 17 października.
Początek uroczystości o godzinie 11.30.

Tegoroczne obchody obejmują także Mszę Św. w intencji pomyślności Śląska w
dniu 10 października, o godz. 11.00 w bazylice OO. Franciszkanów w Katowicach-
Panewnikach oraz prelekcję dr Jerzego Gorzelika "Obraz św. Jadwigi w sztuce
śląskiej", która będzie miała miejsce w Domu Kultury w Katowicach-
Piotrowicach przy ul. Waltera-Jankego 136, 13 października o godzinie 17.00.

www.raslaska.org/ras/pol/aktualnosci/09/09spotpanew.html
 
  Szopka topograficzna
Szopka topograficzna
"Szopka jak Śląsk Cieszyński

fe 30-12-2004 , ostatnia aktualizacja 30-12-2004 19:02

Najpiękniejszą i największą szopkę na Śląsku Cieszyńskim można zobaczyć w
kościele Franciszkanów w Górkach Wielkich. Przy jej budowie pomagali
parafianie. By zdążyć z ustawieniem giganta, zaczęli pracować już na
kilkanaście dni przed Wigilią. Tło imponującej szopki to 200-metrowa panorama
całego regionu. Kto uważnie się przyjrzy, dostrzeże np. skoczowską Kaplicówkę
i inne charakterystyczne punkty regionu. Szopka żyje. Są w niej ruchome
postacie, jakby żywcem przeniesione z dawnych czasów, jak np. pary tańczące w
tradycyjnych strojach Śląska Cieszyńskiego czy drwal ścinający drzewo, ale
widać także elementy współczesne: jeżdżące samochody, pociągi, a nawet...
kolejkę linową."

miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,2471467.html
Ciekawe jaka to kolejka, czy ta na Szyndzielnię w Bielsku, czy np. na
Czantorię w Ustroniu.
  Katowice
Na cala liste ciekawych miejsc braknie miejsca na Forum:)
Proponuje Tarnowskie Gory (calosc), bazylika franciszkanow w Katowicach-
Ligocie, troszke dalej Trzebnica (szok dla nauczycieli historii polskiego
Slaska), Brzeg, znowu blizej Mikolow, szczegolnie odnowiony rynek z piekna
fontanna, tyle tego ze klawiatura nie daje rady:))))))), dopisze jeszcze
Raciborz razem z obszarem dzialalnosci Cystersow i juz jestesmy w Gliwicach.
Pociagiem do Klodzka (piekny most, jak w Pradze tylko ciut mniejszy) i
twierdze - Klodzka i ta w Srebnej Gorze, Wambierzyce - swiete miejsce, kaplica
czaszek niedaleko Kudowy, reka boli:)))))))))
  zaproszenie do Panewnik
zaproszenie do Panewnik
Do wszyskich chopów !!

Nasze Francmany (Bazylika Ojców Franciszkanów w Katowicach Panewnikach)
zaproszajom w niedziela wszyskich chopów i karlusów co by
porzykali przed Panewnickom betlyjkom, a jest za co rzykać !!
Adoracjo zaczyno sie w 26 stycznia o godz.trzecij w połednie.

to pyrsk.
 
  wont dziadu sprzed bazyliki !
wont dziadu sprzed bazyliki !
Precz z żebrakami - taka kartka powinna zawisnąć na drzwiach bazyliki w
Katowicach-Panewnikach. Tamtejsi zakonnicy wynajęli ochroniarzy, by usunęli
sprzed ich kościoła biedaków. Pomysł wpadł do głowy franciszkanom, członkom
zakonu żebraczego, który założył św. Franciszek z Asyżu, patron biedaków. No
i komu są potrzebni tacy co nie mają co na tacę wrzucić? Co innego pismo , co
innego życie.
  nauki przedslubne-katowice????
Proponuję nauki przedślubne przy Bazylice Frańciszkanów w Katowicach
www.parafia.panewniki.pl/index.php?dzial=kancelaria&id=ogolne
Trwają trzy dni z rzędu, nie trzeba zabierać ze sobą żadnych dokumentów. Po
ukończeniu nauk dostaje się zaświadczenie.
  bazylika oo.Franciszkanów-jak dojechac??
bazylika oo.Franciszkanów-jak dojechac??
mam pytanie jak z centrum Katowic dojechac do bazyliki oo. Franciszkanow??
czy ktos moglby podac numery autobusow ktore tam jezdza i jezeli ktos wie to
takze przystanek na jakim trzeba wysiasc albo cos charakterystycznego??
prosze o odp
pozdrawiam
  Uwaga mieszkancy - katowickie inicjatywy RAŚ
Uwaga mieszkancy - katowickie inicjatywy RAŚ
Obchody dnia św. Jadwigi Śląskiej

Jak co roku Ruch Autonomii Śląska zaprasza w pierwszą niedzielę po dniu św.
Jadwigi Śląskiej do bazyliki na Górze św. Anny, gdzie celebrowana jest Msza
Św. w intencji ofiar Górnośląskiej Tragedii 1945 roku oraz pomyślności
mieszkańców Śląska. W roku 2004 niedziela ta przypada 17 października.
Początek uroczystości o godzinie 11.30.

Tegoroczne obchody obejmują także Mszę Św. w intencji pomyślności Śląska w
dniu 10 października, o godz. 11.00 w bazylice OO. Franciszkanów w Katowicach-
Panewnikach oraz prelekcję dr Jerzego Gorzelika "Obraz św. Jadwigi w sztuce
śląskiej", która będzie miała miejsce w Domu Kultury w Katowicach-
Piotrowicach przy ul. Waltera-Jankego 136, 13 października o godzinie 17.00.
Zapraszamy.
  I jak tu nie byc sympatykiem Mlodziezy Gorn.?
I jak tu nie byc sympatykiem Mlodziezy Gorn.?
Poznaj Górny Śląsk - propozycja dla uczniów szkół średnich.

Stowarzyszenie Młodzież Górnośląska organizuje jednodniowe objazdy po Górnym
Śląsku dla uczniów szkół średnich zainteresowanych poznawaniem historii i
kultury naszego regionu.

Dnia 2 czerwca okazję do poszerzenie swojej wiedzy na temat Górnego Śląska
będą mieli młodzi ludzie z Katowic i okolic, 9 czerwca z Rybnika, 16 czerwca
z Opola (w obu przypadkach z przyległościami). Udział w wycieczce jest
bezpłatny. Uczestnicy będą proszeni o pomoc w przygotowaniach Górnośląskich
Dni Dziedzictwa we wrześniu br. Organizatorzy gwarantują opiekę przewodnika i
posiłek. Wstępny program objazdów w załączeniu. Więcej informacji na stronach
www.mlodziezgornoslaska.org.

02.06.2005
9.00 - Wyjazd z Katowic
9.30-10.00 - Zabrze, kościół św. Józefa
10.45-11.15 - Wielowieś, cmentarz żydowski
11.30-12.30 - Jemielnica, dawne opactwo cystersów
13.00-14.30 - Góra św. Anny, sanktuarium + obiad
15.30-16.30 - Moszna, pałac Thiele-Wincklerów, Głogówek, zamek Oppersdorffów,
17.00-18.00 - kościół św. Bartłomieja, kościół franciszkanów i Domek
Loretański

ok. 20.00 - Powrót do Katowic

Dodatkowe informacje oraz zapisy:
Lukasz Glomb
se7en@wp.pl
0502813977
  KATOWICE - FAJNY KOŚCIÓŁ!!!!!!!!!!!
a co do tematu postui słowa ,,fajny" mam na myśli kościół nie za duży, miłą
atmosferę i normalnych księży. jedyny kościół jaki znam w katowicach to bazylikę
franciszkanów w panewnikach, ale słyszałam od kumpeli, że tam nie warto brać
ślubu, bo księża słono sobie liczą, a poza tym wszystkiego się czepiają
  Dziewczyny ze slaska,pogadajmy sobie!!!
dlaczego przełożyć? my mamy też na 12, 5 sierpnia. Chcieliśmy o 13, ale było
zajęte (1,5 roku wcześniej ) a nie usmiechało nam się na 15. Mamy jednodniowe
wesele, niech sie wiec wybawia jak najwiecej i najdluzej. W chwili obecnej mamy
bardzo wiele, jeszcze tylko druga wizyta w poradni i dzien skupienia. Ja teraz
szukam dodatkow do sukni. Powoli tez rozwozimy zaproszenia po rodzinie. A ślub
w Katowicach u franciszkanów
  Kup penthouse, zanurz się w jacuzzi i spójrz na...
No widzisz maniaku. Kolega dd rozumie, a ty pomimo mózgowia nie
rozumiesz. Boś nieuk i woda na młyn określonych kół. Dodam jeszcze,
że z Franciszkańskiej jest ok 3 min jazdy autem do drogi szybkiego
ruchu na Cieszyn i Wisłę a hałasu z tej drogi tez nie słychać. A
jeszcze bliżej jest do kąpieliska na Rolnej. Generalnie, lokalizacja
łączy walory rekreacyjne południowych dzielnic z dobrą
infrastrukturą w zakresie komunikacji, kultury, oświaty,ochrony
zdrowia i handlu a także z niezbyt dużą odległościa od centrum
Katowic. Może na tym poprzestanę, bo jeszcze ktoś pomyśli ,że
reprezentuję dewelopera. W kazdym razie,daj Boże jak najwięcej
mieszkań w podobnych lokalizacjach, to może Katowice odbiją się od
demograficznego dna.
  Kup penthouse, zanurz się w jacuzzi i spójrz na...
Nie tylko się nie upieram,ze droga na Wisłę jest super, ale nawet
wogóle tego nie napisałem. Napisałem, ze lokalizacja mieszkania na
ul. Franciszkańskiej jest super jak na warunki w Katowicach. Między
innymi ( choć nie przede wszystkim) z powodu niewielkiej odległości
od komunikacji publicznej. Innym powodem, również nie
najważniejszym, jest odległość od A4 oraz od dróg szybkiego ruchu
(czteropasmówek)na Wisłę, na Bielsko i na Warszawę. Jest to wg mnie
odległość optymalna. Tych bardzo ruchliwych dróg na Franciszkańskiej
nie słychać i nie czuć, ale skomunikowanie z nimi jest dobre i
szybkie ( przez Panewnicką, Kolejową i 73-Pułku.
Droga szybkiego ruchu to określenie nie moje tylko oficjalne. Można
po niej jechać 110km/h jeśli znaki nie stanowią inaczej.
Liczenie świateł na drodze między Katowicami a Wisłą albo Bielskiem
czy Warszawą pozostawię tobie bo to dość nudne zajęcie.
Co do ilości świateł między Franciszkańską a A4 to zależy którędy
się jedzie bo jak wspominałem jest wiele mozliwości:
-Przez Ligocką i Mikołowską są 4 światła
-Przez Załęską i Dobrego Urobku 2 swiatła
-Przez Panewnicka Kłodnicką, Kościuszki, Ceglaną i Wita Stwosza 4
świtała.
Ta ilośc nie powala. Syglalizacje świetlne w miescie pokroju Katowic
to nie prowincjonalizm. To europejski standard.
  Po co te klamstwa i to ze katolickiej strony?
Po co te klamstwa i to ze katolickiej strony?
www.panewniki.franciszkanie.pl/new/index.php/beatyfikacja-mainmenu-52/170-franciszkanin-z-katowic-mennikiem-za-wiar-ojczyzn

Od kiedy byly czynne komory gazowe w Hartheim czy Dachau?

Czyzby Franciszkanie klamali?
  Po co te klamstwa i to ze katolickiej strony?
ballest napisał:

> www.panewniki.franciszkanie.pl/new/index.php/beatyfikacja-mainmenu-52/170-franciszkanin-z-katowic-mennikiem-za-wiar-ojczyzn
>
> Od kiedy byly czynne komory gazowe w Hartheim czy Dachau?
>
> Czyzby Franciszkanie klamali?

Ballest Ty w swojej paranoi niekiedy posuwasz się dalej niż Stix.
Sama relacja tych zdarzeń jest wstrząsająca bo pokazuje oprawców przy "wykonywaniu obowiązków" Należeli do pokolenia,którym chcesz się szczycić.A Ty pokazujesz ich w akcji i się licytujesz czy mordowali podrzynając gardła nożem czy bagnetem. Komu ma służyć podejmowanie takiego tematu i jeszcze przyprawianie mu etykiety kłamstwa?
Moim zdaniem szkodzi wszystkim a zwłaszcza Tobie jako człowiekowi bo pokazuje Cię jako bezrefleksyjnego propagandzistę.
A chyba takim nie jesteś.
  Co to znaczy że dany produkt jest koszerny ?
Tydzień temu w kościele na kazaniu słyszałam jak ksiądz mówił,że
jeśli się komuś dobrze życzy to przwołuje się Boga, matkę bożą i
Jezusa a jeśli się komuś źle życzy to przwołuje się szatana. Jeśli
komuś głośno się źle życzy to należy głośno to odwołać !!! Po
kolendzie chodził ksiądz który wogóle nie miał ochoty na rozmowę,
był najwioczniej zmęczony więc tematu nie podjął.
To jest Bazylika w Katowicach, księdza Franciszkanie którzy prowadzą
duszpasterstwo akademickie.
  kiedy ronda przy Makro, Multikinie i Kauflandzie??
widac ze ograniczasz swe podroze to podbliskich miast. jedz do warszawy, krakowa, wroclawia czy katowic i sprawdz czy tam jest cos takiego jak zielona fala. nie ma! i myslisz ze w zabrzu bedzie????? zrobili swiatla na franciszkanskiej, tam byly bardzo potrzebne a zrobili dopiero teraz. narazie dzialaja ok ale swiatla na 1 maja tez maja ten sam system kamer tylko ze po 2 miesiacach przestal dzialac :-/ tak jak wszystko w zabrzu. wola robic swiatla zamiast rona. jedz do rybnika jak tam sie jezdzi bez swiatel...
  Zniżki na targach?
No to się porobiło. Tez z Tychów... I jak wrażenia z mojego rodzinnego miasta?
ja tez tu mieszkam (na powrót) od roku. Wcześniej na pięć lat wyprowadziłam się
do Katowic (bliżej do pracy). Rok temu dostałam propozycję pracy w Tychach i się
przeniosłam. Jest Ok.

Na nauki zapisaliśmy się właśnie u Franciszkanów w Tychach. Z tego co wiem nauki
trwają dwa dni - to weekend 26 i 27 maja. Zadzwoń tam jak najszybciej - może
jeszcze maja miejsca. Poradnia życia rodzinnego jest w parafii św. Krzysztofa.
Zawsze 2,3,4 wtorek miesiąca o 18.00 w salkach katechetycznych koło kancelarii.

Pałac wybraliście piękny. Można wiedzieć ile liczą za gościa?

pozdrawiam

Ps.: A kieca też pasażu
  Mało zimowo ale Pociankowo:)
chrumpsie ja biorę zestaw witamin, a w tym dużo B i jeszcze ecomer na odporność
i efektów nie widać. Może powinnam samą wit. B, a nie w zestawie z innymi.
Chyba do tych franciszkanów będę musiała się udać.

Matalko może poszukaj po necie czy jest jakiś sprawdzony gin przyjmujący
państwowo. Wiesz to różnie bywa. Gin który przyjmuje u mnie w przychodni na
osiedlu (państwowo) i mam o nim bardzo złe zdanie, przyjmuje też w klinice
niepłodności w katowicach za dużą, chyba że już go wylali. A jak mieszkłam u
rodziców miałam takiego gina poństwowego że nawet długo się zastnawiałam czy
nie pokanywać tych kilometrów do niego, ale jak pomyślałam o monitoringu to
zrezygnowałam.
  lista tych tam - zreszta sami wiecie
> A co ty Natt z tamtych okolic , ze tak dobrze wszystko wiesz . Wszedłm na komin
> i
> popatrzałem - zobaczyłem najpierw Kamieńsk, potem przeleciałem wzrokiem po
> Przedborzu ....oooooo widzę- to na trasie Piotrków -Częstochowa...dalej
> dostrzegam Fameg,Metalurgię , klasztor Franciszkanów ...kościół farny ( biały
> kolor), o i taki modrzewiowy zabytek...Stary Ratusz w środku miasta ( chyba tam
>
> muzeum),piękny rynek przed ratuszem...potem resteurację Zameczek ( tam są zjazd
> y
> wszystkich Żydów przyjeżdźających na cmentarz - Kirkut...no i dostrzegam
> starostwo powiatowe ...to te słynące zze starosty Dawida , który znany jest w
> mediach całej Polski , bo kazał ludzią podpisywać listę nagród a sam forsę zwij
> ał
> do swojej kieszeni. Dalej widzę Gidle ze swoją piękną Bazyliką Matki Boskiej
> (klasztor) Gidelskiej ( sławne kompiułki i wino mające ozdrowieńczą moc- pierws
> za
> niedziela maja), stary zabytkowy kosciółek modrzewiowy , kościół kartuzki i moc
>
> pielgrzymów ciądnących tą drogą na Jasną Górę.Dalej klasztor na Sw. Annie -
> podobny do tego z Góry S. Anny...as dalej już przez Kłomnice do Częstochowy któ
> rą
> wszyscy znają (może nie tak dobrze jak ja i V.C)...ale znają.Potem - Poczesna,
> Kamienica Polska...i Katowice.
> LIMAK

Czyzbys byl z Radomska?
Ja nie z tamtych okolic, ale wiele tam pracowalem. No i moja tesciowa mieszka w
Radomsku.
  ---zwiedzanie Sląska---
można przy okazji zajżeć do Panewnik, południowej dzielnicy Katowic na terenie
której znajduje się Bazylika pw. św.Ludwika Króla i WNMP przy klasztorze
Franciszkanów OFM. Obiekt został wybudowany w na przełomie lat 1904 - 1908 w
stylu neoromoańskim na planie krzyża. Konsekrowany przez Księcia kard.Koppa -
metropolitę wrocławskiego. Przy okazji można też zobaczyć grotę będącą kopią
Groty w Lurdes, kalwarię ze stacjami drogi krzyżowej i dróżkami różańcowymi.
Warto ! Zwłaszacza, że w tym roku jest ochodzona setna rocznica sprowadzenia do
Panewnik franciszkanów z Góry św.Anny.
Zapraszam !
  KOSCIÓŁ KATOLICKI Sp z o.o.
Gdzie są zupki kościelne - za pieniądze z budżetu!
Kościół i jego satelitarne organizacje pobierają z budżetu ok. 8 mld zł na
działalność charytatywną (dane sprzed dwóch lat).

"...rok temu, przed bazyliką ojców franciszkanów w Katowicach, żebrak tak stłukł
konkurencyjnego jałmużnika, że zakonnicy wynajęli ochroniarzy. Ochrona pojawiła
się też przed sanktuarium w Częstochowie.
Część żebraków musiała więc przenieść się do kościołów peryferyjnych. ..."

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=29397907&a=29423598

PS.Kościelnych stać jest na opłacanie ochrony a nie stać na wydatkowanie dwóch
złotych na zupki dla żebraków z pieniędzy otrzymywanych na ten cel z budżetu
państwa!!! Katolicyzm w pełnej krasie ;((
  Przedszkole Katowice Ligota
Przedszkole Katowice Ligota
Jakie przedszkole w Ligocie możecie polecić?
Zastanawiałam się nad Dominem na Franciszkańskiej ( prywatne ) i
publicznym na Koszalińskiej - nr 16. Poradźcie!!!
  szopka swieta
Największa i najbardziej znana szopka (również żywa)jest u Franciszkanów w
Katowicach Panewnikach. Zobacz na www.parafia.panewniki.pl
Swoją żywą szopkę mają również Franciszkanie z Tychów, ale tu Bazylika jest
dopiero w trakcie budowy wię warunki do oglądania trudne.
  mamy z Katowic
Kasian00
W Ligocie jestem dosyć często. Lubię spacerować po Kalwarii przy
Franciszkanach. Więc może się spotkamy na spacerku jak nie w
Katowicach to w Ligocie.
  przyjazna parafia w Katowicach - chrzest!!!
Jak najbardziej Frańciszkanie w Katowicach -Panewnikach.
www.parafia.panewniki.pl
  komis w katowicach luc okolicy
Duzy wybor wózków byl w komisie w Katowicach Ligocie w poblizu ulicy Franciszkanskiej (osrodek zdrowia)(chyba na ul Panewnickiej ale nie jestem pewna . Ostatnio bylam tam wprawdzie ok 6 miesiecy temu, ale mysle, ze nic sie nie zmienilo. Zycze powodzenia Lidia
  Co warto pokazać w Katowicach

Stawiam na pokazanie Bazyliki Franciszkanów w Katowicach -Panewnikach,

byłem w ostatnią niedzielę ( teraz jest jeszcze śliczny żłobek) naprawde warto !
  czy UŚ to dobra uczelnia??
Jak skladalem papiery tam, to jakos taki mi sie spodobaly Katowice :) Oprocz tego ze postoj ponad godzine pod mcdonaldem kosztuje 5 zl/h - tyle ile w centrum krakowa na franciszkanskiej:/
  Panewnicka szopka jeszcze większa
A czy wiesz że Panewniki są w Katowicach?? i nie zajmują tak dużej powierzchni
że mogłoby tam być więcej niż jedna bazylika franciszkanów?
  Sikorka i Zaścianek w Katowicach
Sikorka i Zaścianek w Katowicach
Jest tu może ktoś kto mieszka lub mieszkał w akademikach Akademii
ekonomicznej w Katowicach przy ul. Franciszkańskiej. Czekam na informację
  Widzieliście szopkę u franciszkanów?
Niedziela, 25 grudnia 2005r.
0.oo PASTERKA ku czci Bożego Narodzenia (w górnym kościele)
Msze św. w górnym kościele: 10.3o, 12.oo i 18.3o
Msze św. w tymczasowej kaplicy: 7.oo, 9.oo i 20.oo
16.oo ELENI - koncert kolęd i pastorałek

Poniedziałek, 26 grudnia 2005r. - CENTRALNE UROCZYSTOŚCI 10-LECIA FRANCISZKANÓW
W TYCHACH
12.oo SUMA PONTYFIKALNA, której przewodniczy Ks. Arcybiskup Damian Zimoń,
metropolita katowicki Msze św. w górnym kościele: 10.3o, 12.oo i 18.3o
Msze św. w tymczasowej kaplicy: 7.oo, 9.oo i 20.oo
16.oo Śląskie Pastorałki Mariana Makuli i Polskie Kolędy

Wtorek, 27 grudnia 2005r.
18.3o Eucharystia i kolędowanie ze sługą Bożym Janem Pawłem II - wystąpi Chór
Męski Hejnał z Katowic Piotrowic pod dyr. Ramony Glenszczyk i Chór
Parafialny "Pax et Bonum" pod dyr. Renaty Dołęgi

Środa, 28 grudnia 2005r.
18.3o Eucharystia i kolędowanie ze sługą Bożym Janem Pawłem II - wystąpi
Orkiestra Kopalni Węgla Kamiennego "Piast"

Czwartek, 29 grudnia 2005r.
18.3o Eucharystia i kolędowanie ze sługą Bożym Janem Pawłem II - Adoracja III
Zakonu św. Franciszka

Piątek, 30 grudnia 2005r.
18.3o Eucharystia i kolędowanie ze sługą Bożym Janem Pawłem II - wystąpi Zespół
Folklorystyczny "Bierunianki"

Sobota, 31 grudnia 2005r.
23.3o Czuwanie modlitewne i powitanie Nowego Roku Pańskiego 2006

Niedziela, 1 stycznia 2006r.
Msze św. w górnym kościele: 10.3o, 12.oo i 18.3o
Msze św. w tymczasowej kaplicy: 7.oo, 9.oo i 20.oo
17.oo Kolędowanie z zespołem "Music Time"

Poniedziałek, 2 stycznia - Czwartek, 5 stycznia 2006r.
18.3o Eucharystia i kolędowanie ze świętymi - wystąpi Zespół "Signum i
Przyjaciele"

Piątek, 6 stycznia 2006r.
Msze św. w górnym kościele: 17.oo, 18.3o
Msze św. w tymczasowej kaplicy: 7.oo, 9.oo i 20.oo

Sobota, 7 stycznia 2006r.
17.oo Koncert Kolęd i Pastorałek - Misterium "Pójdźmy wszyscy do stajenki"
Mariusz Kalaga & Partners
18.3o Eucharystia niedzielna (w górnym kościele)

Niedziela, 8 stycznia 2006r.
12.oo Suma Niedzielna, której przewodniczy o. Ezdrasz Biesok OFM, minister
prowincjalny
Msze św. w górnym kościele: 10.3o, 12.oo i 18.3o
Msze św. w tymczasowej kaplicy: 7.oo, 9.oo i 20.oo.
17.oo Koncert Kolęd i Pastorałek - Zespół Szkoły Muzycznej w Tychach
  dla tych co chcą pomóc
dla tych co chcą pomóc
przedstawiam poniżej link dla tych co chcą i mogą pomóc
www.misje-ofm.org.pl/arch/rok_2002.html
wystarczy wpłacić rocznie 10$ tj 35 zł aby jedno afrykanskie dziecko mogło
uczeszczac do szkoły przez cały rok.. w sumie nie duzo bo to tylko ok 10 gr
dziennie-tak ało a tak wiele.. pomoc ta polega na tym, ze przyjmuje sie
pod "opiekę edukacyjną" jedne dziecko z parafii w Rafaii /Republika Środkowej
Afryki/ zapewniając mu roczną edukacje wpłacajac co roku kwote tych 10$ do
czasu kiedy nie ukonczy okresu nauki w szkole.. misje prowadzą bracia
franciszkanie ale wiecej pod powyższym linkiem-ja tylko przekopiuje zasady
pomocy w skrócie:

Pomoc obejmuje dzieci szkoły podstawowej należące do parafii Rafaii w
Republice Środkowoafrykańskiej.

Roczna kwota wpłacana na konto Sekretariatu Misyjnego w Katowicach wynosi
minimum 10 USD (wpłacamy równowartość w złotówkach).

Na podstawie opłaconego przekazu pocztowego Sekretariat Misyjny przydziela
jedno bądź więcej dzieci, w zależności od wysokości wpłaconej sumy.

Imię i nazwisko oraz adres dobroczyńcy zostają przesłane O. Kordianowi Mercie
OFM do Rafaii.

Każdy biorący udział w akcji pomocy dzieciom otrzymuje adres i zdjęcie
dziecka, które wspomaga. Każde dziecko może mieć więcej darczyńców.

Istnieje możliwość prowadzenia korespondencji w języku francuskim z
dzieckiem, którego się wspiera finansowo.

Przerwanie opieki nad dzieckiem należy bezzwłocznie zgłosić w Sekretariacie
Misyjnym w Katowicach Panewnikach.

na zakonczenie dodam ze, kiedy my kombinowalismy/kombinujemy jak tu sie nie
uczyć czy nie isc do szkoły na czarnym ladzie wygląda to tak:

50% dzieci nie ma dostępu do szkoły

25% kończy szkołę podstawową

70% klas nie ma biurka ani ławek czy krzeseł dla uczniów

40% klas nie ma biurka czy krzesła dla nauczyciela

45% klas nie ma tablicy

od 55 do 110 uczniów uczy się w jednej klasie
  nauki przedmałżeńskie-katowice
nauki przedmałżeńskie-katowice
gdzie najlepiej??bezboleśnie a na dodatek zeby mądrze mówili??nie wiecie czy
coś takiego jest może np. u Franciszkanów??podzielcie się wrażeniami.
  szukam dobrego psychologa w Katowicach lub okolicy
Witam
Mogę Ci podać adres w Katowicach - Ligocie, przy ul. Franciszkańskiej. Tam też
jest Urząd Miejski. Ośrodek działa w ramach Instytutu Eriksonowskiego.
  balsam kapucyński - obserwacje własne
w sklepiku, przy bazylice frańciszkańskiej w Katowicach Ligocie ul.Panewnicka.
Pozdrawiam K
  do topcia27
do topcia27
kupiłam balsam (cena 16zł) w sklepiku zielarskim u franciszkanów w bazylice w
Katowicach - Ligocie, sklepik czynny od 9.30 do 16, nie wiem czy w soboty
też - pozdrawiam K.
  Nauki przedślubne-gdzie w Katowicach-pomóżcie
Też polecam wymienione wcześniej, prowadzone w Duszpasterstwie Akademickim i
przy Katedrze.
Polecam też przygotowania prowadzone przez franciszkanów w Katowicach
Panewnikach ul. Panewnicka 76 - też bardzo ciekawe metody i doświadczenia.
  odwiedziny braci z Taize - Katowice
odwiedziny braci z Taize - Katowice
kto z was wybiera się 28-10-2006 do DA OO. Franciszkanów na spotkanie z
braćmi z Taize?

www.taize.fr/pl_article3988.html
  O. Hejmo przestał być opiekunem polskich pielgr...
Czym? Swoim pedalstwem? Udzielaniem wszystkim bez wyjątku wszelkich posług i
sakramentów byle tylko dużo zapłacili?
NAJWIĘKSZE ŁACHMYTY WŚRÓD DUCHOWNYCH TO FRANCISZKANIE, A NA PEWNO CI Z KATOWIC
PANEWNIK!!!!!!!!!!!!
  Na Śląskim szlaku
PANEWNIKI

Same Panewniki powstały około 1580 roku nad rzeką Kłodnicą przy ujściu
Ślepiotki. Należały do Kuźnicy pszczyńskiej. Początkowo było jednym z osiedli
służebnych wytwarzających panwie. Do połowy XIX w pracował młyn na Kłodnicy,
którego właścicielem był zarząd dóbr dominialnych księstwa Pszczyńskiego. W 1650
roku zarząd dóbr dominialnych księstwa Pszczyńskiego uruchomił na terenie wsi
kuźnię, w której mieścił się piec niski lupowy połączony z młotownią. W XVII
wieku kuźnia była nieczynna. Do 1964 roku rósł tutaj dąb pamiętający czasy króla
Jana III Sobieskiego, który (wg ludowego przekazu) miał wędrować tędy ze swoimi
wojskami ulicą Mikołowską (dziś Owsiana) na odsiecz Wiednia.
W 1908 roku władze gminy podjęły decyzję o budowie nowej szkoły na terenie
Kokocińca ukończoną w 1913 roku.
Herb z około 1930 roku
W pierwszych latach XX wieku na ziemi wykupionej od chłopów, rozpoczęto budowę
zespołu klasztornego franciszkanów. Powstanie klasztoru i kościoła oraz groty
pątniczej (kopia groty NMP z Lourdes we Francji) w pobliżu dworca kolejowego
stworzyło możliwości zabudowy terenu między klasztorem a gminą Ligota oraz w
kierunku wsi Panewnik. Nową zabudowę, która powstała wokół klasztoru zaczęto
nazywać Nowym Panewnikiem, a pierwotną zabudowę Starym Panewnikiem. Pierwotna
nazwa Panewnik uległa więc zmianie w początkach XX wieku.
Nowy etap w dziejach Panewnik rozpoczął się w Polsce Ludowej, zwłaszcza po
przyłączeniu gminy w 1951 roku do Katowic. W latach sześćdziesiątych przy ulicy
Medyków, na granicy Ligoty i Panewnik rozpoczęto budowę zespołu klinik oraz
domów akademickich.
Jednak najbardziej znanym "obiektem" jest Kościół Świętego Ludwika Króla i
Wniebowzięcia NMP.
  Fotoreportaż z wycieczki do Panewnik
Same Panewniki powstały około 1580 roku nad rzeką Kłodnicą przy ujściu
Ślepiotki. Należały do Kuźnicy pszczyńskiej. Początkowo było jednym z osiedli
służebnych wytwarzających panwie. Do połowy XIX w pracował młyn na Kłodnicy,
którego właścicielem był zarząd dóbr dominialnych księstwa Pszczyńskiego. W 1650
roku zarząd dóbr dominialnych księstwa Pszczyńskiego uruchomił na terenie wsi
kuźnię, w której mieścił się piec niski lupowy połączony z młotownią. W XVII
wieku kuźnia była nieczynna. Do 1964 roku rósł tutaj dąb pamiętający czasy króla
Jana III Sobieskiego, który (wg ludowego przekazu) miał wędrować tędy ze swoimi
wojskami ulicą Mikołowską (dziś Owsiana) na odsiecz Wiednia.
W 1908 roku władze gminy podjęły decyzję o budowie nowej szkoły na terenie
Kokocińca ukończoną w 1913 roku.
Herb z około 1930 roku
W pierwszych latach XX wieku na ziemi wykupionej od chłopów, rozpoczęto budowę
zespołu klasztornego franciszkanów. Powstanie klasztoru i kościoła oraz groty
pątniczej (kopia groty NMP z Lourdes we Francji) w pobliżu dworca kolejowego
stworzyło możliwości zabudowy terenu między klasztorem a gminą Ligota oraz w
kierunku wsi Panewnik. Nową zabudowę, która powstała wokół klasztoru zaczęto
nazywać Nowym Panewnikiem, a pierwotną zabudowę Starym Panewnikiem. Pierwotna
nazwa Panewnik uległa więc zmianie w początkach XX wieku.
Nowy etap w dziejach Panewnik rozpoczął się w Polsce Ludowej, zwłaszcza po
przyłączeniu gminy w 1951 roku do Katowic. W latach sześćdziesiątych przy ulicy
Medyków, na granicy Ligoty i Panewnik rozpoczęto budowę zespołu klinik oraz
domów akademickich.
Jednak najbardziej znanym "obiektem" jest Kościół Świętego Ludwika Króla i
Wniebowzięcia NMP.
  Kup penthouse, zanurz się w jacuzzi i spójrz na...
Jak już czepiasz się takich nieistotnych szczegółów w moich
wpisach,to się nie ośmieszaj, bo ja miałem na myśli skrzyżowania ze
światłami a nie pojedyncze światła.
Jadąc z Franciszkańskiej przez Smolną pod tunel na Kłodnicką nie ma
żadnego skrzyżowania ze światłami aż do Kościuszki. Wszystkie
skrzyżowania ze światłami w drodze do A4 na Kraków są tam na
Kościuszki.
1 skrzyżowanie Z Kłodnicką
2 z Brynowską (prawie zawsze zielone światło)
3 z Drozdów
4 z Gawronów
5 z Ceglaną
Z Ceglanej na Wita Stwosza bez świateł i dalej bezkolizyjny zjazd na
A4.
Jadąc napewno bym tego jednego skrzyżowania nie przeoczył. Gorzej z
tobą bo te 9 skrzyżowań ze światłami to jakieś urojenie.
Nie znam też osobiście cymbała i mam nadzieję,że już nie poznam
takiego, który z Franciszkańskiej do A4 na Wrocław przejeżdża przez
11 świateł. Ja bym skręcił na Piotrowicką i dalej światła są na
skrzyżowaniu Ligockiej z Hetmańską. Potem przez Załęską, Dobrego
Urobku, światła dopiero na Bocheńskiego i zjazd na A4. Moze nie
policzyłem jakiegoś przejścia (?) ale ty chyba liczyłeś pojedyncze
lampy, a i to niedokładnie bo 11 się nie dzieli przez 3.
Poza tym, czepiając się detali(typu ruch szybki, czy przyspieszony)
zupełnie nie rozumiesz istoty tego o co mi chodzi.
Dość duża odległość od autostrady,drogi ekspresowej,czy
przyspieszonego ruchu to walor, bo unika sie uciązliwości. Gdyby
było odwrotnie to Katowice, gdzie w zasięgu oddziaływania takich
dróg mieszka 2/3 ludności,byłyby najatrakcyjniejszym z miast
wojewódzkich.
Jeśli lokalizacja dość odległa od uciążliwości ma przy tym kilka
możliwości stosunkowo szybkiego dojazdu do tych autostrad i
ekspresówek to jest to dodatkowy walor. Jest optymalna. I nie ma tu
żadnej sprzeczności, której się z uporem nomen omen maniaka,
doszukujesz.
  sposób na lamblie i namiar na dobre laboratorium
Metodę na pewno można stosować u dorosłych, nie wiem jednak jak
wygląda jej skuteczność w przypadku dorosłych, bo my z mężem
najpierw braliśmy Tinidazol, a potem balsam kapucyński i "przy
okazji" zawijaliśmy brzuchy z opatrunkiem ziół Bittnera. Lamblii się
pozbyliśmy, ale nie wiem które z lekarstw miało w naszym przypadku
decydujące znaczenie. Metodę polecam szczególnie dla małych dzieci
ze względu na fakt, że jest ograniczona ilość srodków, które można
podać maluchom, no i ciężko przekonać dwulatka, aby wypił coś
okropnie niedobrego w smaku (przynajmnie w przypadku naszej córki
jest to dramat).

Na miejscu Waszej rodziny ja bym po prostu przeleczyła wszystkich -
ale to ja, a Wy oczywiście musicie sami podjąć decyzję. Jako, że
jesteście dorośli znalezienie dobrego środka nie jest trudne - może
to być Vernicadis czy Balsam Kapucyński - te dwa można kupić na
własną rękę bez recepty, lub poprosić lekarza o receptę na
Tinidazol. Nawet bym się nie przejmowała robieniem badań tylko po
prostu przeprowadziła kurację. Vernicadis i Balsam Kapucyński
kupowałam w Katowicach Ligocie w sklepiku przy Bazylice
Franciszkanów (sklepik jest przy kancelarii parafialnej). Wiem, że w
innych parafiach franciszkańskich też można kupić - ale musiałbyć
sam znaleźć najbliższą Twojemu miejscu zamieszkania i najlepiej
przedzwonić i zapytać czy mają.

Mój przypadek jest też dość ciekawy, bo od kilku lat miałam bóle
brzucha - nawet byłam z tym na usg jamy brzusznej, które nic nie
wykryło, lekarka mi zdiagnozowała zepsół jelita wrażliwego. A po
leczeniu lamblii bóle zniknęły. Szok po prostu

Jeśli chodzi o laboratorium to nigdy tam nie dzwoniłam, ale myślę,
że można zadzwonić na ogólny numer szpitala i poprosić o połączenie
z laboratorium lub biurem obsługi pacjenta - tel. 032-2719174.
My pobieraliśmy kał do pojemniczka na kał(takiego zwykłego z apteki)
po czym przechowywaliśmy w lodówce i następnego ranka zawoziłam na
badanie. Na wyniki czekałam 3 dni, odbierałam je w biurze obsługi
pacjenta - najlepiej jednak zapytaj przy oddawaniu kału, czy podadzą
Ci wynik telefonicznie, bo nie musiałbyś jeździć dwa razy.
  nauki przedmalzenskie na slasku??
Na śląsku polecam nauki w Katowicach u Franciszkanów na Panewnikach.
Co prawda nie weekendowe ale szybkie i przyjemne. 3x razy po godzinie bodajże śr., czw. i piątek, chyba o 20. Wyszukaj sobie numer w google.
Pozdrawiam
  gdzie kupić balsam kapucyński - Śląsk??
Jak znalazłaś to ok Chciałam Ci napisać, że w sklepiku przy
bazylice oo.Franciszkanów w Katowicach Ligocie
  Najsłynniejsza śląska szopka prawie gotowa
Bazylika Franciszkanów, ul.Panewnicka 76, Katowice-Panewniki.
  ile nas jest ze Slaska,kiedy i gdzie i wjakiej par
31. maja 2008 r.
Bazylika Ojców Franciszkanów
Katowice-Panewniki
  lista tych tam - zreszta sami wiecie
Gość portalu: natt napisał(a):

> > > > Sławne to Radomsko.
> > > > LIMAK
> > >
> > > kiedy cadyk z radomska szykowal zamach na hitlera, to dla konspiracji
> zami
> > enil
> > > czapke z lisa na zwykla jarmulke. zamach sie z przyczyn obiektywnych
> nie p
> > owiod
> > > l.
> > > i nie jest to anegdota, ktora przytaczam tu ot tak, ad hoc, doskonale
> poka
> > zuje
> > > ona mechnizmy ukrywania sie, podszywania i wrazej konspiry.
> >
> > Natt
> > A gdzie leży to miasto? Nic na mapię nie widzę - to musi być jakaś wielka
> dziur
> > a-
> > większa niż ta w rejonie bełchatowskim...a i ludzie musza być tam jacyś sm
> utni,
> >
> > bo i jarmułki na głowach przysłaniają im zdrowe myślenie.
> > LIMAK
>
> niedaleko, jakbys wlazl na komin elektrowni i popatrzyl mniej wiecej w kierunku
>
> swietego miasta, to jakies za 20 km za halda lezy radomsko. tak, to dosc smutne
>
> miasto.

A co ty Natt z tamtych okolic , ze tak dobrze wszystko wiesz . Wszedłm na komin i
popatrzałem - zobaczyłem najpierw Kamieńsk, potem przeleciałem wzrokiem po
Przedborzu ....oooooo widzę- to na trasie Piotrków -Częstochowa...dalej
dostrzegam Fameg,Metalurgię , klasztor Franciszkanów ...kościół farny ( biały
kolor), o i taki modrzewiowy zabytek...Stary Ratusz w środku miasta ( chyba tam
muzeum),piękny rynek przed ratuszem...potem resteurację Zameczek ( tam są zjazdy
wszystkich Żydów przyjeżdźających na cmentarz - Kirkut...no i dostrzegam
starostwo powiatowe ...to te słynące zze starosty Dawida , który znany jest w
mediach całej Polski , bo kazał ludzią podpisywać listę nagród a sam forsę zwijał
do swojej kieszeni. Dalej widzę Gidle ze swoją piękną Bazyliką Matki Boskiej
(klasztor) Gidelskiej ( sławne kompiułki i wino mające ozdrowieńczą moc- pierwsza
niedziela maja), stary zabytkowy kosciółek modrzewiowy , kościół kartuzki i moc
pielgrzymów ciądnących tą drogą na Jasną Górę.Dalej klasztor na Sw. Annie -
podobny do tego z Góry S. Anny...as dalej już przez Kłomnice do Częstochowy którą
wszyscy znają (może nie tak dobrze jak ja i V.C)...ale znają.Potem - Poczesna,
Kamienica Polska...i Katowice.
LIMAK
  Mit bogactw koscioła- to wymysł lewaków!!
Katowice
W tym brudnym, zanieczyszczonym miescie znajduje sie enklawa, w której Kosciól
stworzyl wlasne minimiasto. W okolicach ulicy Jordana stanelo seminarium,
supernowoczesny dom ksiezy emerytów, niewielka katedra i gigantyczna kuria. One
tworza ten miniswiat. Chciaz gmach kurii, dlugi na 27 okien, kryje w sobie
setki pomieszczen, to jednak arcybiskub Damian Zimon woli mieszkac przy
ruchliwej ulicy Francuskiej, gdzie do swojej dyspozycji ma dom, w którym bez
scisku moglyby zamieszkac cztery wielopokoleniowe rodziny.
Majatek
Przed wojna Kosciól katolicki mial przeszlo 400 tysiecy hektarów ziemi i
tysiace nieruchomosci. Dzis udalo mu sie ponownie posiasc 60 tysiecy hektarów.
Kosciól ma tez przeszlo sto wlasnych czasopism, dwa ogólnopolskie radia,
telewizje, liczne wydawnictwa, Otwarty Fundusz Emerytalny. Gra na gieldzie.
Stara sie tez o odzyskanie przeszlo 3 tysiecy budynków. Wsród nich sa takie,
jak klsztor w Pinczowie, za które Kosciól dostal juz przed wojna stosowne
odszkodowanie i takie, jak galeria w Elblagu, zabrana katolikom jeszcze podszas
reformacji. W Czastochowie paulini domagali sie zwrotu dzialki, powolujac sie
na akt wydany w 1392 roku. W Braniewie, Henrykowie, Toruniu, Lowiczu zabrali
szkoly, we Fromborku cale, bedace bezcennym zabytkiem architektury, Wzgórze
Katedralne. W Ostrowiu Swietokrzskim, jako rekompensate za upanstwowienie
nieruchomosci, dostal Kosciól dzialke o powierzchni blisko 2 hektarów, która po
dwóch latach sprzedal za 700 tysiecy zlotych pod budowe zagranicznego
supermarketu.
Poznan
Koscielny Poznan to przede wszystkim Ostrów Tumski.
Na tej urokliwej wyspie najstarsza polska swiatynie otacza kilkanascie
przypominajacych palacyki budynków. Naprzeciwko kurii, polaczony wspólnym
ogrodem, wznosi sie ozdobiony jonskimi kolumnami palac arcybiskupa Juliusza
Paetza.
Do poczatku obecnej dekady w Legnicy wszystkie atrakcyjniejsze budynki byly
wlasnoscia Armii Czerwonej. Po ich wyjezdzie kuria wprowadzila sie do
monumentalnego gmachu, który dawniej byl oficerskim klubem, a biskup
ordynariusz zajal poradziecki palacyk przy ulicy Kosciuszki.
W Lowiczu praktycznie wszystkie bardziej okazale budynki naleza do Kosciola.
Biskup Alojzy Orszulik ma odnowiona przed przyjazdem papieza rezydencja
przypominajaca szlachecki dworek. Nie mieszka w niej jednak lecz do pracy
dojezdza z Warszawy swoim sluzbowym mercedesem.
Wloclawek to od lat wyborcza ostoja lewicy. Zapewne dlatego, zeby zrekompensowc
to biskupowi, bogate i wplywowe sanktuarium Maryjne w Licheniu podlega diecezji
wloclawskiej. W biednym Wloclawku zyje sie naprawde ciezko. Brakuje pracy i
mieszkan. Biskup Bronislaw Dembowski zajmuje ogromne apartamenty w pieknym
palacu kurii, tuz nad sama Wisla.
W Toruniu biskup Andrzej Suski rezyduje w odrestaurowanej kamienicy-palacu na
starówce, kilkaset metrów od rynku.
W Gdansku arcybiskup Goclowski mieszka w palacu w Oliwie. W Przemyslu palac
arcybiskupa Michalika góruje nad panorama miasta. W stolicy rezydencja prymasów
jest okazaly palac przy ulicy Miodowej.
W Elku przed kilkunastoma miesiacami ogromnym nakladem wzniesiono nowy palac
biskupi.
Podatki
Fiskus podzielil polskich duchownych na 34 kategorie w zaleznosci od wysokosci
podatków. Najnizszy placa wikariusze parafii majacej mniej niz tysiac
mieszkanców. Najwiekszy - proboszczowie parafii przekraczajacej 20 tysiecy
mieszkanców. Jest on naliczany kwartalnie i przed trzema laty wynosil -
najnizszy 66 zl, a najwyzszy 637 zl. Kosciól katolicki zwolniony jest od
podatku od nieruchomosci. Darowizny czynione na rzecz Kosciola wylaczone sa z
podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, bez wzgledu na
ich wysokosc pod warunkiem, ze obdarowany przedstawi pokwitowanie odbioru, a w
czasie 2 lat sprawozdanie z przeznaczenia otrzymanej darowizny. Kosciól ma tez
ulgi celne i od oplat skarbowych. Najwieksze obciazenia finansowe spoczywaja na
duchownych nie z powodu fiskusa, lecz z tytulu placonego biskupom wewnetrznego
podatku diecezjalnego. Tu sumy ida juz w dziesiatki tysiecy zlotych. Zwlaszcza
od czasu nowego podzialu diecezjalnego kraju, gdy liczba biskupstw zwiekszyla
sie prawie dwukrotnie.
Kraków
Stary królewski Kraków w ogromnym stopniu nalezy do Kosciola. Prócz
kilkudziesieciu klasztorów i swiatyn ma Kosciól liczne kamienice, takie jak
rezydencja biskupa Jana Szkodonia przy Kanoniczej 11. Wszystkie drogi zbiegaja
sie jednak na Franciszkanskiej, gdzie w okazalym palacu miesci sie kuria i
osobista rezydencja kardynala Franciszka Macharskiego. Spokoju ksiecia Kosciola
bronia ochroniarze i ogromna rzesza czekajacych na kazde skinienie purpurata
ksiezy i zakonnic.
"Kosciól bedzie lepiej spelnial swoje zadania, jesli bedzie Kosciolem pokornym,
ubogim, dajacym realne swiadectwo Ewangelii."
Biskup Tadeusz Pieronek
"Za duzo wysilku wlozylismy w stworzenie struktur koscielnych: gmachy,
seminaria, kurie, takze dwory biskupie."
Ksiadz Stanislaw Musial-jezuita
  Nawet Judosz na cenzurowanym Ligi Polskich Rodzin
Nawet Judosz na cenzurowanym Ligi Polskich Rodzin
Wodzenie Judosza w Skoczowie to jeden z najciekawszych wielkanocnych obrzędów
w regionie. Czy mająca kilkaset lat tradycja będzie kontynuowana? Grupa
mieszkańców miasta zażądała od pani burmistrz, żeby zakazała pochodu.
Wodzenie Judosza to zwyczaj, który zachował się już tylko w Skoczowie. Ma
kilkusetletnią tradycję. Opisał go w XVI-wiecznych "Dziennikach" Jan Tilgner,
burgrabia skoczowski. Tradycję przywrócono w 1981 roku Towarzystwo Miłośników
Skoczowa. Słomiany Judosz chodzi po ulicach miasta w Wielki Piątek i Wielką
Sobotę, na szyi ma zawieszone srebrniki. Za nim biegną dzieci z kołatkami i
krzyczą "Kle, kle, kle". Na końcu kukła zostaje spalona.

Skąd wziął się ten obyczaj? Dokładnie nie wiadomo. Wedle tradycji ma wyganiać
z ulic i domów zło. - Jak długo żyję, nie przypominam sobie, żeby ktoś miał
jakiekolwiek zastrzeżenia do tej tradycji - mówi Andrzej Bacza, przewodniczący
skoczowskiej rady miejskiej.

Aż do teraz. Janina Żagan, burmistrz Skoczowa, odebrała już kilka telefonów z
żądaniem zniesienia tej tradycji. Wodzenie Judosza nie podoba się m.in. Marii
Nowak, przewodniczącej miejscowego koła LPR-u. Razem z nią protestuje też
Tadeusz Malejka - dawniej z LPR-u, dzisiaj z Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego.

- To okultystyczny zwyczaj, godzi w wartości chrześcijańskie. Nie przystoi,
żeby w Wielki Piątek, kiedy Chrystus umierał za nasze grzechy na krzyżu,
zamiast uszanować powagę tego szczególnego dnia, urządzano w mieście hałaśliwą
imprezę rodem z Rio de Janeiro - tłumaczy Malejka. I dodaje, że w trakcie tego
obrzędu piętnuje się Judasza. Tymczasem jeśli już ktoś może go osądzić, to
tylko Bóg.

- Skąd wiemy, czy nie został zbawiony? - pyta Malejka.

Pani burmistrz poprosiła już pomysłodawców zniesienia tej tradycji, żeby
przede wszystkim dostarczono jej zastrzeżenia co do Judosza na piśmie. - Nie
ja wymyśliłam ten obyczaj, nie ja wydaję pozwolenia na kultywowanie lokalnych
tradycji. Nawet nie mam pojęcia, w jaki sposób mogłabym Judosza zdelegalizować
- zastanawia się Żagan. - Poza tym, po co? - pyta.

Przeciwnicy Judosza wyślą oficjalne pismo do pani burmistrz. Chcą też zwrócić
się do księdza egzorcysty bielsko-żywieckiej kurii o opinię w tej sprawie.
Gdyby w przyszłym roku - mimo sprzeciwu - impreza ponownie się odbyła, Malejka
nie wyklucza oddania sprawy do sądu. Będzie chciał udowodnić, że zwyczaj uraża
uczucia religijne jego i wielu innych osób. Ma jednak świadomość, że taka
sprawa może być z góry skazana na porażkę. - Jeśli trafię na sędziów ateistów,
nigdy nie przyznają mi racji - uważa.

Towarzystwo Miłośników Skoczowa, któremu udało się po latach przywrócić
zwyczaj, będzie walczyć o jego utrzymanie. Robert Orawski, szef towarzystwa,
podobnie jak Bacza zapewnia, że nigdy wcześniej nie było podobnych protestów.

- Wszędzie, na każdym kroku mówi się, jak ważne jest kontynuowanie tradycji,
pielęgnowanie lokalnych obyczajów. Wodzenie Judosza nie jest przecież niczym
innym, nie ma żadnego tajemniczego podtekstu. Naprawdę do głowy by nam nie
przyszło, że ktoś może nas podejrzewać o rozważanie winy Judasza czy
uprawianie okultyzmu - mówi Orawski.

Dodaje, że nawet zaborcy nie widzieli powodów, żeby zakazać miastu tej tradycji.

- A tu nagle okazuje się, że jeśli ten zwyczaj zostanie uduszony, to właśnie
naszymi, polskimi rękami - martwi się.

Ksiądz Karol Mozor, proboszcz parafii pw. św. Jana Nepomucena w Pogwizdowie,
wcześniej przez kilkanaście lat pracował w Skoczowie. Dobrze zna obyczaj
wodzenia Judosza. Jest zadziwiony protestami. - Nie przypominam sobie, żeby
kiedykolwiek ktoś miał jakieś zastrzeżenia do tego zwyczaju. To przecież tylko
lokalna tradycja i wyłącznie tak należy to potraktować - uważa ks. Mozor.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4083904.html?nltxx=1077751&nltdt=2007-04-24-03-06
  Cudowne uzdrowienia w Kosciele w Birczy
uzdrowienia

"Choć odbyły się dopiero cztery takie nabożeństwa, kościół oo. franciszkanów z
Kęt już nie może pomieścić wiernych, którzy zjeżdżają tutaj na msze święte z
modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała.

Specjalne nabożeństwa odbywają się w każdy pierwszy czwartek miesiąca o godz.
18. Aby modlić się nad wiernymi, specjalnie przyjeżdża prowadzić je o. Józef
Witko, gwardian klasztoru franciszkanów w Zakliczynie koło Tarnowa. - Jest to
nabożeństwo w duchu charyzmatycznym, ojciec Józef modli się w niezrozumiałych
językach [zjawisko takie nazywa się glosolalią - przyp. aut.] - opowiada o.
Szymon Bienias, gwardian kęckiego klasztoru franciszkanów.

O. Józef odprawia mszę św. z homilią, potem następuje wystawienie Najświętszego
Sakramentu i modlitwa o uzdrowienie duszy i ciała. Charyzmatyk posiada dar
poznania i mówi głośno na przykład o tym, że któryś z zebranych wiernych, który
cierpi na daną chorobę (franciszkanin objaśnia, jaką), doznaje w danym momencie
uzdrowienia. - Przychodzą do nas ludzie podziękować i opowiadają, że od chwili
udziału w nabożeństwie czują się lepiej. Często mówią też o swoich
uzdrowieniach duchowych, a te są bodaj ważniejsze niż te cielesne - mówi o.
Szymon. - Wszystkie te świadectwa uzdrowionych wiernych zbiera i spisuje o.
Józef. Ma zamiar wydać książkę z tymi wypowiedziami.

Podczas adoracji można poprosić o. Józefa o osobiste błogosławieństwo
Najświętszym Sakramentem lub modlitwę wstawienniczą z włożeniem rąk na głowę
chorego.

Na razie do Kęt zjeżdżają mieszkańcy gminy, ale zaczęli pojawiać się już także
wierni z Oświęcimia, Bielska-Białej, a nawet Tychów. Dotychczas niektórzy
oświęcimianie jeździli na msze z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała do
parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katowicach-Murckach, gdzie takie
nabożeństwa odbywają się już od 9 lat. - To dopiero początek. Wiadomości między
ludźmi rozchodzą się szybko i będziemy tu na pewno mieć tłumy, choć już teraz
wierni nie mieszczą się w naszym zbyt małym kościele. W lecie nabożeństwa
odbywać się będą przy ołtarzu polowym w naszym ogrodzie, w przyszłości
planujemy także całonocne adoracje Najświętszego Sakramentu - zapowiada o.
Szymon. Wszystko zależeć będzie od planów pracy o. Józefa, który organizuje
podobne nabożeństwa także u siebie w Zakliczynie, a także m. in. w Jarosławiu
czy Pilicy.

- Bardzo się cieszę, że tak blisko będą teraz msze "uzdrowieniowe" - mówi jedna
z oświęcimianek, która od roku jeździ do Murcek. - To jest nie do uwierzenia,
jak bardzo człowiek czuje się "lekki" po takiej mszy świętej, a trzy godziny
spędzone w kościele przelatują, jak 10 minut. W Murckach ludzie dają publiczne
świadectwa, z jakich chorób zostali uzdrowieni."
  Pomoc dla poszkodowanych w katastrofie
Pomoc dla poszkodowanych w katastrofie
Niedziela, 29 stycznia 2006r.

Caritas Polska uruchomił konto, na które można wpłacać pieniądze, które pomogą
poszkodowanym:

PKO BP SA I O/CENTRUM WARSZAWA
70 1020 1013 0000 0102 0002 6526
z dopieskiem "Katowice"

Służby ratownicze raportują, że krew nie jest na razie potrzebna - szpitale na
razie dysponują wystarczającą jej ilością. Jednak dla ochotników, którzy
chcieliby krew oddać uruchomiono dziś parę punktów na Śląsku.
W tej chwili krew można oddać w stacji kewiodawstwa przy ul. Raciborskiej w
Katowicach, szpitalu na Parkitce w Częstochowie i szpitalu przy ul.
Listopadowej w Bielsku- Białej.
Przy kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej i przy klasztorze franciszkanów w
Zabrzu czekają na krwiodawców specjalnie do tego przystosowane ambulanse.

Z bezpłatnego dowozu mogą skorzystać wszyscy mieszkańcy Rudy. Wystarczy
zadzwonić na bezpłatną infolinię 0800 158 800

Do dowozu mieszkańców zostały wyznaczone samochody Straży Miejskiej i 4
służbowe samochody należące do Urzędu Miasta. Zamówiony samochód nie tylko
dowiezie do punktu poboru krwi, ale także odwiezie zainteresowanego mieszkańca
Rudy do miejsca zamieszkania.

Korporacja taksówkowa UFO Taxi od rana za darmo wozi rodziny ofiar do szpitali
i w pobliże miejsca tragedii. Taksówki UFO Taxi czekają koło katowickiego
dworca 0800 144 000.

Plus GSM udostępnia od niedzieli specjalne połączenie SMS-owe, dzięki któremu
klienci sieci mogą wesprzeć rodziny ofiar i osoby poszkodowane w katowickiej
tragedii.

SMS-y o dowolnej treści należy przesyłać na numer 72720. Koszt SMS-a wynosi 2
zł plus VAT. Całkowity dochód z SMS-ów, pomniejszony o podatek VAT, zostanie
przekazany na rzecz poszkodowanych.

Policja śląska prosi sąsiadów osób, które mogły być na wystawie aby
zainteresowały się czy nie trzeba udzielić pomocy pozostałym w mieszkaniach
domowników, zwłaszcza nieletnich bądź osoby starsze lub w podeszłym wieku.

W Komendzie Miejskiej Policji w Chorzowie przy ulicy Legnickiej 1, został
utworzony Punkt Informacyjno-Konsultacyjny. Dyżur pełnią psychologowie,
policjanci pionu dochodzeniowo-śledczego, posiadający pełną wiedzę o ofiarach
katastrofy. Dyżur pełni także lekarz internista. W utworzonym Punkcie osoby
będą mogły dowiedzieć się o ofiarach wczorajszego, tragicznego zdarzenia oraz
uzyskać wsparcie i pomoc psychologów.

telefony informacyjne
Sztab kryzysowy:
(32) 255 52 91

Sztab kryzysowy:
(32) 207 79 01

Sztab kryzysowy:
(32) 207 71 01

Sztab kryzysowy:
(32) 256 56 01

Informacje o rannych i akcji ratunkowej:
(32) 609 40 65

Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach
Informacje o rannych:
(32)200 16 98
(32) 200 16 83
  Panie i Panowie nie oszukujmy się- jest bardzo źle
A tu tekst z poprzedniego numeru FiM
Na polskiej piersi

W ubiegłym roku polskie państwo przekazało w formie dotacji dla kościelnych szkół wyższych (nie wliczając wydziałów teologicznych na świeckich uniwersytetach) ponad 160 mln zł. Dostały m.in. seminaria duchowne, w których szkolą się przyszli urzędnicy Watykanu.

Państwo polskie dba o watykańskie uczelnie bardziej niż o swoje. Pomijamy Wydziały Teologiczne, które powstają jak grzyby po deszczu na świeckich uniwersytetach w Katowicach, Opolu, Szczecinie, Poznaniu, Białymstoku, Olsztynie czy Toruniu. One są finansowane w całości przez świeckie państwo.
Oprócz nich najwięcej spośród kościelnych szkół wyższych otrzymuje Katolicki Uniwersytet Lubelski, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie oraz wielowyznaniowa publiczna Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie.
Jak jednak pokazuje najnowszy wykaz (obwieszczenie z sierpnia br.) Michała Seweryńskiego, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, gigantyczne publiczne pieniądze zasilają również wszelkiej maści instytuty teologiczne, odrębne papieskie wydziały teologiczne, a także seminaria duchowne – zarówno diecezjalne, jak i zakonne.
Przyjrzyjmy się liczbom. Jak wynika z ministerialnego wykazu – w 2005 r. KUL (szkoła niepubliczna) zebrał prawie 72 mln zł na działalność dydaktyczną, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) dostał ponad 36 mln zł, krakowski PAT – ponad 11 mln zł, zaś Chrześcijańska Akademia Teologiczna (ChAT) zgarnęła 7 mln zł. „Symbolicznie” – po kilkaset złotych na działalność dydaktyczną – dostała Salezjańska Wyższa Szkoła Ekonomii i Zarządzania w Łodzi oraz Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna „Ignatianum” w Krakowie (szczegółowy wykaz w tabeli nr 1). Potężne pieniądze państwo przekazało również kościelnym uczelniom na pomoc materialną dla wiernych studentów. I tak: KUL otrzymał 18 mln zł, UKSW – prawie 10 mln zł, jezuickie „Ignatianum” ponad 1350 tys. i PAT ok. 1140 tys. zł.
Władza nie poskąpiła również Papieskim Wydziałom Teologicznym – wrocławski zgarnął prawie 1 mln zł, a warszawski – ponad 300 tys. zł.
Z seminariów najwięcej zgarnęli klerycy z Wyższego Seminarium w Przemyślu – ponad 165 tys. zł, w Siedlcach – 135 tysięcy i w Warszawie – ponad 132 tys. zł. Wśród seminariów zakonnych: salezjanie otrzymali w zeszłym roku prawie 100 tys. zł. Na drugim miejscu uplasowali się franciszkanie – ponad 70 tys. zł (pełny wykaz dotacji w tabeli nr 2). Łącznie państwo wybuliło na dotacje dla wyższych szkół kościelnych bagatela: 160 813 200 zł!
No i mamy nasz konstytucyjny rozdział Kościoła od państwa. W rzeczywistości wszyscy Polacy (łącznie z ateistami, antyklerykałami czy świadkami Jehowy) bulą nawet na utrzymanie i wykształcenie katolickich księży i mnichów. Po co? Ano po to, żeby miał ich później kto skubać!

JAROSŁAW RUDZKI
  Koncert Charytatywny, 25 września 2009 CK Wiatrak
Koncert Charytatywny, 25 września 2009 CK Wiatrak
25 września roku 2009, w zabrzu w wiatraku odbędzie się kolejny koncert
charytatywny sygnowany przez stowarzyszenie cała naprzód.

www.calanaprzod.org

zagrają:

Koniec Świata
[www.koniecswiata.art.pl]

Tabu
[www.tabu.band.pl]

Led

beneficjenci:

PAWEŁ LEWEK

Paweł Lewek urodził się 17 czerwca 1978 roku. Mieszka w Katowicach. Od 5 lat
walczy z chorobę
Buergera1, która polega na obumieraniu naczyń włosowatych, powodując martwice
tkanek.
W przypadku Pawła choroba zaatakowała nogi. Do chwili obecnej przeszedł 6
amputacji.
Choroba, mimo stosowania wielokrotnego leczenia szpitalnego, pozbawiła go
dwóch nóg na
wysokości podudzia. Obecnie porusza się na wózku inwalidzkim czekając na
możliwość zaprotezowania.
Środki zgromadzone podczas Koncertu Charytatywnego „Wiatrak” zostaną
przeznaczone na dofinansowanie do zakupu protez oraz lekarstw.

MATEUSZ LEWICKI

Mateusz Lewicki urodził się 4 maja 1995 roku. Mieszka w Nowym Tomyślu. Od
urodzenia
choruje na wodogłowie2. Ze względu na znacznie słabszy niż u przeciętnego
człowieka układ
odpornościowy, potrzebuje nie tylko stałej opieki, ale i odpowiednich warunków
mieszkaniowych.
Środki zgromadzone podczas Koncertu Charytatywnego „Wiatrak” zostaną przeznaczone
na dofinansowanie do zakupu sprzętu rehabilitacyjnego dla chłopca.

ANDRZEJ PAWLUŚ

Andrzej Pawluś urodził się 30 lipca 1981 roku. Mieszka w Gliwicach. W 2005 r.
uległ wypadkowi,
w wyniku którego nastąpił paraliż czterokończynowy3. Od tego czasu porusza się na
wózku inwalidzkim. Zajmowany przez Andrzeja lokal położony jest na czwartym
piętrze,
stanowi barierę w dostępie do świata zewnętrznego, w tym rynku pracy. Po
nieudanej próbie
przeprowadzki do położonego parterowo mieszkania w Gliwicach przy ulicy
Franciszkańskiej
(lokal został okradziony w trakcie prowadzenia remontu i wymagał zbyt dużych
nakładów
finansowych), podejmowane są działania na linii Andrzej Pawluś – członkowie
Stowrzyszenia
„Cała Naprzód” - UM Gliwice, celem znalezienia odpowiedniego lokalu. Liczymy
na prędki
i pozytywny finał sprawy. Środki zgromadzone podczas Koncertu Charytatywnego
„Wiatrak” zostaną przeznaczone na adaptację przyszłego lokum do potrzeb osoby
niepełnosprawnej
(m.in. dofinansowanie do stworzenia podjazdu).

Bilety-cegiełki, w cenie 20 złotych, będzie można nabyć, raz jeszcze,
uzupełniając, od 1 września:

o Gliwice, „Czas”, ul. Zwycięstwa 1
o Katowice, „All”, ul. Mickiewicza 14
o Tarnowskie Góry, „Pod Nazwą”, ul. Piłsudzkiego 6
o Chorzów, „Rebel Bar”, ul. Sobieskiego 12/1
o Zabrze, CK „Wiatrak”, ul. Wolności 395
o Zabrze, „Music Centrum”, DW. PKP

W dniu koncertu - wyłącznie we Wiatraku, po 22 złote. Harmonogram koncertu
wygląda następująco:

18.00 – otwarcie bram
18.00 – 18.30 występ grupy bębniarskiej „Too-bylcy”
18.30 – 18.45 wodzirej
19.00 – 20.00 występ zespołu „LEd”
20.00 – 20.15 wodzirej
20.15 – 20.25 występ grupy bębniarskiej „Too-bylcy”
20.30 – 22.00 występ 1. gwiazdy wieczoru, zespołu „Koniec Świata”
22.00 – 22.15 wodzirej
22.15 – 22.25 występ grupy bębniarskiej „Too-bylcy”
22.30 – 00.00 występ 2. gwiazdy wieczoru, zespołu „TABU”
00.00 – wodzirej
00.20 – 00.30 ogłoszenie wyniku finansowego, zakończenie imprezy

Ponadto: inicjatywa „Hula-kula”, czyli cogodzinne ruchome kwestowanie oraz
budka „Przyjacielski Uścisk”.

zapraszamy!
  Po co te klamstwa i to ze katolickiej strony?
bratjakuba napisał:

> ballest napisał:
>
> > www.panewniki.franciszkanie.pl/new/index.php/beatyfikacja-mainmenu-52/170-franciszkanin-z-katowic-mennikiem-za-wiar-ojczyzn
> >
> > Od kiedy byly czynne komory gazowe w Hartheim czy Dachau?
> >
> > Czyzby Franciszkanie klamali?
>
>
>
> Ballest Ty w swojej paranoi niekiedy posuwasz się dalej niż Stix.
> Sama relacja tych zdarzeń jest wstrząsająca bo pokazuje oprawców przy "wykonyw
> aniu obowiązków" Należeli do pokolenia,którym chcesz się szczycić.A Ty pokazuje
> sz ich w akcji i się licytujesz czy mordowali podrzynając gardła nożem czy bagn
> etem. Komu ma służyć podejmowanie takiego tematu i jeszcze przyprawianie mu ety
> kiety kłamstwa?
> Moim zdaniem szkodzi wszystkim a zwłaszcza Tobie jako człowiekowi bo pokazuje C
> ię jako bezrefleksyjnego propagandzistę.
> A chyba takim nie jesteś.
******************************************************************
Pozwól, że z częścią Twoje wypowiedzi się nie zgodzę.

Poza wszelką dyskusją pozostają niegodziwości i zbrodnie, które należy potępiać.
Nie można jednak sprawcy tych czynów przypisywać tego, czego nie czynił, bo tym
sposobem powstają stereotypy i zakłamania historii. Pierwotnie zaraz po wojnie
zawyżono i to znacznie ilość zamordowanych w obozach i automatycznie każdy obóz
"wyposażono" w komory gazowe. Przez wiele lat funkcjonował taki wizerunek
obozów. Z czasem, kiedy zaczęło znikać z oczu bielmo nienawiści skorygowano
powyższe i (o ile dobrze pamiętam nawet sami Żydzi odwołali istnienie w tych
obozach istnienie komór gazowych) stwierdzając, że na terenie Rzeszy w obozach
nie było komór gazowych.

Nie to jest najważniejsze. Najważniejsza jest prawda i sprawiedliwość. Każdy
powinien odpowiadać za swoje czyny i tylko w granicach ich popełnienia. Nie
można zatem pomawiać o coś, co nie miało miejsca. Na pewno niemoralnym jest
mordowanie ludzi czy ich prześladowanie, ale tak samo niemoralnym jest
przypisywanie niepopełnionych czynów.

Takim właśnie sposobem jak tu widzimy powstają pseudo-historyczne potworki,
które później powielane przez tych, którzy nie zadają sobie trudu dochodzenia
prawdy, zaczynają żyć własnym życiem i niczym podczas zabawy w "głuchy telefon"
ulegają całkowitej mutacji.

Gdybyśmy nie dążyli do obiektywnej prawdy, to ległoby w gruzach nie tylko całe
sądownictwo, ale nasza moralność. Przecież nie chciałbyś być pomówiony o
kanibalizm, bo ktoś widział Cię podczas konsumpcji krwistego befsztyka.

Takie kłamliwe opinie są obosiecznym mieczem. Kiedy z czasem wyjdzie na jaw, że
osądy nie polegały na prawdzie, to prosta logika pozwala poddać wątpliwości inne
wydarzenia, w tym prawdziwe.

To właśnie dzięki ludziom, którzy głosili niewygodne prawdy mamy postęp i wyższy
poziom moralności. Przecież nie tak dano na stosie palono kobiety pomówione o
czary. Palono w wyniku sądowych procesów poprzedzonych śledztwem i torturami.
Dziś nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzyłby w czarownice i rzucanie uroków, ale
z dziwna łatwością jak w średniowieczu daje wiarę w coś co istniało w wojennej
propagandzie (pomijam niektóre obozy na terenie Polski).

Chyba Bracie-Jakuba przyznasz mi choć część racji, że zbyt emocjonalnie
podszedłeś do tematu i nie do końca zinterpretowałeś intencje Ballesta, stąd
wniknęło nieporozumienie.
  Piękno Dalmacji
Split - Trogir - Dubrownik - Plitwickie Jeziora

* Dubrownik - perła Chorwacji
* Split - stolica chorwackiego wybrzeża
* Malowniczy Trogir i Orebic
* Park Narodowy w Plitwicach
* Wypoczynek nad Adriatykiem

Program:

1 dzień:

Wyjazd z Polski według rozkładu jazdy.

2 dzień:

W godzinach rannych przyjazd do wybranego hotelu, złożenie bagaży w
pomieszczeniach wskazanych przez pilota. Samodzielne zapoznanie się z okolicą,
pierwsza kąpiel w morzu i odpoczynek na plaży. Po godz. 16.00 zakwaterowanie w
pokojach, kolacja.

3-8 dzień:

Pobyt wypoczynkowy nad Morzem Adriatyckim. W czasie pobytu możliwość
uczestnictwa w imprezach fakultatywnych.

9 dzień:
Po śniadaniu wykwaterowanie, przejazd do Trogiru - malowniczego,
średniowiecznego miasteczka. Krótkie zwiedzanie: katedra św. Lovro, kaplica św.
Ivana, ratusz. Przejazd do Splitu - największego chorwackiego miasta na
wybrzeżu adriatyckim. Spacer po mieście: antyczny pałac cesarza Dioklecjana,
katedra, stary ratusz, malowniczy port. Przejazd w kierunku Dubrownika, po
drodze kolacja i nocleg w hotelu.

10 dzień:
Śniadanie, wyjazd na zwiedzanie Dubrownika - perły Chorwacji. Zwiedzanie: brama
Pile, studnia Onufrego, Mala Braca - klasztor franciszkanów, katedra, Pałac
Rektorów, czas wolny, powrót do hotelu na kolację i nocleg.

11 dzień:
Po śniadaniu przejazd do Parku Narodowego w Plitwicach - jednego z największych
i najstarszych w Chorwacji - zwiedzanie. W godzinach wieczornych wyjazd w drogę
powrotną do Polski.

12 dzień:

Przyjazd do Polski w godzinach przedpołudniowych.

Zakwaterowanie:

9 noclegów w hotelach**/***, pokoje 2, 3 os. z łazienkami, położonych do 250 m
od morza: 7 noclegów w hotelu na Riwierze Kasztelańskiej w okolicy Trogiru oraz
2 noclegi na Riwierze Makarskiej lub na Półwyspie Peljesac lub w Neum (w
sezonie możliwość zmiany ilości noclegów w poszczególnych miejscach - przy
zachowaniu łącznej ilości 9 noclegów).

Wyżywienie:

9 śniadań w formie bufetu, 9 obiadokolacji - bufet lub wybór z 2 dań z bufetem
sałatkowym.

Transport:

Autokar z klimatyzacją, toaletą, barkiem, video.

Ubezpieczenie:

Signal Iduna S.A.

Cena obejmuje:

Zakwaterowanie, wyżywienie, transport, ubezpieczenie, opiekę pilota, realizację
programu turystycznego.

Cena nie obejmuje:

Biletów wstępu do zwiedzanych obiektów (ok. 40 EUR), opłat za imprezy
fakultatywne oraz opłaty klimatycznej (płatnej w kunach w Chorwacji): ok. 1
EUR/dzień. Młodzież 12 - 18 lat - 50% zniżki, dzieci poniżej 12 lat - gratis

Uwagi:

Doba hotelowa rozpoczyna się o godzinie 16.00, a kończy o godzinie 9.00.
Podczas oczekiwania na zakwaterowanie po przyjeździe oraz po wykwaterowaniu w
ostatnim dniu pobytu uczestnicy składają bagaże w miejscu wskazanym przez
pilota.

Informacje praktyczne:

Należy zabrać nakrycie głowy, krem do opalania z filtrem UV, obuwie, w którym
można wchodzić do wody. Przejazd na trasie Katowice - Trogir (ok. 1.250 km) -
19 godz. Dłuższe postoje na trasie: Czechy (posiłek ok. 100 CZK), Austria
(posiłek ok. 8 - 10 EUR).
  Ludzie na granicy
c.d. do A. Trunkhardta
Jednocześnie prokurator Hansel wytoczył redaktorowi nowy proces za obrazę
Hitlera, której miał się dopuścić przemawiając w czasie pierwszej rozprawy. W
trakcie owego drugiego procesu prokuratura przeoczyła termin apelacji, a proces
zakończył się uniewinnieniem. Wówczas ponownie w MSZ interweniował radca
Ambasady Niemieckiej, Schliepp, który w imieniu hitlerowskiego Auswartiges Amt
wyraził zdziwienie potraktowaniem sprawy przez prokuratora i zażądał ukarania
Hansela. MSZ zasugerowało MSW zawieszenie „Katholische...”. MSW nie zgodziło
się na to, wyjaśniając, że pismo jest lojalne wobec władz i państwa polskiego .
Na przełomie 1934 i 1935 r. Trunkhardt uczestniczył w dużym zebraniu
zorganizowanym przeciw ZSRS, podczas którego polemizował z referentami: carskim
generałem i franciszkaninem z Krakowa, nazywając ich podżegaczami i kłamcami.
Od tego czasu dochodziło do zatargów Trunkhardta z władzami kościelnymi na tle
stosunku do ZSRS. „Kler niejednokrotnie żądał, aby została skreślona nazwa
gazety >>Katolicka<<, gdyż jest ona wszystkim tylko nie katolicką. Jako dowód
opozycji przeciw klerowi, Trunkhardt nie zmienił nazwy (...) gazety” .
Niewątpliwie nie pomagało to Trunkhardtowi w rozwoju gazety.
Podczas kampanii przed wyborami w 1935 r. „Katholische...” Trunkhardta wezwała
do lojalnego udziału w wyborach. Odnotowała to nawet „Polska Zachodnia”,
nieoficjalny organ prasowy wojewody Grażyńskiego .
Po drugim procesie w 1936 r. Trunkhardt został skazany na 4 miesiące więzienia,
a w lutym 1937 r. w kolejnym procesie o zniewagę Hitlera skazano go na 6
miesięcy z zawieszeniem na dwa lata. W ostateczności uzbierał wyroków na dwa
lata więzienia. W związku z procesami z lat 1934–1936 stał się znany w całym
kraju. Mógł to być sygnał dla władz, że można go wykorzystać w akcjach
antyniemieckich i w celu kontrolowania śląskich komunistów.
Jak się to stało, że żaden z wyroków nie został wykonany, może wynikać stąd, że
najprawdopodobniej od 1935/1936 r. Artur Trunkhardt był specjalistą w
katowickiej Ekspozyturze Oddziału II A Sztabu Głównego WP. Według F. Danela,
prezesa rybnickiego ZBOWiD, wyjeżdżał jako agent do Francji skąd organizował
siatkę wywiadowczą na terenie Rzeszy. Tym też można tłumaczyć jego aktywność
wśród komunistów-antyfaszystów. Od tego najpewniej czasu raz na kwartał jeździł
wraz z dwoma innymi osobami z Katowic do Warszawy .
Po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii miał kontakty z komunistami, którzy
podawali się za „Hiszpanów”, a kiedy w powiecie rybnickim aresztowano 22
młodych ludzi usiłujących się przedostać do Hiszpanii, Trunkhardt podjął się
ich obrony .
W końcu 1937 r. wstąpił do Związku Powstańców Śląskich. Starosta Rybnika, Jan
Wyglenda, 15 listopada 1938 r., poparł jego wniosek o ułaskawienie skierowany
do prezydenta I. Mościckiego. Sprawa o ułaskawienie toczyła się jeszcze w roku
1939. Ostatnie konfiskaty „Katholische...” miały miejsce w 1938 r. podczas
aneksji Zaolzia. Trunkhardt wyjaśnia to tak: „Warszawa nadal trzymała się
nienaturalnego paktu z Hitlerem i pozwoliła się namówić na wtargnięcie do
Czechosłowacji. Ze względu na moją postawę zagrożono mi Berezą Kartuską”. Pięć
dalszych aktów oskarżenia nie doczekało się rozstrzygnięcia – przerwał je
wybuch II wojny światowej .
W ostatnich dniach sierpnia 1939 r. Trunkhardt zgłosił się ochotniczo do
pszczyńskiego PKU i został skierowany do komendy powiatowej Ochotniczych
Oddziałów Powstańczych pod dowództwo N. Sobika.
  Poczet wybitnych Ślązaków
Euzebiusz Józef Huchracki ofm (ur. w Katowicach 15 października 1885, zm. w
nocy z 5/6 maja 1942), śląski duchowny katolicki, franciszkanin, sługa Boży,
męczennik Dachau.

Ojciec Huchracki urodził się jako syn stolarza kopalnianego Piotra i Stanisławy
z d. Bonczkowskiej. Szkołę powszechną ukończył w Katowicach. Naukę w gimnazjum
musiał przerwać z powodu swej przynależności do tajnej polskiej organizacji
młodzieżowej. Przeniósł się do Wrocławia, gdzie postanowił wstąpić do stanu
duchownego. Po zdaniu matury zgłosił się do furty klasztornej wrocławskich
franciszkanów. Nowicjat rozpoczął 7 kwietnia 1906, przybierając imię zakonne
Euzebiusz. Studia filozoficzno-teologiczne ukończył w zakonnym seminarium we
Wrocławiu-Karłowicach. 21 czerwca 1913 r. z rąk kard. Georga Koppa przyjął
święcenia kapłańskie. Mszę prymicyjną odprawił w nowo wybudowanej świątyni
franciszkańskiej w swym rodzinnym mieście Katowicach (dzisiaj Bazylika Mniejsza
w Panewnikach). W 1914 został powołany do służby w Wehrmachcie. Przebywał na
froncie wschodnim i zachodnim, nigdy nie ściągając zakonnego habitu. Otrzymał
odznaczenie wojskowe "Żelazny Krzyż" II klasy, jako proboszcz (mjr) 37 Dywizji
Piechoty. Po plebiscycie na Górnym Śląsku powstała nowa polska jednostka
zakonna, do której przeniósł się o. Euzebiusz. Był gorliwym patriotą,
zwolennikiem Wojciecha Korfantego.

W czerwcu 1938 władze zakonne powierzyły o. Huchrackiemu urząd gwardiana
klasztoru franciszkańskiego w Miejskiej Górce na Goruszkach koło Rawicza. Tam
zastała go wojna. W lutym 1940 do klasztoru przywieziono okolicznych księży.
Stał się on miejscem internowania. Zabroniono opuszczać teren zabudowań
klasztornych. O. Euzebiuszowi, wiedząc o jego śląskim pochodzeniu i
wcześniejszej służbie w niemieckim wojsku, zaproponowano udanie się Generalnej
Gubernii. Stanowczo odmówił. Według naocznych świadków, miał odpowiedzieć
niemieckiemu oficerowi: "Ich bin Pole und ich bleibe Pole!" ("Jestem Polakiem i
Polakiem zostanę!"). Dnia 2 kwietnia 1941 oficjalnie zlikwidowano klasztor,
przeznaczając budynek na cele więziennictwa. O. Euzebiusz po zinwentaryzowaniu
mienia wyjechał w towarzystwie dwóch innych zakonników do Lubinia, a następnie
w październiku tego samego roku do Poznania - Fort VII. Do niemieckiego obozu
koncentracyjnego w Dachau o. Euzebiusz trafił wraz z innymi polskimi duchownymi
30 października 1941. W obozie otrzymał numer 28240. Przebywał w bloku 28, w
izbie 4. Ze względu na zły stan zdrowia został przeznaczony na zgładzenie.
Zginął zagazowany w samochodzie wyposażonym w komorę gazową wraz z innymi
chorymi i inwalidami. Żegnając się ze współwięźniami miał powiedzieć "Trzeba
się na wszystko zgodzić, co Bóg da.... Z Bogiem!". O. Euzebiusz jest kandydatem
na ołtarze.
  Dziś 1 września. Co myślicie o wybuchu II WŚ ?
Co myślicie o apolitycznym Piusie XII w II wojnie?

Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl

5 grudnia 1939 r., po ataku Niemiec na Polskę, Pius XII zrywa z Polską
konkordat z roku 1925. Wyrażało się to nominacją, która jawnie stała w
sprzeczności z umową polsko-watykańską. Otóż papież mianował biskupem
ordynariuszem diecezji chełmińskiej Niemca-polakożercę, biskupa gdańskiego,
Karla-Marię Spletta. Natomiast konkordat mówił, że ordynariuszami diecezji
mogą być jedynie obywatele polscy oraz, że obsada tych stanowisk ma być
uzgadniana z rządem polskim. Ambasador rządu polskiego przy Watykanie
wielokrotnie składał oficjalne protesty w tej sprawie. Nie odniosły one
żadnego skutku.

Biskup Adamski w Katowicach (nie czekając na wezwanie od wrogów) sam pierwszy
zniósł w swej diecezji nabożeństwa w języku polskim a nawet publicznie
zachęcał swoich diecezjan, by zapisywali się na volksdeutchów. Też etyka WC.

Co Pius XII robił przed II wojną światową, była o tym już wielokrotnie mowa na
forum.
Po serii błyskawicznych zwycięstw nad Polska, Norwegia i Francja, Hitler stal
się idolem narodu niemieckiego.
Wbrew zapewnieniom, Pacelli nie był bezstronny w konflikcie wojennym. W 1921
roku broni niemieckie kobiety przed gwałtami, jakie dokonywali w Nadrenii
żołnierze francuskich wojsk kolonialnych (murzyni). Już po zakończeniu wojny
domowej w Hiszpanii, która pochłonęła pół miliona ofiar, Pacelli pogratulował
generałowi Franco "katolickiego zwycięstwa". Gdy zaczęły się prześladowania
Żydów w Niemczech - przeciwstawiał się ich emigracji do Palestyny,
argumentując, że jest Ziemia Święta dla katolików. Przed wybuchem wojny
nalegali na rząd polski, aby ze względu na niesprawiedliwości traktatu
wersalskiego, zaspokoił żądania Hitlera i zgodził się na eksterytorialny
korytarz do Prus. Gdy ambasador kolaboranckiego rządu francuskiego w Vichy
przedstawił mu projekt ustaw wzorowanych na nazistowskich Ustawach
Norymberskich - powiedział, że nie widzi w nich niezgodności z Prawami
Kanonicznymi Kościoła. Po czym pogratulował marszałkowi Petainowi umacniania
wiary katolickiej we Francji (zaczęła się właśnie deportacja 70 tysięcy
Żydów). Potępił gwałty Armii Czerwonej wobec osadników niemieckich
zamieszkujących tereny Nadwołża. Nie potępił zbombardowania przez Niemców
Covetry, aczkolwiek wyasygnował dużą sumę pieniędzy na odbudowe zburzonych
świątyń. Zażądał natomiast od aliantów, aby nie bombardowali Rzymu i uznali je
jako miasto "otwarte". A gdy zbliżały się do Rzymu wojska amerykańskie,
zabiegał, aby w ich oddziałach nie było murzynów (pamiętając doświadczenia z
Nadrenii). W roku 1952 ekskomunikował działaczy komunistycznych we wszystkich
krajach świata.

Gdy Niemcy zajęli Jugosławię, w Chorwacji powstał faszystowski reżim pod wodzą
Ante Pavelica. Chorwaci postanowili pozbyć się ze swego terytorium
ortodoksyjnych Serbów, pod pozorem tworzenia czysto katolickiej Chorwacji.
Rozpoczęła się wojna religijna z okrucieństwem jak w czasach wypraw
krzyżowych. Cerkwie ograbiono, kler prawosławny wyrżnięto. Serbom dawano do
wyboru nawrócenie na katolicyzm lub śmierć. Często buntowały się całe wioski i
wtedy wszystkich wyrzynano w pień. W zbiorowych egzekucjach poprzedzonych
torturami czynnie uczestniczyli księża katoliccy, przeważnie Franciszkanie,
pełniący jednocześnie funkcje oficerów faszystowskiej formacji Ustaszy. Serbom
wydłubywano oczy, mordowano siekierami lub wrzucano żywcem do ognia.
Okrucieństwo to zdumiało nawet obserwujących to Niemców i przetrwały do dziś
ich relacje i zdjęcia. Ocenia się, że zginęło co najmniej 800 tysięcy Serbów.

O całej tej masakrze na bieżąco był informowany Watykan poprzez wysłannika
apostolskiego Marcone, a Pavelic był kilkakrotnie przyjmowany z honorami przez
Piusa. Papież przyjmował też wielokrotnie na audiencjach przywódców Ustaszy,
grupy policjantów i młodzieży chorwackiej. O tym, że Pius wiedział dobrze jak
wyglądało "nawracanie" w Chorwacji, świadczy publiczny protest członka Kurii,
kardynała Eugenie Tisserat'a. O zbrodniach w Chorwacji donosiły też audycje
radia BBC.

Biskupem polowym Ustaszy był arcybiskup Zagrzebia Alojzy Stepinac. W roku 1946
został skazany za zbrodnie wojenne na 16 lat wiezienia, zwolniony
przedterminowo w 1952 roku, dostał zaraz z rąk Piusa kapelusz kardynalski. W
1998 roku został beatyfikowany. Jest to jak kto woli: największy skandal,
największa pomyłka lub największa tajemnica we współczesnych dziejach Kościoła.

W roku 1986 Stany Zjednoczone odtajniły archiwa CIA z lat czterdziestych.
Potwierdziły one, że zaraz po wojnie Watykan wspólnie z CIA prowadziły akcje
ewakuowania wyższych rangą oficerów SS do Stanów i do krajów Ameryki
Łacińskiej (t.zw. rateline). Chodziło o zachowanie tych ludzi do przyszłej
walki z komunizmem. Rola Watykanu polegała na tym, że w ramach duszpasterstwa
księża docierali w obozach jenieckich do osobników uznanych za przydatnych, a
zagrożonych sądem za zbrodnie wojenne. Zmieniano im osobowość i wydawano
paszporty watykańskie lub Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Szczególnie
aktywny był tu biskup Alois Hudal i jego sztab w Rzymie. Chorwacka instytucja
religijna College San Girolamo w Rzymie zajmowała się wysyłaniem do Argentyny
zbrodniarzy wojennych reżimu Pavelica. W ten sposób w bezpieczne miejsca
schronili się Eichman, Barbie, komendant Sobiboru - Strangl, słynny dr
Mengele, Pavelic i wielu innych. Oficjalnie Watykan kierował się
chrześcijańską regułą miłosierdzia bliźniego.

Reakcję Piusa XII na sytuację w Polsce wyczytać można z jego przemówienia do
Polaków przyjętych na audiencji we wrześniu 1939, które najkrócej
charakteryzują zacytowane przez niego słowa sw. Pawła: "Objawiła się
dobrotliwość i ludzkość".

Tak więc obwinianie za 1 września 1939 r. tylko Niemiec i ZSRR wydaje się być
dużym nieporozumieniem.
  OSWIADCZENIA MAJATKOWE - DLACZEGO NIE KK ??
Nie wszystkjo "przepuscilo"-czyzby koscielna cenzura??

Katowice
W tym brudnym, zanieczyszczonym miescie znajduje sie enklawa, w której Kosciól
stworzyl wlasne minimiasto. W okolicach ulicy Jordana stanelo seminarium,
supernowoczesny dom ksiezy emerytów, niewielka katedra i gigantyczna kuria. One
tworza ten miniswiat. Chciaz gmach kurii, dlugi na 27 okien, kryje w sobie
setki pomieszczen, to jednak arcybiskub Damian Zimon woli mieszkac przy
ruchliwej ulicy Francuskiej, gdzie do swojej dyspozycji ma dom, w którym bez
scisku moglyby zamieszkac cztery wielopokoleniowe rodziny.
Majatek
Przed wojna Kosciól katolicki mial przeszlo 400 tysiecy hektarów ziemi i
tysiace nieruchomosci. Dzis udalo mu sie ponownie posiasc 60 tysiecy hektarów.
Kosciól ma tez przeszlo sto wlasnych czasopism, dwa ogólnopolskie radia,
telewizje, liczne wydawnictwa, Otwarty Fundusz Emerytalny. Gra na gieldzie.
Stara sie tez o odzyskanie przeszlo 3 tysiecy budynków. Wsród nich sa takie,
jak klsztor w Pinczowie, za które Kosciól dostal juz przed wojna stosowne
odszkodowanie i takie, jak galeria w Elblagu, zabrana katolikom jeszcze podszas
reformacji. W Czastochowie paulini domagali sie zwrotu dzialki, powolujac sie
na akt wydany w 1392 roku. W Braniewie, Henrykowie, Toruniu, Lowiczu zabrali
szkoly, we Fromborku cale, bedace bezcennym zabytkiem architektury, Wzgórze
Katedralne. W Ostrowiu Swietokrzskim, jako rekompensate za upanstwowienie
nieruchomosci, dostal Kosciól dzialke o powierzchni blisko 2 hektarów, która po
dwóch latach sprzedal za 700 tysiecy zlotych pod budowe zagranicznego
supermarketu.
Poznan
Koscielny Poznan to przede wszystkim Ostrów Tumski.
Na tej urokliwej wyspie najstarsza polska swiatynie otacza kilkanascie
przypominajacych palacyki budynków. Naprzeciwko kurii, polaczony wspólnym
ogrodem, wznosi sie ozdobiony jonskimi kolumnami palac arcybiskupa Juliusza
Paetza.
Do poczatku obecnej dekady w Legnicy wszystkie atrakcyjniejsze budynki byly
wlasnoscia Armii Czerwonej. Po ich wyjezdzie kuria wprowadzila sie do
monumentalnego gmachu, który dawniej byl oficerskim klubem, a biskup
ordynariusz zajal poradziecki palacyk przy ulicy Kosciuszki.
W Lowiczu praktycznie wszystkie bardziej okazale budynki naleza do Kosciola.
Biskup Alojzy Orszulik ma odnowiona przed przyjazdem papieza rezydencja
przypominajaca szlachecki dworek. Nie mieszka w niej jednak lecz do pracy
dojezdza z Warszawy swoim sluzbowym mercedesem.
Wloclawek to od lat wyborcza ostoja lewicy. Zapewne dlatego, zeby zrekompensowc
to biskupowi, bogate i wplywowe sanktuarium Maryjne w Licheniu podlega diecezji
wloclawskiej. W biednym Wloclawku zyje sie naprawde ciezko. Brakuje pracy i
mieszkan. Biskup Bronislaw Dembowski zajmuje ogromne apartamenty w pieknym
palacu kurii, tuz nad sama Wisla.
W Toruniu biskup Andrzej Suski rezyduje w odrestaurowanej kamienicy-palacu na
starówce, kilkaset metrów od rynku.
W Gdansku arcybiskup Goclowski mieszka w palacu w Oliwie. W Przemyslu palac
arcybiskupa Michalika góruje nad panorama miasta. W stolicy rezydencja prymasów
jest okazaly palac przy ulicy Miodowej.
W Elku przed kilkunastoma miesiacami ogromnym nakladem wzniesiono nowy palac
biskupi.
Podatki
Fiskus podzielil polskich duchownych na 34 kategorie w zaleznosci od wysokosci
podatków. Najnizszy placa wikariusze parafii majacej mniej niz tysiac
mieszkanców. Najwiekszy - proboszczowie parafii przekraczajacej 20 tysiecy
mieszkanców. Jest on naliczany kwartalnie i przed trzema laty wynosil -
najnizszy 66 zl, a najwyzszy 637 zl. Kosciól katolicki zwolniony jest od
podatku od nieruchomosci. Darowizny czynione na rzecz Kosciola wylaczone sa z
podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, bez wzgledu na
ich wysokosc pod warunkiem, ze obdarowany przedstawi pokwitowanie odbioru, a w
czasie 2 lat sprawozdanie z przeznaczenia otrzymanej darowizny. Kosciól ma tez
ulgi celne i od oplat skarbowych. Najwieksze obciazenia finansowe spoczywaja na
duchownych nie z powodu fiskusa, lecz z tytulu placonego biskupom wewnetrznego
podatku diecezjalnego. Tu sumy ida juz w dziesiatki tysiecy zlotych. Zwlaszcza
od czasu nowego podzialu diecezjalnego kraju, gdy liczba biskupstw zwiekszyla
sie prawie dwukrotnie.
Kraków
Stary królewski Kraków w ogromnym stopniu nalezy do Kosciola. Prócz
kilkudziesieciu klasztorów i swiatyn ma Kosciól liczne kamienice, takie jak
rezydencja biskupa Jana Szkodonia przy Kanoniczej 11. Wszystkie drogi zbiegaja
sie jednak na Franciszkanskiej, gdzie w okazalym palacu miesci sie kuria i
osobista rezydencja kardynala Franciszka Macharskiego. Spokoju ksiecia Kosciola
bronia ochroniarze i ogromna rzesza czekajacych na kazde skinienie purpurata
ksiezy i zakonnic.
"Kosciól bedzie lepiej spelnial swoje zadania, jesli bedzie Kosciolem pokornym,
ubogim, dajacym realne swiadectwo Ewangelii."
Biskup Tadeusz Pieronek
"Za duzo wysilku wlozylismy w stworzenie struktur koscielnych: gmachy,
seminaria, kurie, takze dwory biskupie."
Ksiadz Stanislaw Musial, jezuita.

-Kr. Nie sadze zeby szczegolna trudnosc stanowilo oszacowanie koscielnego(bo
nie bozego przeciez) majatku,od ktorego uiszczenie stosownego podatku byloby
OBOWIAZKIEM-wszak kosciol ma zawsze morde pelna "apostolskiej
troski",zawsze "pochyla sie nad najbiedniejszymi" itd.itp-dla przypomnienia-w
1980 to kosciol wszak byl wspolautorem hasla-"Wszyscy mamy takie same zoladki"-
niech wiec teraz UDOWODNI,ze nie sa to "tylko slowa"-niech przekuje to w czyn
przylaczajac sie do wspoluczestnictwa w "utrzymaniu" kraju!!Tyle tylko, iz
osobiscie nie wierze,ze znajdzie sie KTOKOLWIEK na tyle odwazny aby poruszyc te
kwestie!Przeciez Polacy sami sobie nalozyli to watykanskie jarzmo-znacznie
twardsze od "bywszego- kremlowskiego"

"Kosciól posiada niespozyty zoladek, pozarl juz cale kraje i jeszcze jest
glodny: tylko Kosciól potrafi tak dobrze trawic niesprawiedliwosc." (J.
Wolfgang Goethe, pisarz i mysliciel, 1749-1832
  Kiedy Edelman powiedział prawdę?
Kiedy Edelman powiedział prawdę?
W New York Times Book Review 19 października 1986, Abraham Brumberg
skomentował książkę Hanny Krall Shielding the Flame, w której opisuje ona
życie Marka Edelmana, który był drugim po Mordechaju Anielewiczu dowódcą
Powstania w Getcie.
Brumberg zaczyna od tego, że Powstanie w Getcie wskrzesiło honor Żydów w
oczach romantycznych Polaków. Następnie wykracza on poza ramy książki i
stwierdza, że jego zdaniem Edelman nie powiedział Hannie Krall prawdy w
wywiadzie, który przeprowadziła z nim w roku 1976. Według Brumberga, Edelman
powiedział prawdę dopiero w 1985 roku w wywiadzie dla podziemnej gazety Czas.
Powiedział wówczas, że żydowscy bojownicy w getcie nie dostawali żadnej broni
od Armii Krajowej, która nie przyjmowała Żydów i była tak antysemicka, że po
likwidacji getta Edelman bał się poprosić o pomoc, podejrzewając, że będą
mogli chcieć go zabić.
Oburzony tymi pomówieniami, zdobyłem egzemplarz książki Hanny Krall. Brumberg
po prostu zignorował stwierdzenia autorki, zastępując je własnymi. Edelman
powiedział Hannie Krall, że żydowski bojownik o wolność, Michał Klepfisz,
został pośmiertnie odznaczony przez generała Sikorskiego Krzyżem Virtuti
Militari. Powiedział też, że prowadził rozmowy z polskimi partiami podziemnymi
i nigdy nie spotkała go jakakolwiek niegrzeczność w kontaktach z polskim
Podziemiem poza murami getta. Edelman powiedział również, że żydowscy
żołnierze otrzymali 60 karabinów od Armii Krajowej i Polskiej Partii
Robotniczej oraz że podczas Powstania w Getcie polskie oddziały przeprowadziły
atak na ulicy Franciszkańskiej, aby odwrócić uwagę Niemców. Dodał, że sam
walczył w szeregach Armii Krajowej na początku jej istnienia, w 1944 roku, że
nosił biało-czerwoną opaskę na ramieniu i że po Powstaniu Armia Krajowa
pomagała Żydom w ucieczce, że istniała Polska Rada Pomocy Żydom Żegota', że
Żydzi dostawali dolary ze zrzutów otrzymywanych przez Armię Krajową oraz że
Żydowska Organizacja Bojowa poddała się pod rozkazy generała Grota-Roweckiego.
Grot-Rowecki, wyznaczył Chruściela (Monter) na swego zastępcę i Zbigniewa
Lewandowskiego jako instruktora wojskowego oraz dostarczył broń. Edelman
stwierdził również, że katolickie zakonnice ukrywały Żydów, a czasem
przechowywały dla nich broń i materiały wybuchowe, że podczas Powstania
biało-czerwona flaga powiewała nad gettem obok biało-niebieskiej, co głęboko
wzruszało ludność polską, uważającą Edelmana za bohatera.
Szczególnie cieszę się z tego, że w książce Hanny Krall natknąłem się na
nazwisko Henryka Wolińskiego, o którym Edelman często wyraża się z wielką
serdecznością. Znam go sprzed wojny, gdy obaj byliśmy prawnikami. W czasie
wojny i okupacji został oficerem w sztabie Armii Krajowej i został
przydzielony do departamentu do spraw Żydów.
W lipcu 1942 roku otrzymałem instrukcję, by skontaktować się z osobą, która
może przekazać mi informacje otrzymane tajnymi kanałami z getta. Z
niecierpliwością oczekiwałem na to spotkanie. Ku memu zdziwieniu, tajemniczy
Kowalewski, który był moim kontaktem, okazał się być moim przyjacielem
Wolińskim. Zaczął dostarczać mi informacje, które ja następnie streszczałem i
wysyłałem do rządu polskiego w Londynie. Oto jedna z takich informacji:
20 czerwca 1944. Masowa eksterminacja rozpoczęła się 15 maja w Oświęcimiu.
Najpierw idą Żydzi, potem sowieccy jeńcy wojenni i tak zwani chorzy'.
Przybywają duże transporty węgierskich Żydów, 13 pociągów dziennie, każdy po
40-50 wagonów. Ludzie są przekonani, że zostaną wymienieni za członków POW lub
przesiedleni na wschód. Komory gazowe pracują całą dobę. Ciała pali się w
krematoriach i na wolnym powietrzu. Dotąd zagazowano co najmniej 100 000 ludzi.
Po wojnie straciłem kontakt z Wolińskim, lecz on znalazł mnie w Waszyngtonie.
Prowadził praktykę prawniczą w Katowicach i korespondowaliśmy ze sobą do jego
śmierci w 1986 roku. Życie Warszawy opublikowało dwie informacje: pierwszą od
rodziny, w której wspomniano fakt, że został on odznaczony izraelskim Yad
Vashem za ratowanie Żydów; drugą, podpisaną przez Marka Edelmana, oddającego
hołd Wolińskiemu w imieniu wszystkich żołnierzy Żydowskiej Organizacji Bojowej'.
Oczywiste jest, że Marek Edelman powiedział to, o czym pisze Hanna Krall i
potwierdza to jego ostatnia wiadomość o śmierci Wolińskiego. Stwierdzenia
przypisane mu przez Brumberga prawdopodobnie nigdy nie wyszły z jego ust, a w
każdym razie są całkowicie nieprawdziwe.
Oszczerstwo, że Armia Krajowa nie przyjmowała Żydów jest kłamstwem. Nawet w
Kwaterze Głównej AK, wśród najwyższego dowództwa było kilku oficerów
pochodzenia żydowskiego, między innymi Marceli Handelsman, Ludwik Widerszal i
Jerzy Makowiecki. Nie było żadnych restrykcji na najwyższym szczeblu, a tym
bardziej nie mogło być na niższych.
Czy Marek Edelman rzeczywiście opowiedział jedną historię Hannie Krall w 1976
roku, a drugą Brumbergowi w 1985? Oczekuję na jego wyjaśnienie.
Obok ataków na polski ruch oporu i Armię Krajową, rozpętano kampanię
gloryfikującą Żydów w getcie. Lucy Dawidowicz pisze na temat powstania, które
wybuchło w getcie 19 kwietnia 1943 roku, że pierwsze strzały do Niemców w
okupowanej Europie padły z broni żołnierzy z getta. A przecież polskie lasy
były pełne partyzantów od 1939 roku. Atakowali oni niemieckie konwoje,
wysadzali mosty kolejowe i zajmowali mniejsze koszary. W tym samym czasie
partyzanci generała Michaiłowicza walczyli w Jugosławii, podobnie jak
komuniści i maquis (francuscy partyzanci - przyp. tłum) działający w różnych
częściach Francji.
Twierdzenie pani Dawidowicz, że warszawscy Żydzi w 1943 roku jako pierwsi w
Europie zaczęli strzelać do Niemców jest tak absurdalne, że poddaje w
wątpliwość prawdziwość pozostałych jej stwierdzeń.
Zródło: forum Onetu.
  Górnośląskie Dni Dziedzictwa -2008- Ruda Śl.

Poza Rudą też jest życie część II

Chorzów
27.09.2008
godz: 7:30 - wycieczka rowerowa do Zamku w Kopicach zbiórka przy PKP w Chorzowie
Batorym

4.10.2008
godz: 9:00 - wycieczka rowerowa: Wirek - Halemba - Kłodnica - Stara Kuźnica –
Kochłowice, zbiórka w Chorzowie pod pomnikiem Redena

Katowice
26.09-05.10.2008
„Śląskie pałace i ich właściciele” – wystawa przygotowana przez Muzeum Śląskie
na terenie przyszłej siedziby – dawnej kopalni „Katowice” (ul. Kopalniana 6).
Prezentacja kilkudziesięciu fotografii i pocztówek pokazujących architekturę i
często nieistniejące dzisiaj wnętrza rezydencji śląskich z przełomu XIX i XX
wieku. Wystawa czynna od pon. do niedz., od 10.00 – 14.00

27.09.2008
godz. 9:00 - Bogucice – spacer historyczny, zbiórka na Bogucicach pod kościołem
św. Szczepana (ul. Markiefki 89), oprowadza Przemysław Piwowarczyk

godz. 9:00 - wycieczka autokarowa „Szlakiem Ballestremów”, wyjazd z Katowic
(podcienie Górnośląskiego Centrum Kultury, Plac Sejmu Śląskiego 2); w programie:
Pławniowice (Pałac Ballestremów), Zabrze (Kościół p.w. Jana Chrzciciela w
Zabrzu-Biskupicach (z kryptą Ballestremów), kaplica ewangelicka, Kościół
Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Rokitnica ), Ruda Śląska (Kościoły św.
Józefa, Matki Boskiej Różańcowej, Szyb Mikołaj)

27.09.2008
godz. 8:00 - Wycieczka autokarowa „Rzym czy Wittenberga – szlachta górnośląska
wobec konfliktów wyznaniowych”: wyjazd – pl. Sejmu Śląskiego w Katowicach
(zbiórka w podcieniach Górnośląskiego Centrum Kultury), Głogówek Oppersdorffów
(Kościół franciszkanów, Kościół św. Bartłomieja) – Prószków (kościół św.
Jerzego), Szydłowiec k. Niemodlina (kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny)

4.10.2008
godz. 11:00 - „Szlakiem Tiele-Wincklerów” – spacer historyczny, zbiórka pod
Starym Dworcem (ul. Dworcowa); w programie: Stary Dworzec, Kościół Mariacki,
Kościół Zmartwychwstania Pańskiego (ewangelicki) oraz na koniec była kopalnia
Katowice”, gdzie z przewodnikiem - Janem Zającem - goście zwiedzą budynek
dawnej stolarni oraz maszynownię szybu „Bartosz”. Oprowadzający – dr hab. Irma
Kozina.

Toszek (powiat gliwicki)
7.09.2008
godz. 12.00 -22.00 - „Zamek i miasto Toszek na dawnej pocztówce” - wystawa
przedwojennych kart pocztowych na terenie miasta i na dziedzińcu zamku

godz. 19.30 - „Zamek i miasto Toszek na dawnej pocztówce” - prelekcja Grzegorza
Kamińskiego , na dziedzińcu zamku w Toszku

Rudziniec (powiat gliwicki)
28.09.2008
godz. 16:30 - prelekcja w Kościele św. Michała Archanioła

Pławniowice (powiat gliwicki)
27.09.2008
godz. 10:00 – zwiedzanie pałacu Ballestremów

Głogówek (powiat prudnicki)
27.09.2008
godz. 10:00 – spacer historyczny „Śladami Oppersdorffów”, w programie kościół
św. Bartłomieja, kościół franciszkanów, kaplica Grobu Bożego, zbiórka pod
zamkiem Oppersdorffów

Prószków (powiat opolski)
27.09.2008
godz. 12:00 – zwiedzanie kościoła św. Jerzego (fundacja rodu Prószkowskich/von
Proskau)

Szydłowiec (powiat opolski)
27.09.2008
godz. 14:00 – zwiedzanie kościoła Wniebowzięcia NMP (dawniej luterański,
fundacja rodu von Pückler)

Gliwice
11.10.2008
godz. 9:00 - nabożeństwo ekumeniczne na Cmentarzu Hutniczym

godz. 9:30 - zwiedzanie Cmentarza Hutniczego z przewodnikiem

godz. 10:30 - zwiedzanie wystawy w Muzeum Odlewnictwa

godz. 11:30 - sesja poświęcona ratowaniu starych cmentarzy, aula "Czerwonej
Chemii" (dawna Szkoła Maszynowa i Hutnicza)

Wodzisław Śląski
28.09.2008
godz. 11:00 - zwiedzanie Pałacu Dietriechsteinów (dzisiejszy USC) oraz
ekspozycji Muzeum mieszczącego sie w pałacu

godz. 12.10 - wycieczka autokarowa, wyjazd z pl.Gladbeck, w programie pałace w
Kokoszycach, Krzyżanowicach i Szylerzowicach, powrót o 15.30
rezerwacja miejsc: tel. 502 144 446, mail: adrianwowra@gmail.com

godz. 15.45 - pokaz walk śląskiego bractwa rycerskiego + opowiadania o zwyczajach
śląskiego rycerstwa; park miejski w Wodzisławiu Śląskim

Krzyżanowice (powiat raciborski)
28.09.2008
godz. 13.15 - Zwiedzanie pałacu

Kokoszyce (miasto Wodzisław)
28.09.2008
godz. 12.25 - Zwiedzanie pałacu

Szylerzowice (Šilheřovice – Republika Czeska)
28.09.2008
godz. 14.05 - Zwiedzanie pałacu

Mysłowice
26.09-22.10.2008
Wystawa akwarel malarza Alfonsa Wieczorka, Miejskie Centrum Kultury, Mysłowice,
ul. Grunwaldzka 7, godziny zwiedzania 10:00 – 20:00

3.10.2008
godz. 11:00 – „Twórczość i sylwetka Alfonsa Wieczorka” - prelekcja Petera K.
Szczepanka, oprawa muzyczna Michał Błahut, Miejskie Centrum Kultury, Mysłowice,
ul. Grunwaldzka 7

godz. 17:30 - „Twórczość i sylwetka Alfonsa Wieczorka” - prelekcja Petera K.
Szczepanka, oprawa muzyczna Michał Błahut, „Rola arystokracji ziemskiej w
uprzemysłowieniu Górnego Śląska w XVIII i XIXw.” - wykład wygłosi prof. Alfred
Sulik, Miejskie Centrum Kultury, Mysłowice, ul. Grunwaldzka 7

Nakło Śląskie (powiat tarnogórski)
25.09.2008
godz. 18.00 – wernisaż wystawy obrazów z kolekcji Gerarda Trefonia, widokówek i
fotografii prezentujących dorobek rodu Henckel von Donnersmarck z kolekcji
Romana i Ireny Gatysów, pałac Donnersmarcków

Miasteczko Śląskie (powiat tarnogórski)
02.10.2008
godz. 17.00 – prezentacja książki „Tajemnice Donnersmarcków”, spotkanie z
autorką Gabrielą Horzelą Szubińską, Miejska Biblioteka Publiczna

Orzesze (powiat mikołowski)
26.09.2008
godz. 17:00 - prelekcja w kościele ewangelickim Ducha Świętego, ul. Powstańców 6,

www.gornoslaskie-dziedzictwo.com
tel. 510077053 mail: k.sikora@mgsilesia.org
 



Francis Ford Coppola
Franciszek Bachleda Księdzularz
Franciszek Ksawery Sapieha
Franciszek Stefan Sapieha
franciszkanie reformaci. W Krakowie
franciszkanie Zielona Góra
Francis Gabreski
Franciszek Bawarski
Franciszek Górski
Franciszek Herbich
Franciszek I Lotaryński
Franciszek Jaśkowiak
Franciszek Jaworski
Franciszek Kindermann
Franciszek Kukla
  • testach opon zimowych
  • bialystok suprasl kzk
  • psr 520
  • uzywane sprowadzone
  • nauka angielskiego dla dzieic